
Pomóżmy Arturkowi odzyskać zdrowie
Mój 8-letni kotek jeszcze do niedawna był pulchnym, pełnym energii i radosnym towarzyszem. Zawsze miał apetyt, chęć do zabawy i swoje codzienne kocie rytuały. Dziś bardzo schudł, waży już niecałe 3 kilogramy, większość dnia przesypia i z każdym dniem gaśnie w oczach.
To nie jest „zwykły” kotek. To mały wojownik po przejściach. Został znaleziony na ulicy przez fundację — chory, zaniedbany i z martwicą ogonka. Żeby uratować mu życie, konieczna była amputacja. Dlatego dziś nie ma ogonka, ale żyje — i przez lata był pełnym życia, wdzięcznym, kochanym kotkiem, który mimo trudnego startu naprawdę dostał swoją szansę.
Nie czekaliśmy i od razu ruszyliśmy do weterynarza. Zostały wykonane rozszerzone badania krwi oraz USG jamy brzusznej. Niestety, mimo naszych obaw i nadziei na szybką odpowiedź, wyniki nie dały jednoznacznej przyczyny jego stanu. Teoretycznie wszystko wygląda dobrze, ale nasz kotek nadal chudnie, jest coraz słabszy i wciąż nie wiemy, co dokładnie się dzieje.
Na ten moment weterynarz zalecił pilne czyszczenie zębów i usunięcie kamienia nazębnego. Stan jego ząbków jest bardzo zły i to właśnie od tego musimy zacząć. To pierwszy, najważniejszy krok — być może przewlekły stan zapalny w pyszczku odbiera mu siły, powoduje ból i sprawia, że przestaje normalnie jeść. Jeśli po zabiegu nie będzie poprawy, czeka nas dalsza, bardziej szczegółowa diagnostyka i kolejne badania, by znaleźć przyczynę jego stanu.
Koszt samego zabiegu czyszczenia zębów to około 1000 zł, a to dopiero początek drogi. Możliwe, że potrzebne będą ekstrakcje, leki, dalsze badania i leczenie, których kosztów na ten moment nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Niestety, to nie jedyny nasz chory kotek. Jego „brat”, z którym dzieli dom, dopiero co zakończył własną walkę o zdrowie. Przeszedł leczenie przewlekłego zapalenia trzustki, wymagał diagnostyki, leków i sterydów. Ledwo udało nam się stanąć finansowo na nogi po jego leczeniu, a dziś znów musimy walczyć o kolejne kocie życie.
Dlatego proszę o pomoc dla mojego kotka. Każda, nawet najmniejsza wpłata, daje nam szansę, by zawalczyć o jego zdrowie, siłę i powrót do normalnego życia. Chcę zrobić wszystko, by znów był sobą — jadł bez bólu, miał siłę i jeszcze długo był z nami.
Dziękuję z całego serca każdej osobie, która zechce nam pomóc — wpłatą, udostępnieniem lub dobrym słowem. To dla nas naprawdę ogromnie wiele.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Marta Burchard
Zdrówka dla kotka ❤️