Kobieta w sprzęcie rehabilitacyjnym, gotowa do ćwiczeń.

Twoja wpłata-moja szansa

10 120 zł  z 60 000 zł (Cel)
Wpłaciło 108 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Marzena Sosnowska - awatar

Marzena Sosnowska

Organizator zbiórki

💔 Najtrudniejsze nie jest życie na wózku.Najtrudniejsze jest to, gdy moje dzieci widzą, że mama nie może wstać.Słyszę: „Mamo, chodź…”I w tej jednej chwili pęka mi serce.

Bo ja bardzo chcę. Z całych sił chcę.Ale moje ciało nie słucha mnie.

Bardzo trudno jest prosić o pomoc. Każde słowo, które tu piszę, kosztuje mnie wiele, ale jeszcze więcej kosztuje mnie codzienna walka o sprawność i o przyszłość moich synów. Każdego dnia walczę nie tylko z bólem i ograniczeniami.

Walczę z poczuciem bezradności.Z myślą, że kiedyś było inaczej.Z dumą, która każe mi radzić sobie samej.

A przecież jestem przede wszystkim mamą. Mamą dwóch cudownych chłopców, którzy są moją siłą i powodem, dla którego się nie poddaję.

Nie walczę o luksus.Walczę o sprawność.

Niepełnosprawność zmienia wiele w codziennym życiu. Są dni łatwiejsze i są takie, kiedy nawet najprostsze czynności stają się wyzwaniem. Właśnie wtedy najbardziej doceniam obecność męża.Pomaga mi w zwykłych, codziennych sprawach :w przygotowaniu posiłków, sprzątaniu, zakupach czy organizacji dnia. Czasem to drobiazgi, jak podanie kubka herbaty czy pomoc przy ubieraniu się, ale dla mnie znaczą bardzo dużo.

Samodzielność.Słowo, które dla wielu brzmi zwyczajnie. Dla mnie ma dziś zupełnie inne znaczenie.

Niepełnosprawność potrafi odebrać rzeczy, które kiedyś były oczywiste - wyjście z domu bez planowania, zrobienie zakupów, podjęcie spontanicznej decyzji. Nagle to, co było „normalne”, staje się wyzwaniem. A proszenie o pomoc codziennością.

To moment, w którym muszę prosić o pomoc przy rzeczach, które kiedyś robiłam bez zastanowienia.To nauka życia na nowo.

Utrata samodzielności to nie tylko fizyczne ograniczenia. To także emocje : złość, bezradność, wstyd, czasem poczucie bycia ciężarem. Ale to również lekcja pokory, cierpliwości i odkrywania w sobie siły, o której wcześniej nie mieliśmy pojęcia.

Bo godność i wartość człowieka nie znikają wraz z utratą sprawności.

Kiedy patrzę w oczy moich dwóch synów wiem, że nie mogę się poddać. Oni są moją siłą. Dla nich chcę być jak najbardziej samodzielna.Dla nich walczę o każdy kolejny "krok"… nawet jeśli odbywa się on na wózku. Bo dla moich synów chcę być silna.

Nawet jeśli ta siła rodzi się z łez.

Każdy turnus, każda godzina ćwiczeń to szansa na większą sprawność, mniejszy ból i większą samodzielność. Niestety, koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne i przekraczają moje możliwości.

Miesięczny koszt rehabilitacji wraz z niezbędną opieką to aż 30 000 zł. To ogromna kwota, ale w mojej sytuacji konieczna. Ze względu na mój stan i ograniczoną samodzielność nie mogę wyjechać na inny rodzaj rehabilitacji ani skorzystać z tańszych rozwiązań wyjazdowych. Potrzebuję stałej, specjalistycznej terapii oraz opieki na miejscu. Bez niej nie jestem w stanie bezpiecznie funkcjonować ani zrobić kolejnych kroków w stronę większej sprawności.

Każdy miesiąc to walka nie tylko o zdrowie, ale też o środki, które pozwolą mi tę walkę kontynuować.

Dlatego tak bardzo potrzebuję Waszego wsparcia.

Bo 30 000 zł to dla jednej rodziny ogromny ciężar. Ale dla wielu osób razem -to realna szansa, bym mogła dalej walczyć o siebie i o przyszłość moich synów.

Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc w zbiórce i licytacji

Jeśli możecie przekażcie przedmioty, usługi, rękodzieło, vouchery, cokolwiek, co może zostać wystawione. Każda rzecz to dla mnie realna pomoc. Każda licytacja to krok bliżej do sprawniejszego jutra.

Dla Was to może być drobny gest.      Dla mnie to realna szansa na lepsze jutro.To dzień bez bólu.

Nie proszę o litość. Proszę o szansę.

Szansę, by być silniejszą mamą dla moich synów.                                    Szansę, by mimo niepełnosprawności żyć godnie i z nadzieją.


Każda wystawiona rzecz to nie tylko wsparcie finansowe. To znak, że nie jestem sama. To nadzieja. To wiara, że razem możemy pokonać więcej, niż wydaje się możliwe.

Dziękuję za każdą wyciągniętą dłoń.


Wasze wsparcie daje mi siłę, kiedy moje ciało już jej nie ma.


Z całego serca wdzięczna Marzena ❤️

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Sandra Jakubowska ebok - awatar

    Sandra Jakubowska ebok

    24.03.2026
    24.03.2026

    Trzymaj sie kochana 😘

10 120 zł  z 60 000 zł (Cel)
Wpłaciło 108 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Marzena Sosnowska - awatar

Marzena Sosnowska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 108

Joanna Omelańczuk - awatar
Joanna Omelańczuk
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Bartosz U. - awatar
Bartosz U.
1 240
Małgorzata - awatar
Małgorzata
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Agnieszka Wiśniowska - awatar
Agnieszka Wiśniowska
20
Agnieszka Zagajewska - awatar
Agnieszka Zagajewska
50
Add alt here
Dołącz do listy
Paulina - awatar
Paulina
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail