Wioletta Goździk
Paragon za pierwsze badania laboratoryjne.


Jestem kotem z wojny. Nazwano mnie Rudy, gdy znaleziono na wpół żywego w Ukrainie.
Wyleczono i wyadoptowano do Polski. Przyjechałem więc do Warszawy z miesięcznym przystankiem we Lwowie, potem do Łodzi. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia w mojej nowej mamie i niestety... okazało się, że jestem nosicielem wirusa FiV. Drugiego dnia zostałem więc... zwrotem z adopcji. :(
Szukam nowego domu, który zrozumie, że moje nosicielstwo nie oznacza, że kiedykolwiek na cokolwiek zachoruję i mogę spokojnie przeżyć choćby i 15 lat przy dobrym zdrowiu, należytym żywieniu i koniecznie w miłości.
Niestety w moim domu w Polsce jest już dość agresywny rezydent, więc boję się tu zostać – ze względu na siebie - i na niego.
Przebywam aktualnie w Łodzi i czekam na Ciebie, jeśli uważasz, że możemy razem się zestarzeć.
Jestem 3 letnim długowłosym przystojniakiem. Mam wspaniały charakter, za to nie mam kilku ząbków – taki los bezdomniaka z ulicy.... FelV mam ujemny. Jestem zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i nie mam w sobie cienia agresji. Cały czas przychodzę do człowieka wpatruję się w oczy, przytulam. Mruczę do nieprzytomności i wszyscy mnie od razu uwielbiają, ale szukam tylko odpowiedzialnego domu, który zechce należycie zadbać o moje potrzeby - z zabezpieczeniami okien, który zgodzi się na wizytę przed-adopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej. Bezproblemowo jem, ale opiekunka oczekuje dla mnie dobrej, wysokobiałkowej karmy mokrej.
Na razie jednak bardzo uprzejmie PROSZĘ O WSPARCIE. Opiekunce zabrakło już środków: na zwrot kosztów za transport, szczepienia, badania i na dalszą diagnostykę i ewentualne leczenie, bo po przyjęciu mnie w Polsce okazało się, że schudłem mocno w Ukrainie oczekując na dokumenty przewozowe. Trzeba mnie więc też nieco odżywić. Pomożesz???
Paragon za pierwsze badania laboratoryjne.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!