Tomasz Homoncik
Kochani,
ostatnia aktualizacja pojawiła się jeszcze przed Świętami — od tego czasu wiele się u nas wydarzyło. Zanim jednak o tym napiszemy, chcemy z całego serca podziękować każdemu z Was za wsparcie.
Wasze modlitwy, dobre słowa i pomoc finansowa są dla nas ogromnie ważne. Szczególne podziękowania chcemy skierować do uczniów Zespołu Szkół Nr 2 im. Sybiraków oraz studentów Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Wasze zaangażowanie jest czymś absolutnie wyjątkowym — nie tylko zorganizowaliście zbiórki, ale każdego dnia okazujecie wsparcie, pamiętacie o Grzesiu, przekazujecie wpłaty i słowa otuchy. To naprawdę niezwykłe i bardzo poruszające. Dzięki Wam czujemy, że nie jesteśmy w tej walce sami. Każdego dnia budząc się widzimy, jak wiele dobrych i życzliwych osób nas otacza — i to daje nam ogromną siłę.
Przez ostatnie tygodnie rozważana była bardzo ryzykowna operacja. Po trzech cyklach chemioterapii pojawiła się szansa na usunięcie pozostałej części guza, która nadal była bardzo duża. Bez operacji możliwości dalszego leczenia i realne szanse na wyzdrowienie były niestety bardzo ograniczone.
17 kwietnia Grześ przeszedł operację. Ryzyko było ogromne — braliśmy pod uwagę zarówno najgorszy scenariusz, jak i bardzo poważne powikłania. Po licznych konsultacjach zdecydowaliśmy się jednak podjąć tę próbę.
Dziś, tydzień po operacji, możemy z ostrożnym spokojem napisać, że operacja się powiodła. Udało się usunąć całą widoczną zmianę — potwierdził to rezonans pooperacyjny. To bardzo ważny krok, który znacząco zwiększa szanse Grzesia w dalszej walce z chorobą.
Niestety przed nami wciąż bardzo długa droga. Plan leczenia pozostaje bez zmian — kolejne cykle chemioterapii, naświetlania oraz tzw. megachemia z przeszczepem. Obecnie czekamy na rozpoczęcie czwartego cyklu oraz decyzję specjalistów dotyczącą ewentualnego wyjazdu na protonoterapię. Na ten moment wiąże się to z dużym ryzykiem ze względu na świeży stan po operacji i możliwość powikłań. Specjaliści pozostają w stałym kontakcie z placówką we Włoszech. Czekamy na "zielone światło".
Grześ jest świadomy i powoli dochodzi do siebie, ale nadal jest bardzo osłabiony.
Dziękujemy, że jesteście z nami.






Zuzia
🌸🌸🌸
Bogusław
Panie Tomaszu, wygracie tą walkę!
Katarzyna - studentka
❤️
Anonimowy Darczyńca
Polecam Bogu Grzesia w modlitwie i proszę o siłę dla Rodziców :)
Wytrwałości i szczęśliwego zakończenia leczenia
❤️❤️❤️