
Witam. Nie chcę tutaj kłamać,że zbieram na chore dzieci,psy czy inne łamiące serce historie.
Moja historia niestety jest taka,że w pewnym momencie musiałam odejść z pracy przez problemy zdrowotne,które zaczęły się powielać przez dużą ilość dźwigania.
Kilka lat temu stwierdzono u mnie refluks,który z biegiem czasu został zaleczony,do tego przepuklina żołądka, ogromne nadżerki przełykowe zalegające na 75% przełyku.
Na tyle na ile sytuacja z refluksem się uspokoiła tak niestety przepuklina po latach zaczęła o sobie dawać znać. Zaczęły się wręcz skręcające bóle żołądka, ciągły ucisk w klatce,problemy z oddychaniem i coraz większe wycieńczenie organizmu. W tamtym momencie musiałam zostawić pracę i próbować dać organizmowi dojść do siebie. Jednocześnie szukałam cały czas innej pracy, wtedy mając nadzieję,że znajdę lżejszą. Niestety sytuacja w życiu potoczyła się tak,że moje aktualne samopoczucie nawet na ten moment nie pozwalało mi na powrót do pracy w której byłam,ale jak to się mówi są rzeczy "Ważne i ważniejsze". Po długotrwałym poszukiwaniu jakiekolwiek innej pracy wróciłam do docelowego zatrudnienia.
Idąc do sedna - Mieszkam na stancji, którą muszę opłacać sama, w dodatku jest to wieś,więc niestety do tego dochodziły niemałe koszty paliwa aby móc wykonać jakiekolwiek zakupy bądź dojechać na miejsce zatrudnienia. To są tylko jedne z niewielu kosztów,które przytłoczyły mnie na tyle,że popadłam w ciąg chwilowek z nadzieją,że w końcu się jakoś z tego wygrzebie,choć kwota którą zbieram to tylko 1/3 wszystkiego.
Sytuacja braku pieniędzy ciągnęła się długo,moja sytuacja psychiczna pogarszała się coraz bardziej, przedłużam pożyczki,jeżeli była taka możliwość ale niestety nie dałam rady robić tego wieczność. Doszłam do momentu,kiedy pomimo pracy czuję się załamana milionami telefonów z windykacji dziennie,ponieważ nie widzę szansy na żadne polubowne dogadanie spłaty.
Jestem ciągle zastraszana sądem,windykacja terenową i innymi konsekwencjami,pomimo,że dzielnie kontaktuje się z windykacja i próbuje podejmować rozmowę rozwiązania problemu polubownie.
Nie oczekuje zebrania całej kwoty, choć byłoby to wspaniałe. Jednakże apeluje tutaj do ludzi,którzy być może kiedyś znaleźli się w równie ciężkiej sytuacji i są w stanie zrozumieć jaka desperacja sięga człowieka gdy nie ma się już dosłownie na chleb
Będę ogromnie wdzięczna za jakiekolwiek wpłaty, każda złotówka,każdy grosz jest dla mnie ważny. Jestem młodą osobą i nie chce popaść w spirale zadłużeń. A jeśli ktoś chciałby mi zarzucić,że zbieram na coś innego to chciałabym z góry zaznaczyć,że zebranie jakiejkolwiek kwoty będzie przeznaczone bezpośrednio na spłatę pożyczek,co byłabym w stanie udokumentować.
Z góry dziękuje jeżeli ktoś dotrwał aż tutaj i nadal chciałby pomóc.
Liczę na siebie,że po wypłacie również uda mi się spłacić jak najwięcej ale liczę również,że są również ludzie,którzy chcieliby pomoc nawet symboliczną złotówką.
Organizator zbiórki
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!