
Cześć!
Za nami połowa listopada, a przed nami najzimniejsze miesiące. Sytuacja w Ukrainie jest dramatyczna i coraz więcej gospodarstw domowych nie ma dostępu do prądu, co wiąże się z brakiem ciepłej wody i ogrzewania. Przed ludźmi, którzy pozostali w Ukrainie, przerażający czas.
Jestem Paulina i od pierwszych dni wojny zajmuję się pomocą na rzecz dzieci i kobiet, które znalazły w Polsce schronienie przed wojną. Wiele miesięcy uczyłam ich języka polskiego.

Dzisiaj zbieram na agregat prądotwórczy dla Ukrainki szczególnie bliskiej mi, jak i wielu ludzi z Gdańska, bez której duża ilość moich działań na rzecz pomocy Ukrainie, nigdy by się nie udała. Nie udałoby się również zorganizować bez niej moich lekcji języka polskiego, z których korzystało ponad 160 osób z Ukrainy przez wiele miesięcy. Poza agregatem, chcę zakupić koce, świece okopowe i leki.
Jest to wolontariuszka, działająca nieustannie od pierwszych dni wojny, która wróciła do Ukrainy, pomagając stamtąd ludziom najbardziej dotkniętych tragizmem wojny i która obecnie sama zmaga się z brakiem prądu, a co za tym idzie z brakiem ciepłej wody i ogrzewania.
Poznałam ją tuż po wybuchu wojny, po tym jak przekroczyła granicę Polsko - Ukraińską. Już na granicy, gdzie będąc uchodźczynią i nie wiedząc jeszcze, gdzie spędzi z synkiem najbliższą noc, pomagała jako wolontariuszka, dając wsparcie swoim siostrom i braciom z Ukrainy. Pomogła zorganizować transport kilkuset ludzi, do różnych miast w Polsce, głównie do Gdańska. Skradła serca Polaków od pierwszych dni i takim sposobem, znalazła się w Gdańsku, pomagając przez wiele tygodni odnaleźć się kobietom i dzieciom z Ukrainy w nowej rzeczywistości. Zorganizowała razem ze mną lekcje języka polskiego. Troszczyła się o wszystkich, sama będąc pierwszy raz w Polsce. Miałyśmy dzięki temu okazję pracować wspólnie przez wiele długich dni i zdążyć się zaprzyjaźnić.
Ludmiła miała możliwość zostać w Polsce, miała zapewnione zarówno mieszkanie, jak i pracę. Postanowiła wrócić do Ukrainy, czując potrzebę jeszcze większej pomocy swojemu kraju. Razem z kilkuletnim synkiem wrócili, skupiając całą swoją energię na realnej pomocy Państwu. Przygotowuje dary dla żołnierzy, organizuje zbiórki odzieży oraz przygotowuje posiłki. Pomaga kobietom i matkom, które straciły w wojnie swoich mężów i synów - załatwia im wszystkie potrzebne formalności, pomaga uzyskiwać schronienia na terenie Ukrainy w miastach, w których niebezpieczeństwo jest mniejsze. To osoba, która oddała całe swoje serce na rzecz pomocy, a dzięki temu, że powróciła do Ukrainy, jej pomoc mogła być jeszcze większa i bardziej bezpośrednia.
Ostatnio zgasło światło i w jej domu. Ona, jak i ogromna ilość ludzi w Ukrainie, nie ma prądu, a co za tym idzie, nie ma ciepłej wody, ani możliwości ogrzania mieszkania. Jedzenie przygotowane na długi czas, psuje się, a jej możliwości świadczenia dalszej pomocy stają wręcz zerowe. Jest ona przeziębiona, wykończona obecną sytuacją i bezradna.
A ja za jej serce, chciałabym się z Wami zrzucić na AGREGAT PRĄDOTWÓRCZY, który zamierzam dostarczyć jej do Ukrainy osobiście. Nie tylko stanie się on wsparciem dla niej i jej ośmioletniego synka, ale też umożliwi jej dalszą pomoc, kierowaną do żołnierzy na front i ludzi w żałobach po najbliższych, obecnie najbardziej dotkniętych tragizmem wojny.
Jeśli uda się zebrać środki, za pozostałe kwoty zakupię koce, polary, świece okopowe, leki.
Z góry dziękuję za wsparcie !
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Yaryna Vovk
Zyczę cì ciepła, Liudmilo!
Paulina Marzec - Organizator zbiórki
❤️
Viktoriia
Chvala Ukrainie! Chvala Polsce! Djenkuje za pomoć ukraincom!
Paulina Marzec - Organizator zbiórki
🇺🇦🇵🇱❤️
Anonimowy Darczyńca
Slava Ukrainie