Zbiórka Chcę znów normalnie spać, żyć i pracować - miniaturka zdjęcia

Chcę znów normalnie spać, żyć i pracować Jak założyć taką zbiórkę?

Nadzieja na lepsze jutro w rozwijającym się projekcie.

Chcę znów normalnie spać, żyć i pracować

8 040 zł  z 99 999 zł (Cel)
Wpłaciło 46 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Wojciech W. - awatar

Wojciech W.

Organizator zbiórki

04.08.2026

Nazywam się Wojciech Witkowski, mam 39 lat i od około pięciu lat choruję na niewydolność serca. W wyniku problemów z krążeniem i niedotlenienia ucierpiały również moja wątroba i nerki. Zmagam się także z nawracającym wodobrzuszem. Od grudnia 2025 roku mieszkam w niewielkim samochodzie osobowym, który w dodatku nie jest mój a jedynie pożyczony. 

(foto: ostatni wypis ze szpitala z 4 grudnia 2025) 

Nie zbieram na luksusowego kampera ani kosztowną zabudowę. Chciałbym kupić możliwie tani i sprawny bus, w którym mógłbym normalnie się położyć, wyprostować nogi, przygotować jedzenie i stworzyć proste miejsce do pracy przy laptopie. Bus miałby być dla mnie jednocześnie miejscem do życia, odpoczynku i prób powrotu do samodzielności.

(foto: auto w którym mieszkam) 

Utrzymuję się z renty wynoszącej około 1400 zł miesięcznie. Około 300 zł wydaję na leki, a pozostałe pieniądze muszą wystarczyć na jedzenie, środki higieniczne, paliwo i wszystkie codzienne potrzeby. Nie piję alkoholu, nie palę papierosów i nie zażywam narkotyków. Staram się rozsądnie gospodarować każdą złotówką.

(foto: paragon za moje leki) 

Wcześniej mieszkałem na drugim piętrze starej kamienicy. Nade mną znajdował się nieogrzewany strych, a lokator pode mną również nie ogrzewał mieszkania. Zimą rachunki stały się dla mnie nie do udźwignięcia, a wchodzenie po schodach przy moim stanie zdrowia bardzo mnie męczyło. Mimo trudnych relacji ojciec pożyczył mi samochód który miał zostać sprzedany gdy zakupił inny i właśnie w nim zamieszkałem.

(foto: pierwszy wypis ze szpitala po zdiagnozowaniu niewydolności serca, ze względu na przełom roku 2020 na 2021, pielęgniarka źle wpisała do kiedy byłem na oddziale ale w górnym prawym rogu jest prawidłowa data) 

Do tej pory zbiórka pomagała mi przede wszystkim przeżyć kolejne miesiące. Dzięki ludziom mogłem kupować leki, jedzenie i pokrywać najpilniejsze wydatki. Jestem za to bardzo wdzięczny, ale nie chcę bez końca prosić jedynie o pomoc w przetrwaniu. Chciałbym zrobić coś, co naprawdę zmieni moją sytuację.

(foto: wysokość renty – ostatni wpływ)

Dlatego zbiórka nadal służy codziennemu życiu, ale jej konkretnym celem jest również zakup busa. Udało mi się już odłożyć 2000 zł i tych pieniędzy nie ruszam. W trudniejszych okresach sprzedawałem niektóre swoje rzeczy, żeby mieć za co żyć i nie wydawać odłożonej kwoty.

(foto: pozycja do spania) 

Samochód, w którym obecnie mieszkam, nie należy do mnie, dlatego nie mogę usunąć tylnych siedzeń ani przebudować wnętrza. Śpię na rozłożonym przednim fotelu. Nie jest on uszkodzony, ale po rozłożeniu siedzisko pozostaje niżej niż oparcie, przez co nie powstaje płaska powierzchnia. Fotela nie można też odsunąć na tyle, żebym całkowicie wyprostował nogi.

(foto: stół śniadaniowy a zarazem blat do przygotowywania jedzenia) 

Cienka pianka trochę pomaga, ale nie rozwiązuje problemu. Grubszej nie miałbym gdzie przechowywać. Próbowałem również materaca dmuchanego, lecz jeden już się uszkodził, ponieważ na nierównym podłożu stale się wyginał.

(foto: a tak wygląda gotowanie) 

Najczęściej śpię około dwóch godzin, potem się budzę, zmieniam pozycję i próbuję zasnąć ponownie. Przespanie ponad sześciu godzin bez przerwy zdarza się bardzo rzadko. Po pierwszych miesiącach życia w samochodzie, ciągłego niewyspania i zmęczenia ponownie zaczęło narastać u mnie wodobrzusze.

(foto: opuchnięta noga ze względu na niewydolność serca i utrudnione płynów z organizmu) 

Nie twierdzę, że sam bus mnie wyleczy. Widzę jednak, że gdy uda mi się lepiej wyspać i zjeść zdrowiej, mój organizm funkcjonuje lepiej, a leki moczopędne wydają się działać skuteczniej. Możliwość regularnego odpoczynku na płaskim materacu dałaby mi lepsze warunki do dalszego leczenia.


Niewydolność serca i wodobrzusze powodują, że bardzo szybko się męczę. Trudno mi się schylać, dłużej chodzić, zrobić zakupy, a nawet umyć się pod prysznicem. Osobie zdrowej trudno zrozumieć, jak wyczerpujące mogą być zwykłe czynności, dopóki sama nie znajdzie się jednocześnie w sytuacji choroby, wodobrzusza i mieszkania w samochodzie.


W aucie jest bardzo mało miejsca. Przed przygotowaniem jedzenia muszę przekładać torby, ubrania i naczynia, a później wszystko ponownie pakować. Nie mam stałego blatu, wygodnego miejsca do siedzenia ani możliwości normalnego wyprostowania nóg.


Nie mam lodówki. Kefir, mleko, serek wiejski i inne produkty wymagające chłodzenia muszę zjadać lub wypijać od razu. Czasem część jedzenia się marnuje, ponieważ nie mam jak przechować go do następnego dnia. Mała lodówka jest dopiero dalszym planem, możliwym po zakupie busa.


Nie mam również pralki. Z płatnej pralni korzystam rzadko, ponieważ każda złotówka ma dla mnie znaczenie. Prawie z nikim się nie spotykam, dlatego czasami odkładam pranie, żeby pieniądze przeznaczyć przede wszystkim na leki i jedzenie.


Bus miałby być dla mnie także miejscem pracy. Mam laptopa i możliwość jego zasilania, ale obecnie prawie z niego nie korzystam, ponieważ siedzenie lub leżenie z komputerem w małym samochodzie jest po prostu niewygodne.


Gdy nie miałem wodobrzusza i mieszkałem jeszcze w mieszkaniu, dorabiałem jako kierowca, podstawiając samochody klientom wypożyczalni. Pomagałem również znajomym przy komputerach. Chciałbym wrócić do podobnych zajęć albo znaleźć pracę, którą mógłbym wykonywać przy laptopie.


Nie jest tak, że nie chcę pracować. Obecnie nawet dotarcie do pracodawcy i wykonywanie podstawowych obowiązków mogłoby przekraczać moje siły. Wstydzę się również pokazać na rozmowie skrajnie zmęczony, poruszający się z trudem i niemający odpowiednich warunków, aby normalnie zadbać o siebie. Najpierw chciałbym dać organizmowi szansę odpocząć i odzyskać choć część sprawności.


W moim rodzinnym mieście MOPS zaproponował mi miejsce w pokoju z trzema innymi osobami. Po złych doświadczeniach ze wspólnego mieszkania w Niemczech nie jestem w stanie ponownie zamieszkać z kilkoma obcymi osobami w jednym pokoju.


Jestem spokojnym introwertykiem. Potrzebuję ciszy, prywatności i własnej przestrzeni. Pracowałem nad ograniczeniem stresu, ponieważ konflikty i ciągłe napięcie źle wpływają na moje zdrowie. Nie oczekuję luksusowego mieszkania — potrzebuję jedynie niewielkiego, spokojnego miejsca, w którym będę mógł odpocząć.


W rodzinnym mieście próbowałem znaleźć pracę, ale było mi tam trudno znaleźć zajęcie odpowiednie do mojego stanu zdrowia. Dlatego przyjechałem do większego miasta, gdzie możliwości jest więcej. Tutaj jednak najtańsze oferty wynajmu, które widziałem, kosztowały około 1500 zł miesięcznie, często bez dodatkowych opłat. Jest to więcej niż cała moja renta.


