Izabela Kowalska
Trochę wymiotuje ostatnio ale poza tym jest dobrze. Jeszcze dziesięć dni do półmetka. Dziękujemy za wsparcie🤍❤️🩹


Aktualizacje na dole!
Mój Fredi to nie tylko 11-miesięczny, całkowicie głuchy od urodzenia kot. To mój syn, mój przyjaciel i największy wojownik, jakiego znam. Przedwczoraj usłyszałam diagnozę, która brzmi jak wyrok śmierci: FIP (zakaźne zapalenie otrzewnej). To choroba, która jeszcze do niedawna była nieuleczalna, a dziś zabija tylko wtedy, gdy kończą się pieniądze. Niestety, będąc na leczeniu AUDHD, depresji, ptsd i ocd przez ponad 10 lat, studiując podyplomowo (płatnie) i robiąc praktyki w liceum (bezpłatnie, oczywiście), plus pracując dodatkowo całe wtorki, środy i czwartki zdalnie i starając się o zostanie pełnoprawnym nauczycielem języków obcych, ciężko idzie mi nawet opłacanie aktualnych opłat, co dopiero leczenie tak trudnej i szybko postępującej choroby, jaką jest FIP. Przerażają mnie te czasy i to, jak młodym ciężko, zwłaszcza jeśli sami mają problemy ze zdrowiem. Ceny wzrosły niebotycznie, za to o dobrą wypłatę bez wszystkich papierków jest strasznie ciężko. Co drugi mój znajomy w podobnym wieku ma problem z utrzymaniem się, na własne mieszkanie czy kredyt nie stać praktycznie nikogo. Trzeba non stop kombinować i starać się przetrwać dzień, jeśli nie pracuje się w korpo po 40 h, a teraz nawet tam nie przyjmują. Próbowałam pracy gdziekolwiek, ale wybiera się studenta do 26 r.ż., żeby nie płacić ZUS-u, zamiast zatrudnić kogoś, kto biegle zna 3 języki obce i ma masę doświadczenia i dobrych opinii swoich uczniów. Taka jest aktualna rzeczywistość i jest to bardzo przykre. Posiadam prawo jazdy i spędziłam rok na wolontariacie za granicą. Codziennie uczę się mandaryńskiego, który znam już na niezłym poziomie. Media podają, ze bezrobocie w PL to około 6%, ale to statystyki ogólne, wśród młodych wykształconych jest to około 18%, albo same szemrane stanowiska na dziwnej umowie. Jestem w najgorszej szarej strefie. Do uzyskania wszystkich dokumentów potrzebnych po już jednych studiach licencjackich wraz z podyplomówką i magistrem czeka mnie jeszcze minimum 2 lata tego koszmaru, a teraz, gdy mój najlepszy przyjaciel się rozchorował, dosłownie nie mam siły na nic, ale zrobię dla niego wszystko. Wasze wsparcie, choćby złotówka czy udostępnienie, to dla mnie ogromna pomoc. Każda wasza pomoc mnie głęboko wzrusza i daje mi kopa do poradzenia sobie ze wszystkim, nawet z traumami. Wierzę w to, że uda się wygrać i tę walkę.









Fredi ma postać mieszaną – (już niestety) wysiękową i neurologiczną. Pojawiły się płyn w brzuszku, drgawki i bolesne zmiany w oczach. Choroba postępuje błyskawicznie, a on mimo bólu wciąż ma w sobie wigor i wolę walki. Koszt ratowania życia Frediego jest ogromny. Cała kuracja lekiem GS-441524, badania kontrolne, wizyty u specjalistów w Katowicach i Sosnowcu to koszt rzędu 12 000 zł. Dzisiejsza wizyta u specjalisty kosztowała mnie już 766 zł – to była ściana, o którą się rozbiłam. Jestem pod ścianą. Sama walczę o każdy dzień, ale dla Frediego poruszę niebo i ziemię. Błagam o pomoc – każda złotówka to mililitr leku, który przywraca mu zdrowie. Każde udostępnienie to szansa, że Fredi przeżyje. Nie pozwólmy mu odejść tylko dlatego, że cena za życie jest tak wysoka. Dziękuję za każdą pomoc. Iza i Fredi
11.04.26 - pokazuje się jeszcze niżej, nie wiedziałam, że jest osobne okienko do aktualizacji.
Początek: atak neurologiczny ok. 2 tygodnie temu - kot nagle ma wysuniętą trzecią powiekę, kręci mu się w głowie i nie może utrzymać równowagi. Robi dziwne tiki głową i ma drgawki. Od razu jedziemy do weterynarza, który zleca badania.









