Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Update: niestety płyn zbierał się w strasznym tempie i mimo podania leków stan Heluni ekspresowo się pogarszał 💔 dziś nad ranem Helunia odeszła, ukochaną i wycalowana od was wszystkich, z pomocą lekarza, już nie będzie więcej cierpieć. Okrutnie mi przykro, że nie zdążyliśmy jej pomóc 🥺 bardzo wszystkim dziękuję za pomoc i zaangażowanie. Z uwagi na działalność tymczasujaca leki niestety pewnie się jeszcze przydadzą dla innych kotków, być może uratują komuś życie. Proszę, nie wplacajcie więcej, jak tylko się ogarnę wyłączę ta zbiórkę. Jeśli macie możliwość, pomóżcie zamiast tego innym chorym kotom 💔
Hej!
Skoro tu jesteś, znaczy że tak jak ja nie chcesz się zgodzić na cierpienie i marzysz o świecie w którym nikomu nie dzieje się krzywda. Dobrze się składa, bo ja i Helunia potrzebujemy twojej pomocy 💪🏼

Mam na imię Iga, jestem wolontariuszką i prowadzę dom tymczasowy dla kotów. Opiekuje się nimi aż znajdą własne domy, a gdy nadejdzie ich czas i rodzina się znajdzie: oddaję je do adopcji (bez obaw, jestem w stałym kontakcie z nowymi opiekunami swoich podopiecznych, wszyscy to dobrzy ludzie i utrzymujemy dobre relacje a ja mogę obserwować jak kotki odnajdują się w nowych środowiskach i jak są kochane 🌟).
Takiego scenariusza też spodziewałam się dla Heluni: Hela ma raptem pięć miesięcy, jako maleńki kotek przeszła już operację jelit, bo były zatkane tzw kamieniem kałowym. Nie miała lekkiego startu, ale bardzo dzielnie znosiła reglamentowanie jej racji żywieniowych, żeby nie uszkodziła jelitek jedzeniem ponad stan. Szybko doszła do siebie i bardzo chciała nadrobić to dzieciństwo które jej uciekło. Wygląda jak niedźwiadek ,stąd też dostała pseudonim operacyjny 💚 pojawiły się pierwsze pytania o jej adopcję gdy będzie gotowa, w międzyczasie przeszła enukleacje (zabieg oczyszczenia oczodołów), ponieważ wskutek infekcji którą najpewniej miała już na "dzień dobry" jej oczka zostały zupełnie zniszczone i mała straciła wzrok, ale nie radość z życia! Jest wesoła, cierpliwa i niesłychanie kochana.

A może raczej była... Wygląda na to, że Helunia zachorowała na zapalenie otrzewnej i potrzebuje bardzo drogiego leczenia żeby przeżyć. Oczywiście niezwłocznie podjęłam próbe zorganizowania dla niej lekarstwa, które nie dość, że jest drogie to jest również trudne do zdobycia. W jej brzuszku zbiera się coraz więcej płynu, kicia nie ma siły ani ochoty na zabawę ani nic innego: do jedzenia ją namawiam: leżę z nią na podłodze i w ręce trzymam talerzyk a drugą glaskam jej chudziutkie ciałko żeby nie czuła że jest sama, przekupuje ją smaczkami żeby jadła cokolwiek. Jej główne zajęcie teraz to niestety tylko spanie na podłodze, trudno jej już wejść na łóżko mimo postawionych prowizorycznych schodków specjalnie dla niej, ma zatem pościelone posłanko w miejscu które sobie wybrała. Poglaskana zaraz mruczy, wierzę że myśli, że jej pomagam.

Dziś wieczorem dostanie pierwszy zastrzyk z leku który może uratować jej życie. Widzę że ona nie chce się poddać a więc nie mogę i ja, niestety Hela nie ma jeszcze swojego człowieka który zadba o nią jak o największy skarb i obroni przed złym światem: ma tylko mnie. Choć bardzo się staram aby miała dzieciństwo i była zdrowa, sama nie udźwignę kosztów jej leczenia, mamy lekarstwo na początek ale jeszcze nie myślę co dalej, trzeba coś wykombinować.
Tutaj niestety zwracam się z prośbą o pomoc do was: jeśli możecie odmówić sobie w tym miesiącu jednej cynamonowej kawki na mieście, albo nie kupić tej błyszczącej bombki w sieciówce, to wasze 20 zł może zdziałać dużo dobrego. Dla jednego to dużo, dla drugiego to niewiele: dla Heluni wasze wsparcie to być albo nie być. Pomóżcie mi ją uratować 🎁 dla nas obu to będzie najlepszy prezent na święta 🥳

Chętnie będę tu wrzucać kolejne aktualizacje o jej stanie, jeśli tylko uda nam się je obserwować, ale wierzę że tak!


Wybaczcie mi ten lament i żebry, ale znam już tą chorobę na tyle, że wiem, że jak zjadliwa i podła by nie była już możemy ją pokonać. Razem. 🔥
Bardzo dziękuję że doczytales/as aż dotąd. Jeśli masz pytania - śmiało odezwij się do mnie. Wiem że zaraz są święta i kazdy ma swoje wydatki, rozumiem! Nie chcę po prostu żeby Hela musiała to odczuć 🥰
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
Walcz Niedzwiadku, trzymamy kciuki i Myniowe pazurki ❤️🐈⬛
Zuzanna
Walczymy kochana Igusiu!