
Historia mojego przyjaciela,któremu chce pomóc.To chyba ostatnia deska ratunku dla ich syna....
Mój syn ma 6 lat i od dnia narodzin zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym,które bardzo utrudnia jego funkcjonowanie. Do 4 roku życia był operowany,jednak po ukończeniu 5 roku życia,był wykończony operacjami,które już przeszedł i zrezygnowaliśmy z leczenia.Teraz zauważyliśmy,że jego chore nogi nie potrafią już tak dobrze sobie radzić z coraz większą masą ciała i podjęliśmy decyzję o powrocie do leczenia operacyjnego. Pod koniec maja 2019 udaliśmy się z synem do na konsultację do prof. dr hab. med. Markiem Napiontkiem, znanym lekarzem,który po dokładnym badaniu,stwierdził,że syn w 100% może zostać poddany dwóm operacją w Klinice Św. Łukasza w Bielsku-Białej,które pozwolą mu być w pełni sprawnym dzieckiem.
Zwracamy się z prośbą o pomoc gdyż sytuacja rodzinna nie pozwala nam na opłacenie tak kosztownego leczenia. Im szybciej zbierzemy potrzebną kwotę, tym szybciej będzie możliwe poddanie syna pierwszej operacji,a po roku drugiej.
Bardzo ważne jest dla nas,aby syn był w pełni sprawny,mógł cieszyć się dzieciństwem i abyśmy mieli pewność,że w przyszłości sobie poradzi.Operacje uwolnią go do bólu,który towarzyszy mu każdego dnia. Bardzo prosimy o pomoc.
Zrozpaczeni Rodzice.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!