Dakota pojawiła się w naszym życiu w 2015 roku – cicha, niepewna, z ostrożnością w oczach. Zabrana z terenu firmy logistycznej, długo uczyła się, że człowiek może być kimś więcej niż tylko zagrożeniem. To nie była łatwa droga. Każdy jej mały krok w naszą stronę był dla nas ogromnym zwycięstwem.

Nigdy nie stała się typowym kotem „do przytulania na kolanach”, ale zawsze była blisko – na swój własny, delikatny sposób. Z czasem uwierzyła, że wyciągnięta dłoń może oznaczać czułość, a nie odrzucenie.

Lata mijały spokojnie. Dakota żyła z nami, otoczona troską i codzienną rutyną. Wystarczała zwykła profilaktyka, a nawet zabieg usunięcia kilku zębów trzy lata temu przebiegł bez komplikacji.
Aż nagle coś się zmieniło…
Przestała przychodzić rano do kuchni, unikała nas, straciła apetyt. To nie była już nasza Dakota. Już następnego dnia była w lecznicy.
Pierwsze badania nie dawały jasnej odpowiedzi, ale czuliśmy, że dzieje się coś poważnego. Rozszerzona diagnostyka została zlecona od razu. Nasza lekarka nie czekała bezczynnie – podjęła decyzję o wprowadzeniu leczenia.



I dobrze… bo następnego dnia pojawiły się objawy neurologiczne. Dwa dni później przyszło potwierdzenie – toksoplazmoza. A chwilę potem kolejny cios – FIP.

Dwie choroby. Jedno życie. Życie, które dla nas znaczy wszystko.
Dakota nie jest pierwszym naszym kotem, który musi zmierzyć się z tak ciężką walką. Wiemy, jak trudna i nieprzewidywalna jest ta droga. Ale wiemy też, że warto walczyć – do końca.
I Dakota walczy.
Już po kilku dawkach leków zobaczyliśmy nadzieję – wrócił apetyt, wróciła chęć życia, zniknęły objawy neurologiczne. Znów widzimy w niej tę samą, dzielną kotkę.

Przed nami jeszcze długie trzy miesiące leczenia. Wiemy, że mogą pojawić się trudne chwile. Ale wierzymy… naprawdę wierzymy, że będzie dobrze.



Dlatego dziś prosimy Was – z całego serca – o pomoc. Ta walka jest nie tylko trudna, ale też bardzo kosztowna.
Nie musieliśmy dawać Dakocie domu. Ale chcieliśmy.
Nie musieliśmy o nią walczyć. Ale chcemy.
Bo ona jest naszą rodziną. A dla rodziny robi się wszystko.
Dziękujemy za każdy gest, każdą myśl, każdą formę wsparcia. ❤️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.