Koty w różnych pozach, w otoczeniu domowym.

Leczenie kotów

3 511 zł  z 25 000 zł (Cel)
Wpłaciło 45 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Paweł Horąży - awatar

Paweł Horąży

Organizator zbiórki

Koty u nas w domu były od zawsze, czasem mniej, czasem więcej. Zawsze były to koty po przejściach.

Trafiały do nas brudne, głodne, połamane. Karmiliśmy, leczyliśmy. Czasem szły swoją drogą dalej, częściej jednak zostawały. Doceniały dobry, przyjazny dom.

Dwa lata temu całe nasze domowe stadko, zatruło się karmą.

To był moment od którego zaczęły się kłopoty. Początkowo niewinnie, jakieś problemy z przewodem pokarmowym, biegunki, spadek wagi.

Później zapalenia nerek u jednego, drugiego, kolejnego, i kolejnego. Zapalenie trzustki, znów u kolejnego.

Do tego koty po wypadkach drogowych zaczęły bardziej odczuwać skutki swoich młodzieńczych "wyskoków".

Leczyliśmy.

Trochę dużo zaczęło tego wychodzić ale cóż dokładając z oszczędności leczyliśmy, wiedząc że przecież kiedyś musi się to skończyć.

Odszedł Lolek, później Jula.

Odpłakaliśmy swoje.

Ale nie wolno się załamywać, jest przecież Dyzio, Guziku, Gapcio. Oni też wymagają opieki. Też trzeba ich leczyć. Przecież Majka która jako najmłodsza pierwsza trafiła wtedy z zatruciem do lekarza, zdrowa nie będzie. Bez tego zatrucia i tak nie była zdrowa, uszkodzenie kręgosłupa wskazuje na pogryzienie prawdopodobnie przez psa. Majka wymaga stałej diety, raz ze względu na osłabiony zatruciem brzuszek a dwa - musi trzymać wagę bo kręgosłup nie wytrzyma.

Utrzymanie codzienne to są koszty, zwiększone, ponadstandardowe, ale koszty na jakie byliśmy przygotowani.

Leczenie, to co innego, są to koszty które nas przerastają. Skończyły się oszczędności, zaczęły się długi.

Co miesiąc liczymy, że będzie lepiej, ale nie jest.

To są rachunki za leczenie i leki z pierwszych trzech dni marca.

W tym miesiącu na leki i weterynarzy wydaliśmy już przeszło dwa tysiące złotych a to dopiero początek miesiąca.

Nie dajemy rady. Leczyć trzeba więc dług będzie rósł.

Dziś by wrócić do punktu zero potrzebujemy Twojego wsparcia - bez tego nie damy rady, bez Twojego wsparcia nie mamy dziś środków na leczenia wszystkich tych bied które z nami mieszkają.  

Poproszę - pomóż nam w leczeniu naszych kotów.

Paweł Horąży i Dorota Milerowicz

Aktualizacje


  • Paweł Horąży - awatar

    Paweł Horąży

    13.03.2026
    13.03.2026

    Bardzo dziękuję wszystkim którzy zdecydowali się wesprzeć nas w leczeniu naszych kotów.
    Droga jeszcze daleka ale pierwszy tysiąc to znak nadziei, że może się nam uda przebrnąć przez ten trudny czas i wyjść na prostą 😀😺.
    Bardzo dziękuję.

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Miłosz - awatar

    Miłosz

    10.03.2026
    10.03.2026

    Naprawdę świetną robotę robicie i z kociakami i dla fotografii analogowej w Polsce, trzymajcie się!

3 511 zł  z 25 000 zł (Cel)
Wpłaciło 45 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Paweł Horąży - awatar

Paweł Horąży

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 45

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
Tymoteusz - awatar
Tymoteusz
324
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
170
Dariusz Rybak - awatar
Dariusz Rybak
17
Mariusz - awatar
Mariusz
100
Wojtuś - awatar
Wojtuś
64
Krzysztof_Sieradz - awatar
Krzysztof_Sieradz
25
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Add alt here
Dołącz do listy
Arek - awatar
Arek
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail