Amelia Paź
Dziś wydarzyło się coś, co bardzo mnie zabolało… 💔🐴
Pod jednym z postów o zbiórce ktoś napisał:
„po co ratować tego źrebaka, skoro koszty przekraczają jego wartość?”
Czytałam to długo.
Kilka razy.
I siedziałam w ciszy…
bo naprawdę próbowałam zrozumieć,
jak można wycenić życie.
Jak można spojrzeć na niego…
na to małe dziecko, które walczyło o każdy oddech…
i sprowadzić je do liczby.
Do „wartości”.
Poczułam ogromny ból.
Smutek.
Bo dla mnie…
on nie ma ceny.
Jego życie nie ma ceny.
Dla mnie w tej chwili jest najważniejszy na świecie.
I może ktoś tego nie zrozumie…
ale ja codziennie patrzę na niego i widzę, ile już przeszedł.
Widzę, jak bardzo chce żyć.
I mimo takich słów…
ja walczę dalej.
Cicho.
Codziennie.
Tutaj, w domu.
Karmiąc go.
Czuwając przy nim.
Robiąc wszystko, żeby miał szansę dorosnąć.
I wiecie co?
Dziś… dzięki Wam…
udało się zamówić dla niego specjalistyczną paszę.
Patrzyłam na te wpłaty…
i miałam łzy w oczach.
Bo za każdą z nich stoi człowiek,
który nie przeszedł obojętnie.
Który poczuł ten ból.
Który zobaczył w nim życie… a nie „wartość”.
Modlę się za Was.
Naprawdę.
Za każdą osobę, która wpłaciła, udostępniła, napisała dobre słowo.
Bo to znaczy, że gdzieś tam są ludzie,
dla których jedno życie — nawet takie małe, kruche —
ma znaczenie.
I może właśnie dzięki Wam…
on kiedyś pobiegnie.
Bez bólu.
Bez strachu.
Jak powinno wyglądać jego życie od samego początku.
Dziękuję, że jesteście.
Bo to Wy pokazujecie,
że serce… zawsze ma większą wartość niż pieniądze. 🤍🐴💔
A na zdjęciu rozbrykany palermo wyskakujący na mamę szukając ciepła i zabawy...











Ula
Wpłacam kolejny raz bo serce pęka z żalu że tak niewiele osób chce pomóc. Czasy ciężkie ale gdyby każdy dał choć 10 zł to by się to uzbierało. Często ratujemy zwierzęta przed śmiercią w rzeźniach a potem zapominamy, a leczenie i utrzymanie tyle kosztuje. Wierzę, że maluszek wyzdrowieje a Pani życzę powodzenia w tej trudnej drodze. Ma Pani wielkie serce, ale niestety czasami to za mało
Amelia Paź - Organizator zbiórki
Dziękuję z całego serca… 🤍 Mam 21 lat i w miesiącu, w którym ten maluszek się urodził, straciłam pracę, bo firma się zamknęła. Od 6 lat ratuję konie. Uratowałam ich 5 — zawsze sama, nigdy nie prosiłam o pomoc. Dziś jest ich 6… i każde z nich mi ufa. Znam ich historie, ich ból — przechodziłam to razem z nimi. Obiecałam im, że już zawsze będą bezpieczne. U mnie nigdy nie pracowały, nie widziały bata — dostały tylko spokój i życie, na jakie zasługują. W tym roku jedna z nich dała mi cud — nowe życie. I to właśnie to dziecko dziś walczy. Patrzy na mnie i ufa… a ja pierwszy raz czuję, że mogę nie dać rady sama. Bo dla nich jestem jak matka. A matka nie odchodzi… ale czasem potrzebuje pomocy. Dziękuję, że jesteście.”** 🤍🐴💔
Anonimowy Darczyńca
trzymam kciuki, na pewno sie uda
Anonimowy Darczyńca
Cudowny widok, widać ogromną więź między matką a dzieckiem Musi Wam się udać
Amelia Paź - Organizator zbiórki
**„Dziękuję… 🤍 Patrząc na nich wiem, że nie mam prawa się poddać. Gdyby tylko mogła, jego mama krzyczałaby o ratunek — tak jak każda matka… nieważne czy ludzka, czy końska. Dlatego będę jej głosem. I będę walczyć dla nich do samego końca. Staram się na bieżąco spłacać zaległą fakturę… ale pojawiły się kolejne koszty — ponad 1400 zł za wizytę kontrolną. Maluszek, kiedy pierwszy raz zobaczył słońce i poczuł przestrzeń… mimo że miał tylko mały, wydzielony padoczek… zaczął biegać jak szalony. Jakby nadrabiał całe te dni zamknięcia i walki. I właśnie wtedy uszkodził sobie rzepkę… To aż boli, bo w tym wszystkim widać tylko jedno — jak bardzo on chce żyć. Czasem mam wrażenie, że ta walka wciąż nas sprawdza… ale nie poddam się. Dla nich.”**
Ula
Trzymam kciuki za powrót do zdrowia i oby udało się wszystko rozliczyć
Amelia Paź - Organizator zbiórki
Każde dobre słowo umacnia naszą wiarę i uskrzydla nas w działaniu, bo każde życie jest tak samo ważne, a szczególnie jeśli w naszych rękach spoczywa szansa na jego ratunek. Każda wpłata, każde udostępnienie, każdy gest dobroci to krok bliżej, aby mały wojownik i jego mama mogli przejść przez to razem dzięki wszystkim którzy nas wspierają i nie zostawili nas samych 💝
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia w uzbieraniu całej kwoty! Najważniejszą walkę już wygraliście, teraz trzeba uderzać do firm, ludzi z kapitałem. Może tak szybciej sie uda? Sługo boży Wenanty Katarzyńcu wspomóż! Tylko i az 8 tys.🙏🏻
Amelia Paź - Organizator zbiórki
Zostało tak wiele i niewiele 2500 zl i maleństwo bedzie z nami to dopiero początek większej walki ale wojnę o życie mamy juz za sobą🫶🙌🤍