Zbiórka Rehabilitacja i nowe życie :) - miniaturka zdjęcia

Rehabilitacja i nowe życie :)

Dorota Żółtowska - awatar

Dorota Żółtowska

Organizator zbiórki

Witam.

Mam na imię Dorota. Od kilkunastu lat poruszam się na wózku, ponieważ pracując na jachcie przy mocowaniu silnika (jacht był gotowy do wodowania) poślizgnęłam się i spadłam z ok. 5m na ziemię. To wszystko miało miejsce w Grecji na moje nieszczęście, a zarazem ful szczęścia. Już opisuję dlaczego. Otóż, kiedy trafiłam do szpitala (już nie wspomnę jak to się odbywało, bo szkoda słów) zawieziono mnie na izbę przyjęć, a tam trafiłam na potwora, a nie lekarza. Kiedy mówiłam mu, że nie mogę złapać oddechu, to stwierdził, żebym nie histeryzowała, bo już nie jednego takiego miał. Lecz kiedy moje usta zaczęły zmieniać kolor, a ja zamilkłam, to dopiero podał mi łaskawie tlen. Potem było ciekawiej, ponieważ dobrze wiedział, że mam uszkodzony rdzeń kręgowy, to mimo wszystko rzucał mną jak zabawką. Całe szczęście, że potrafię zawalczyć o siebie i gdyby nie to, że nie pozwoliłam temu lekarzowi wejść mi na głowę, wręcz drąc się na niego (wszyscy byli w szoku), to nie wiem jak by to się skończyło. Na to wszystko weszło na salę dwóch lekarzy, którzy przypadkiem przyjechali z USA i wpadli odwiedzić swojego znajomego lekarza. Kiedy mnie zobaczyli taką waleczną stwierdzili, że chcą mnie operować. I to było najlepsze co tam przeżyłam. Operację wykonali perfekcyjnie, nawet lekarze w Polsce to potwierdzili. Byli dla mnie cudowni i wręcz kochani. Leżałam tam dwa tygodnie z temperaturą 40 stopni, zatrzymaniem akcji serca, odleżyną i z wrednym lekarzem, który nie odpuszczał. Po operacji przewieźli mnie do baraku szpitalnego, gdzie okna były otwarte, kurz tonami wlatywał (parter), a na zewnątrz sunia urodziła małe i w ząbkach przynosiła nam na salę. Wiem, że brzmi to kosmicznie, ale niestety tak było. Aż cud, że żyję :)To jest tylko namiastka tego co przeżyłam, ale żeglarze to twardziele. Od dwunastu lat mam męża, przy którym czuję się jak w niebie. Razem dużo podróżujemy, bo to kochamy i niecierpliwe z nas dusze :) Zwiedziliśmy już pół świata i ciągle nam mało. Teraz przyszła nadzieja, że będę mogła dalej zwiedzać świat, lecz już na własnych nogach. Moim szczęściem jest to, że mam uszkodzony rdzeń kręgowy, a nie przerwany!!!  Mam czucie w całym ciele jak zdrowy człowiek i tu jest ta szansa, że może uda mi się chodzić. W Kamieniu Pomorskim jest uzdrowisko, gdzie posiadają specjalistyczny sprzęt do nauki chodzenia. Niestety pobyt tam kosztuje sporo pieniędzy i nie jest to refundowane. Byłam już tam na badaniach i pani doktor stwierdziła, że mam ogromne szanse na to, żeby chodzić. Dlatego nie mogę tego zmarnować.

Kochani, zawsze byłam samodzielną osobą i staram się nią być, choć bywa ciężko. Jest we mnie cała bateria optymizmu i tu proszę Was o pomoc, bo mam 44 lata i wciąż we mnie buzuje krew. Mimo wszystko cieszę się z życia, przyjaciół i tego co mnie otacza. Ale ten nieszczęsny wózek wysysa ze mnie energię. Czas to zmienić!!! 

Będę Wam bardzo wdzięczna za pomoc i obiecuję, że będę ćwiczyć ile sił, aby spełniło się moje największe marzenie. 

Pozdrawiam serdecznie

 żeglarka Doris :)

Wybierz kwotę

Komentarze

  • Piotr Żmudzki - awatar

    Piotr Żmudzki

    07.06.18
    07.06.18

    Powodzenia, Dorotko!

    • Dorota Żółtowska - awatar

      Dorota Żółtowska - Organizator zbiórki

      07.06.18
      07.06.18

      Piotruś, bardzo dziękuję :***************

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.06.18
    07.06.18

    Trzymam kciuki, wierzę w Ciebie:)

    • Dorota Żółtowska - awatar

      Dorota Żółtowska - Organizator zbiórki

      07.06.18
      07.06.18

      Kasiu, bardzo dziękuję za pomoc i wiarę :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.06.18
    07.06.18

    Życzę Ci optymizmu i wiary. Te dwa elementy dobrze ze sobą współgrają i razem składają się na słowo "nadzieja". Trzymam kciuki, żebyś nie zrezygnowała i walczyła do samego końca. Bądź wytrwała. Tylko śmierć kończy walkę. Każda inna rzecz tę walkę jedynie przerywa. Uda się! :)

    • Dorota Żółtowska - awatar

      Dorota Żółtowska - Organizator zbiórki

      07.06.18
      07.06.18

      Dziękuję za pomoc i bukiet optymizmu. Ja nigdy się nie poddaję i mam nadzieję, że tym razem też tak będzie :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    06.06.18
    06.06.18

    Powodzenia :)

    • Dorota Żółtowska - awatar

      Dorota Żółtowska - Organizator zbiórki

      06.06.18
      06.06.18

      Dziękuję bardzo :)

Dorota Żółtowska - awatar

Dorota Żółtowska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 26

Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Ewa Wilczewska Lewandowska - awatar
10
Ewa Wilczewska Lewandowska
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Wojciech Mazur - awatar
10
Wojciech Mazur
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Wiktor Zajkiewicz - awatar
500
Wiktor Zajkiewicz
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.