Antoni Stelmaszyński
Sms dostarczony przed mailem z ich strony


Witam. Nazywam się Antoni, jestem osobą transpłciową i mam 25 lat. W zeszłym roku musiałem zakończyć współpracę z poprzednim pracodawcą z powodu nietolerancji oraz transfobii ze strony klientów. Pracowałem jako barman, a klienci wiedzieli o mojej osobie ze względu na to, że dawniej mieszkałem na osiedlu, na którym znajdował się pub. Po zakończeniu pracy w pubie podjąłem pracę jako kurier jedzeniowy, bardzo lubię tę pracę i dobrze się w niej odnajduję. Ruch dobrze wpływa na moją psychikę i nie mam styczności z nietolerancją z czyjejkolwiek strony. W pierwszych miesiącach pracy jeździłem na pożyczonym rowerze od kuzynki, który należał do jej chłopaka - ci niestety się rozstali i musiałem go zwrócić. Kiedy tylko zarobiłem, wynająłem rower elektryczny. W październiku miałem pierwszy wypadek w pracy, podczas którego stłukłem nadgarstek i śródręcze, przez co nie byłem w stanie trzymać kierownicy. Kiedy wróciłem do zdrowia i przepracowałem miesiąc, miałem poważniejszy wypadek - zostałem potrącony na przejeździe rowerowym. Kierowca nie zatrzymał się przed wjazdem, bo patrzył w telefon. Zniszczył rower, a ja odniosłem duży uraz żeber. Próbowałem się ruszyć z miejsca zdarzenia, ale po chwili zacząłem mieć problemy z oddychaniem i zacząłem odczuwać silny ból w żebrach. Kierowca ten wrócił się do mnie i spytał czy potrzebuję pomocy, zawiózł mnie do szpitala. Po RTG okazało się, że mam mocno stłuczone żebra i dostałem miesięczne L4 z receptą na leki z kodeiną. Odczuwałem ból przy poruszaniu się i dodatkowo byłem otumaniony lekami. W trakcie przebywania na L4 dalej musiałem opłacać rower ze względu na zawartą umowę najmu roweru, w tym czasie rower był zadłużony, z pożyczonych pieniędzy spłaciłem częściowo zadłużenie. Z tego zadłużenia zostały 2 tygodnie do spłaty = 660 zł. Kontaktowałem się z wypożyczalnią informując o dacie spłaty, natomiast oni mi wysłali maila z informacją o natychmiastowym zerwaniu umowy bez poniesienia dodatkowych kosztów oraz z prośbą o zwrot roweru w dniu 29.01. Po zwrocie roweru zostaję pozbawiony możliwości zarabiania pieniędzy - nie tracę pracy, lecz nie będę miał czym się poruszać rozwożąc zamówienia. Potrzebuję roweru, który nie będzie powodował zbyt dużego zmęczenia w trasie - np. górski, który pozwala na regulowanie przerzutek odpowiednio do terenu, po którym się często poruszam oraz hamulców, które będą pozwalać na nagłe wyhamowanie. Aktualnie warunki pogodowe są różne, dlatego też góral jest odpowiednim rozwiązaniem - opony, które mają dobrą przyczepność nawet do śniegu. Nie potrzebuję roweru za 5, 10 czy 15 tysięcy, wystarczy mi zwykły rower za 1200 zł. Bez możliwości pracy, nie będę w stanie opłacać czynszu za mieszkanie. Obecna sytuacja nie pozwala mi na zakup roweru samodzielnie, a na wsparcie rodziny nie mogę liczyć, bo po prostu jej nie mam. Wychowywałem się w domu dziecka, a moi biologiczni rodzice przebywają w ośrodku dla bezdomnych. Mam wybrane kilka rowerów używanych do kwoty 1200 zł, w zależności od kwoty jaką uda się uzbierać będę mógł wybrać trochę lepszy lub gorszy model. Z góry dziękuję za każdą złotówkę, wiele to dla mnie znaczy.
Sms dostarczony przed mailem z ich strony

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Wszystkiego dobrego Przyjacielu! Wierzę, że uda się kupić rower.