Artur Sypytkowski
Bardzo ciężko jest mi pisać te słowa. Przez długi czas wierzyłem, że nigdy nie będę musiał publikować takiej aktualizacji. Niestety życie po raz kolejny postawiło przede mną bardzo trudne wyzwanie.
Kontrolny rezonans przyniósł wiadomość, której najbardziej się obawiałem. Badanie wykazało wznowę choroby.
To dla mnie i moich bliskich ogromny cios. Po miesiącach leczenia, walki, nadziei i przekonania, że najgorsze jest już za mną, znów muszę zmierzyć się z niepewnością i strachem o przyszłość. Trudno opisać słowami emocje, które towarzyszą mi od momentu otrzymania wyników.
Przede mną kolejne konsultacje, dodatkowe badania oraz decyzje dotyczące dalszego leczenia. Nie poddaję się i zamierzam walczyć z całych sił, ale wiem też, że ta droga będzie bardzo wymagająca, zarówno psychicznie, jak i finansowo.
Dlatego zwracam się do Was ponownie z prośbą o wsparcie i udostępnianie zbiórki. Dzięki Wam do tej pory nie byłem sam w tej walce i dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebuję tej siły oraz nadziei, którą od Was otrzymuję.
Dziękuję, że jesteście ze mną. Z całego serca dziękuję za każdą formę pomocy i za to, że pomagacie mi walczyć o zdrowie.
Nie tracę nadziei.
❤️






Anonimowy Darczyńca
Artur, jesteś bardzo dzielny. Pozdrawiam Cię serdecznie. Edyta z liceum.
Ewa Orzeszko
Artur modlimy się za ciebie ! Bądź silny i się nie poddawaj !Kochamy cię za Twoją silną wolę ,odwagę i chęć życia ! Cuda się zdarzają !Pwodzenia !
Wiolet Matusik
❤️❤️❤️❤️
MS
Dużo zdrówka!
Anonimowy Darczyńca
Artur, trzymaj się!!