ENG version
Hey! Sadly, after more than ten years of treatment for AUDHD, depression, PTSD, and OCD, postgraduate studies (paid), internships at a high school (unpaid, of course), working remotely all day on Tuesdays, Wednesdays, and Thursdays, and attempting to become an actual foreign language teacher, I'm finding it difficult to even pay my current fees, not to mention cope with a condition as challenging and quickly developing as FIP. I find this time frame terrifying, and I know how challenging it is for young people. Prices have increased significantly, and it is quite challenging to obtain a respectable salary. Most of my friends are struggling to get by; hardly anyone can afford a mortgage or their own flat. Unless you work 40-hour shifts at a corporate job and they aren't even hiring, you have to constantly rush and attempt to get through the day. I've tried various jobs everywhere, and instead of hiring someone who speaks three languages fluently, has a whole lot of experience, and has received positive feedback from their students, they frequently select youngsters under 26 to avoid paying social security contributions. This is the current state of the world, which is quite depressing. In addition to having a driver's licence, I volunteered overseas for a year. I already have a fairly decent command of Mandarin because I continue to learn it every day. According to the media, Poland's unemployment rate is at 6%, but these are broad stats; among young, educated people, it's closer to 18%, or there are just suspicious jobs with peculiar contracts. The worst grey area is where I stand. After just one bachelor's degree, one postgraduate degree, and one master's degree, I still have to endure at least two more years of suffering to obtain all the authorisations I require. Now that my closest friend is sick, I am almost completely exhausted, but I will do everything in my power to save him. I greatly appreciate your assistance, even if it's just a złoty or a share. Every one of your actions hits me profoundly and gives me the fortitude to handle everything, including the horrors. I think we'll prevail in this battle as well. It makes sense why so many poles depart from this location.
I'm Iza, and I'm writing this because I can't let go of my closest friend. This is Fredi, a crazy, white, deaf bundle of love that has been there for me no matter what. My world fell apart a few days ago. Feline Infectious Peritonitis, or FIP, was Fredi's diagnosis. This used to be a death sentence. There is currently a treatment; however, it is costly and not covered in Poland. Being a neurodivergent person with autism and ADHD in Poland is an ongoing struggle. I am currently experiencing difficulty in meeting my financial obligations, and I now have a bill that I am unable to pay independently. Fredi needs a rigorously scheduled 84-day course of treatment using specific medication to save him. The current situation is as follows: Thanks to the first local help I received, Fredi has already begun the treatment. The transformation happened right away! After the initial doses, he returned to his "devilish" nature, playing, eating, and making a mess. It's a miracle, but we have to pay for it every day.
I cannot afford the entire expense of the 84-day cycle, which includes the medication, routine blood tests, veterinary appointments, and speciality supplements. Each dollar, euro, or zloty donated directly supports:
* The FIP drug (GS-441524), which can save lives.
* Regular diagnostic testing and veterinarian monitoring. Providing Fredi with an excellent diet and liver support will aid in his recuperation.
Fredi is more than just a feline. He is a member of my family. When everything seems too heavy, he's the reason I wake up in the morning. I've already fought many fights in my life, but without you, I can't prevail. We would greatly appreciate even a tiny payment or a share of this link.
Trochę wymiotuje ostatnio ale poza tym jest dobrze. Jeszcze dziesięć dni do półmetka. Dziękujemy za wsparcie🤍❤️🩹

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Josue Soto Diaz
Hope everything gets better for you and for Fredek. Josh.
Izabela Kowalska - Organizator zbiórki
Thank you so much
Dusio i Wojtuś
Trzymaj się maluchu. Dasz radę
Izabela Kowalska - Organizator zbiórki
dziękujemy pięknie
Tylko Białe Koty
Wspieramy naszego brata
Izabela Kowalska - Organizator zbiórki
dziękujemy 🎔
Ami
Trzymam kciuki!
Izabela Kowalska - Organizator zbiórki
dziękujemy 🎔