Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

W tym miejscu mogliśmy odpoczywać, ładować baterie, łączyć się z naturą i przechodzić przez ciężkie procesy, które później owocowały w naszym życiu, przynosząc często szereg ważnych zmian.

Parę dni temu wróciłam od naszych przyjaciół. Od wspaniałych osób, o wielkich sercach. Przez wiele lat pomagali ludziom dzieląc się swoją wiedzą i wspierając innych w dążeniu do zrozumienia siebie.
Od półtora roku chorują, o czym pewnie większość z was wie. Przez ten czas staramy się ich podtrzymywać na duchu, ale dzisiaj potrzebna jest inna pomoc.
Ich piękna przestrzeń została mocno zarośnięta. Przez ten ponad rok nikt nie był w stanie i nie jest do tej pory, zająć się trawnikiem. Obydwoje są w potrzebie, dzielnie walcząc o powrót do zdrowia. I mogę dodać, że ogólnie jest coraz lepiej. Co jest bardzo pocieszającą wiadomością, ale ciągle proces trwa. I wydawałoby się, że to błahostka, ale ten zarost stał się pewnym problemem.
Podczas mojego kilkudniowego pobytu tutaj, przyszło pismo z Urzędu, nakazującym zajęcie się trawnikiem i ścięcie buszu jaki powstał. Pismo będące efektem donosu.
Bardzo chciałam znaleźć osoby, które z dobroci serca mogłyby przyjechać i ściąć tą trawę, jednak czas goni, a pismo mówi wyraźnie, że wywiązać się z jego treści należy się niezwłocznie. Wiem też, że nie chodzi o zwykłe koszenie. Tutaj sprawa się komplikuje.
W tej chwili trwają poszukiwania firmy, która w szybkim trybie zajmie się pozbyciem tegoż kłopotu i uchroni domowników przed zapłaceniem wysokiej kary.
Cała ta sytuacja jest kolejną dołożoną cegiełką spraw do rozwiązania,powodująca przyrost stresu. Wprowadzenie na teren specjalistów wiąże się z wysokim kosztem. Pomyślałam więc, że moglibyśmy zebrać siły i chociaż takim małym gestem uspokoić w problemie,który spadł na głowę.
Dołączam zdjęcia stanu na dzień 30 lipca. Zaś kwota, którą wpisałam do zebrania, prawdopodobnie jest z lekką nadwyżką. Niech ta nadwyżka będzie dodatkowym wsparciem na pokrycie innych życiowych kosztów.
Niech moc będzie zwami <3
Już wiadomo, że koszty jakie zostały poniesione, wyniosły 2000 zł. Zmniejszyłam zatem kwotę zbiórki. Cieszę się, że udało się już zebrać taka kwotę. Dziękuję za dotychczasowe wpłaty.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Krystian
❤️