Zbiórka nie ma sztywnej końcowej kwoty również dlatego, że nie mogę odkładać wszystkich otrzymanych pieniędzy na busa. Moja renta nie wystarcza na leki, jedzenie, środki higieniczne i pozostałe koszty utrzymania, dlatego część wpłat nadal muszę przeznaczać na codzienne życie. Odkładam tyle, ile jestem w stanie, a około 10 000 - 15 000 zł traktuję jako minimalną kwotę, za którą można próbować znaleźć starszego, sprawnego busa niewymagającego od razu dużych nakładów, oczywiście to są naprawdę wyjątkowe oferty i raczej wątpię żeby coś się udało znaleźć w tej kwocie ale to jest takie minimum.


Chciałbym przenieść się do busa najpóźniej przed zimą. Jedną zimę w obecnym samochodzie już przeżyłem i była bardzo trudna. W busie można z czyjąś pomocą zamontować prosty piecyk, wyprowadzić spaliny poza pojazd i używać niedrogiego czujnika tlenku węgla. Nie chodzi o kosztowną zabudowę, tylko o podstawowe ciepło bez ciągłego uruchamiania silnika.


Wiem, że wiele osób zbiera pieniądze na leczenie i znajduje się w sytuacji znacznie cięższej niż moja. Nie uważam, że pomoc należy się wyłącznie mnie. Ludzie zbierają jednak również na różne gadżety, podróże i własne projekty, a inni wydają pieniądze na patostreamy. Każdy sam decyduje o swoich pieniądzach. Mam nadzieję, że znajdą się osoby, które uznają, że warto pomóc mi odzyskać podstawowe warunki do życia i pracy.


Ja również chciałbym jeszcze trochę nacieszyć się życiem, ale naprawdę nie potrzebuję wiele. Dla mnie szczęściem byłaby możliwość normalnego położenia się, wyprostowania nóg, przygotowania jedzenia, spokojnego siedzenia i korzystania z laptopa bez dodatkowego męczenia osłabionego organizmu.


Bardzo zależy mi na tej zbiórce. Trudno opisać, jak wygląda codzienność człowieka, który jednocześnie choruje, mieszka w samochodzie i zmaga się z wodobrzuszem. Dla kogoś z zewnątrz może to brzmieć jak kilka osobnych niedogodności, ale razem tworzą sytuację, z której bardzo trudno wyjść bez konkretnej pomocy.


Nie wiem, jak długo pozwoli mi żyć moje zdrowie. Nie chcę jednak spędzić pozostałego czasu wyłącznie na przekładaniu rzeczy w małym samochodzie, spaniu na nierównej powierzchni i budzeniu się co kilka godzin.


Zbiórka pozostaje zbiórką na życie i zakup busa. Muszę kupować leki, jedzenie oraz środki higieniczne, ale chcę odkładać możliwie dużo na konkretny cel. Jeżeli uda mi się kupić busa, pokażę jego zdjęcia, podam cenę zakupu i przedstawię umowę po zasłonięciu danych osobowych sprzedającego.


Gdyby kiedyś bus nie był mi już potrzebny albo zdrowie nie pozwalało mi z niego korzystać, chciałbym przekazać go fundacji lub organizacji pomagającej osobom w trudnej sytuacji.


Będę wdzięczny za każdą wpłatę i każde udostępnienie zbiórki. Każda pomoc przybliża mnie do miejsca, w którym będę mógł normalnie odpocząć, podjąć próbę pracy i zacząć odbudowywać swoje życie.

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    16.08.2026
    16.08.2026

    Wszystkiego dobrego, powodzenia

    • Wojciech W. - awatar

      Wojciech W. - Organizator zbiórki

      16.08.2026
      16.08.2026

      Bardzo dziękuję tobie również życzę powodzenia spełnianiu marzeń w swoim życiu!

  • Ewa Winiarska - awatar

    Ewa Winiarska

    11.08.2026
    11.08.2026

    Wojtek dużo zdrowia, siły i odmiany losu. Niech Bóg ma Cię w opiece.

    • Wojciech W. - awatar

      Wojciech W. - Organizator zbiórki

      11.08.2026
      11.08.2026

      Bardzo dziękuję za te słowa i również życzę dużo zdrowia.

8 040 zł  z 99 999 zł (Cel)
Wpłaciło 46 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Wojciech W. - awatar

Wojciech W.

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 46

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Lukasz D. - awatar
Lukasz D.
1 000
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Marek - awatar
Marek
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Add alt here
Dołącz do listy
Ania - awatar
Ania
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail