Mężczyzna z poważnym wyrazem twarzy siedzący na kanapie.

Dla Taty - pomóżmy mu żyć

34 701 zł  z 200 000 zł (Cel)
Wpłaciło 238 osób
Katarzyna Czerwińska - awatar

Katarzyna Czerwińska

Organizator zbiórki

Dzień dobry, cześć,

Osoba w imieniu której prowadzimy zbiórkę to ukochany Tato ale także mąż, dziadek, teść, szwagier, wujek, przyjaciel - Anatol. Dla nas bardzo ważna osoba, która powinna mieć jeszcze wiele przed sobą.

Tato ma 63 lata. Do maja 2024 prowadził normalne i spokojne życie, ciesząc się rodziną, wnukami, codziennymi zajęciami i domem, bo nigdy nie usiedział w miejscu planując kolejne zadania do realizacji. Po przejściu zwykłego przeziębienia kiedy to stracił głos i podczas, wydawałoby się, rutynowej kontroli laryngologicznej usłyszał diagnozę, którą następnie potwierdzili podczas kolejnych dogłębnych badań, specjaliści z kilku placówek medycznych - Drobnokomórkowy Rak Płuc!

Szok, strach, panika! Wszystko co do tej pory było ważne lub przykuwało uwagę, przestało ważnym być.

Diagnoza w jednej chwili wywróciła do góry nogami jego życie ale także życie jego najbliższych. Trudno opisać słowami, co czuje osoba, która usłyszy zdanie, w którym pada słowo "nowotwór", "rak" i w dodatku o bardzo wysokim stopniu złośliwości, naciekający, z możliwymi przerzutami do innych narządów, kości, mózgu... agresywny, szybko postępujący, "rak". Co czuje osoba, która jest nam bardzo bliska. Takie słowa paraliżują gdy się ich doświadcza, słyszy, gdy się ich skutki dostrzega.

Choroba onkologiczna odbiera nie tylko zdrowie, siły i życie dzień po dniu ale także godność, radość, sen, apetyt, wolę, samostanowienie o tym, jak chce się przeżyć każdy kolejny dzień a nawet najbliższą godzinę czy następną chwilę.

Nie było czasu, nie mogliśmy go dać rakowi. Momentalnie tego samego dnia zaczęliśmy dzwonić po znajomych, rodzinie, szpitalach, klinikach, szukać kontaktów.  

Przeczesywaliśmy zakamarki internetu w poszukiwaniu najlepszej formy obrony i walki z rakiem, który już podczas diagnozy był jak kat. Woziliśmy Tatę od lekarza do lekarza, od szpitala do szpitala, z badania na badanie, będąc w ciągłym kontakcie i konsultując kolejne etapy leczenia ze specjalistami z wielu placówek medycznych głównie w Krakowie ale także na Śląsku, w Warszawie, z Izraela a nawet USA.

NFZ informuje, że łóżko będzie czekać od września ale nie ma czasu. Lekarz mówi, że do września Taty nie będzie. Pod koniec czerwca udaje się i Tato rozpoczyna chemioterapię, która początkowo przyniosła bardzo dobre rezultaty mimo fizycznego wyczerpania. Z końcem lata Tato przechodzi kolejne cykle radioterapii. Wydawało się "mamy go". Jest dobrze. Guz wielkości pudełka margaryny skurczył się do kilku mniejszych zmumifikowanych punktów. Wyniki były obiecujące, wracały siły, rumieńce na twarzy, waga, możliwość udziału Taty w codziennych zajęciach i obowiązkach, których mu brakowało ale jesienią... wrócił też i on! Rak! Tym razem zaatakował z drugiej strony, po cichu, ukrył się tak głęboko, że ciężko było go zauważyć nawet specjaliście. Przyniósł przerzuty, osłabienie, depresję, brak apetytutu i codzienny, niczym nieposkromiony ból, który nie pozwala mu leżeć, stać, siedzieć, myśleć, jeść ani nawet walczyć. Lekarze wdrożyli kolejną chemioterapię, ponoć najmocniejszą dostępną w kraju, opcję atomową ale na efekty należy czekać a czas i czekanie przy tej chorobie nie sprzyja. Lekarze informują, że kończą im się możliwości, zalecają szukanie alternatywnych form leczenia i ich poszukiwanie na własną rękę...

Tuż przed wigilią pojawia się opcja. Dzwoni do nas pani dyrektor oddziału onkologii placówki medycznej Assuta Medical Center w Izraelu, która zapoznała się z dokumentacją i dotychczasowym leczeniem w Polsce. Mówią "mamy terapię która daje szanse na powrót do zdrowia, wasz tata potrzebuje jak najszybszego wdrożenia innowacyjnej metody leczenia – immunoterapii z wykorzystaniem leku, który Izrael na oddziałach onkologicznych z sukcesami stosuje już od kilku lat. Ta forma terapii znacząco poprawi jakość życia i daje nadzieję na lepsze rokowania pacjentom nawet z tak zaawansowanym i nieoperacyjnym rakiem płuc, jak ten w przypadku Anatola ale liczy się czas..." Niestety, w przypadku Taty immunoterapia nie jest refundowana w Polsce, w dodatku jest jeszcze w powijakach i dopiero trwają badania kliniczne. Szpital w Izraelu ją posiada i okazuje się być kluczowa w walce o jego życie. Opieka medyczna i leczenie za pomocą tej terapii w Izraelu uznawane jest za jedną z najbardziej zaawansowanych pod względem stosowanych technologii i systemów opieki zdrowotnej na świecie. Niestety również wiąże się to z OGROMNYMI kosztami rzędu nawet kilkuset tysięcy złotych - od konsultacji, przelotów, transportu, przez pobyt, wyżywienie, konieczną obecność drugiego członka rodziny/opiekuna, terapię i zakup samego leku, badań, opatrunków oraz innych akcesoriów niezbędnych do leczenia. Część własnych środków zgromadziliśmy ale potrzeba znacznie więcej w krótkim czasie.

