
❤️ KAŻDY, KTO MNIE ZNA, WIE, ŻE W CZERWCU RAZEM Z WAMI WALCZYLIŚMY O ŻYCIE MOJEGO TATY – GRZEGORZA.
Dzięki Wam ❤️ mój tato przeszedł operację ratującą życie – operację Whipple’a, jedną z najtrudniejszych operacji, jakie można przejść.
W pewnym momencie, w ramach leczenia na NFZ, padła nawet propozycja leczenia paliatywnego.
Dziś mogę napisać jedno: GUZA NIE MA. ❤️
Ale niestety to jeszcze nie koniec naszej walki.
Nowotwór okazał się złośliwym gruczolakorakiem z naciekami, dlatego tato jest obecnie w trakcie chemioterapii. Po tak ciężkiej operacji nadal dochodzi do siebie, a leczenie bardzo mocno obciąża jego organizm.
I kiedy wydawało się, że najgorsze mamy już za sobą, pojawił się kolejny problem…
Tato otrzymał niezdolność do pracy aż do września 2027 roku, ale jednocześnie odmówiono mu świadczenia rehabilitacyjnego. Decyzja została podjęta bez osobistego badania.
W efekcie od 26 października 2026 roku tato zostaje bez środków do życia.
A przecież choroba nie zatrzymuje rachunków.
Obecnie sama żywność, suplementy, insulina i wszystko to, co jest niezbędne w codziennym funkcjonowaniu i leczeniu, to około 2500–3000 zł miesięcznie.
W listopadzie czeka nas również kontrolna wizyta u Profesora – koszt samej wizyty, paliwa i noclegu to około 3000 zł. Tato jest jeszcze zbyt słaby, żeby pokonać tak długą trasę w jeden dzień.
Oczywiście walczymy o odwołanie od decyzji.
I każdy, kto mnie zna, wie, że mamy już za sobą niejeden dokument, orzeczenie i niejedną walkę o świadczenia. Dlatego niestety wiemy, że ta droga może być długa i trudna.
Nie wiemy, co przyniesie najbliższy czas.
Wiemy tylko, że ten rok może być dla nas naprawdę ciężki.
Tato ma 59 lat. Całe życie pracował.
To zdecydowanie nie jest wiek na umieranie.
Ale też nie powinien być wiekiem, w którym człowiek walczący z nowotworem zostaje bez pieniędzy na podstawowe potrzeby.
Dlatego dziś po prostu proszę Was o pomoc. ❤️
Jeżeli ktoś może dorzucić choć kilka złotych – będziemy ogromnie wdzięczni.
Jeżeli ktoś może przekazać Nutridrinki, żywność, suplementy czy rzeczy potrzebne w codziennym funkcjonowaniu – również będzie to dla nas ogromnym wsparciem.
Każda złotówka, każda paczka i każda przekazana rzecz naprawdę ma znaczenie.
Największym wrogiem trzustki jest stres.
A ja chciałabym, żeby tato mógł skupić się przede wszystkim na tym, żeby wrócić do sił i wygrać tę walkę. ❤️
Jeżeli możecie pomóc – proszę, pomóżcie.
Jeżeli nie możecie – udostępnijcie ten post. Czasem właśnie jedno udostępnienie dociera do osoby, która może zrobić różnicę.
❤️ Dziękuję każdemu, kto był z nami wtedy i jest z nami teraz.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Sylwia i Dawid Kałużni
Trzymaj się Grzegorz ♥️i wracaj do zdrowia 😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘
Edward Szczerbinski
Trzymam kciuki za,, LAZIO,,👍
Anonimowy Darczyńca
❤️
Aniela
❤️