Specjaliści z oddziału onkologii szpitala Assuta zaproponowali terapię składającą się z 3 kilkudniowych serii (w odstępach co 3 tygodnie), podczas których będzie podawany lek.

Nigdy nie sądziliśmy, że będziemy musieli prosić o pomoc, jednak brak możliwości leczenia tą terapią w Polsce, czas, stan zdrowia i możliwość szybkiego wdrożenia leczenia w Izraelu nie dają nam wyjścia. Chcemy przywrócić Tacie zdrowie ale również wolę życia, radość z każdego dnia, szansę, bym mógł cieszyć się rodziną, ludźmi, którymi na co dzień się otacza, ulubionymi zajęciami!

Przed nim najtrudniejsza walka, jaka mogła się przydarzyć człowiekowi, bo walka o ŻYCIE. Możemy wspólnie stoczyć 100 bitw ale wygrać chcemy z nim tylko tę jedną wojnę i prosimy Was, byście wygrali jego życie razem z nim. Anatol jest przede wszystkim mężem, ojcem i dziadkiem – to rodzina i dom jest jego największym dobrem i motywacją. Czeka na kolejne upragnione wnuczki i wnuki... Lubi czuć się potrzebny. Dzięki wsparciu i świadomości, że nie jest w tej walce sam, jego nadzieja na wyzdrowienie nie gaśnie mimo, że wie, że będzie to trudny pojedynek i w dodatku bardzo daleko od domu. Mamy zamiar walczyć u jego boku z jego chorobą z całych sił, dlatego zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie! Każda, nawet najmniejsza pomoc, przybliża go do życia, daje szanse i skraca czas na jej uzyskanie.

Z całego serca i w imieniu Taty dziękujemy każdemu z osobna za okazane wsparcie i pomoc – jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni. Niech dobro, które ofiarujecie, wróci do Was a zdrowie niech nigdy Was nie zawiedzie!

Aktualizacje


  • Katarzyna Czerwińska - awatar

    Katarzyna Czerwińska

    24.03.2025
    24.03.2025

    Szanowni Państwo, droga rodzino, przyjaciele i znajomi, sąsiedzi, koledzy i koleżanki.
    Jak już zapewne wiecie, nasz ukochany Tato odszedł od nas.
    Chociaż bardzo chciał z nami pozostać, jego ciało nie miało już sił dalej walczyć z chorobą. Odszedł w ostatnich promieniach porannego Słońca, które przyszły po niego podczas tej krótkiej wiosny w zimie jego życia.
    Po dziewięciu miesiącach leczenia nastąpił gwałtowny progres choroby a następnie zadzwonił telefon którego żadna ukochana osoba, dziecko, rodzic, zięć, siostra, wnuczka nigdy odebrać nie chce. Tato umiera......
    Byliśmy z nim w każdej minucie jego bólu, cierpienia, niepewności dalszego losu starając się znaleźć najlepszą formę leczenia, lekarzy i lek, który pozwoli mu przezwyciężyć chorobę lub pozwoli wyrównać szanse.
    Jednym z naszych oręży w tej walce, była organizacja zbiórki, której celem było skrócenie dystansu między chorobą, która nieubłaganie odbierała nam Tatę a zdrowiem, które wymagają szybkich decyzji i działania oraz często leczenia poza systemem w ramach opieki medycznej i nowatorskich metod leczenia poza naszym krajem.
    Zebrane środki w ramach zbiórki, chociaż w kwocie mniejszej niż zakładany cel, pozwoliły częściowo pokryć wydatki związane z dotychczasowym bardzo kosztownym leczeniem i terapią w ramach dwóch wyjazdów do Izraela, jakie miały miejsce w styczniu i lutym br. Klinika w Izraelu zakwalifikowała Tatę do kolejnego trzeciego etapu leczenia, który miał być najdłuższym i najtrudniejszym etapem terapii ale niestety rak już na to nie pozwolił.
    Serdecznie dziękujemy każdemu za każdą wpłaconą złotówkę. Każdej osobie, która zasilając konto zbiórki pozwoliła Tacie być wśród nas i cieszyć się jego bliskością i kochać po tej stronie lustra. Dziękujemy rodzinie, przyjaciołom, sąsiadom, znajomym, firmom i instytucjom, w których pracujemy, naszym koleżankom i kolegom oraz znajomym naszych dzieci oraz osobom nieznajomym za dobroć ich serca, szczodrość i otwartość na naszą potrzebę.

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Jan Wiesław - awatar

    Jan Wiesław

    21.01.2025
    21.01.2025

    Powrotu do zdrowia pozdrawiam

  • Krzysztof - awatar

    Krzysztof

    19.01.2025
    19.01.2025

    Walcz Anatol, walcz.

  • Honorata - awatar

    Honorata

    16.01.2025
    16.01.2025

    Wiary, że będzie dobrze życzę i wytrwałości.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    10.01.2025
    10.01.2025

    Dużo zdrówka dla Pana!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    10.01.2025
    10.01.2025

    Życzymy dużo zdrowia!!!!

34 701 zł  z 200 000 zł (Cel)
Wpłaciło 238 osób
Katarzyna Czerwińska - awatar

Katarzyna Czerwińska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 238

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Add alt here
Dołącz do listy
Marek - awatar
Marek
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
S.W Kapelan - awatar
S.W Kapelan
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Szwagier - awatar
Szwagier
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail