Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Cześć!
Założyłam tę zbiórkę aby pomóc mojej 30-letniej koleżance. Wcześniej ona zawsze wszystkim pomagała, pomaga nadal jak tylko może - chociaż sama potrzebuje pomocy.

Jakiś czas temu zakupiła ona stary, drewniany dom, licząc że szybko go wyremontuje i jakoś to będzie.
Niestety okazało się, że dom wymaga większego remontu niż przewidywała.
W międzyczasie związała się z mężczyzną z dzieckiem (nastolatkiem), który to, razem z nim, wprowadził się do niej.
Koleżanka nie może mieć dzieci, a bardzo pragnęła założyć rodzinę. Już od młodych lat, otaczała się znajomymi którzy mają dzieci, jak również od 14lat jest dobra "ciocią", dla dziecka swojej byłej koleżanki - do 3 r.ż to dziecko praktycznie u niej i jej rodziców mieszkało. Było częściej u niej niż w rodzinnym domu. Później gdy rodzice tego dziecka się rozeszli i po kilku latach nieodpowiedzialna matka dziecka, uznała że to nie jest dla niej, to podrzuciła dziecko jego ojcu i wyjechała za granicę. Mimo wielu przeciwności losu, to dziecko ma nadal kontakt, ze swoją ukochaną "ciocią", chociaż dzieli ich trochę kilometrów, to odwiedza ją na wakacje, święta, ferie i inne dłuższe wolne...
Rok 2024 był bardzo ciężki dla tej mojej koleżanki. Prześladowało ją wiele problemów, przeciwności losu a także chorób . Dużo czasu spędziła na zwolnieniu lekarskim i wiem, że nadchodzący rok, również będzie ciężki, bo będzie diagnozować choroby, które jeszcze nie zostały zdiagnozowane ( od listopada do grudnia, miała wiele objawów - które mimo wizyt u kilku lekarzy (2 rodzinnych, 2 z SORu, 3 specjalistów różnych dziedzin) nadal nie zostały wyjaśnione. W końcu po zmianie lekarza rodzinnego, dostała podejrzenie, że może to być jakaś choroba autoimmunologiczna i musi iść na specjalistyczny oddział szpitalny, aby przeprowadzić wiele różnych badań (czeka właśnie na wizytę u specjalisty który wystawi jej to skierowanie).
Oprócz tego, choruje na niedoczynność tarczycy, zespół policystycznych jajników, insulinoopornosc, nadciśnienie tętnicze, astmę, oraz jest alergiczka.
I tu pojawia się największy problem. Oprócz uczulenia na różne trawy, drzewa itd, jest uczulona na grzyby, pleśnie... A jej dom... Jest tego pełen. Regularnie odkrywa i stara się walczyć z pleśnią pojawiająca się wszędzie...

Najpierw pojawiła się pleśń przy oknach - pierwsze zdjęcie. Następnie zauważyła ją za łóżkiem ... A później w innych miejscach w pokoju 
Mimo pozbycia się tego, poprzez stosowanie środków na pleśń, regularnego wietrzenia, używania osuszacza powietrza, który pracuje na non stopie 24/7 zarówno u niej w pokoju, w łazience jak i pokoju młodego... Pleśń pojawia się ciągle.

To zdjęcie jest z pokoju młodego, po odsunięciu szafy.
Nie dosuwa mebli do ścian, są odsunięte, a mimo to ciągle pojawia się pleśń. Nie stać jej na remont. Aktualnie nie mają ogrzewania w domu - grzeją takimi grzejnikami do prądu... Przez co rachunki za prąd są kosmicznie wysokie..


To tylko niektóre z jej faktur za prad...
Ma 4 kredyty, jeden na 153 tysiące, drugi na 57 tysięcy, trzeci na 30 tysięcy a 4 na 7 tysięcy... Łącznie miesięcznie płaci 5500zl rat. Jakoś sobie radziła, gdy miała co miesiąc premie i jakieś nadgodziny, to jej wynagrodzenie wystarczało na opłacenie rat i czasem nawet coś zostawało... Ale rachunki, życie.... Tu już był problem. Gdy mąż miał pracę, jakoś dawali radę, ale w poprzednim roku pracował tylko 4 miesiące (miał ciężkie złamanie nogi i większość czasu spędził w domu).
Gdy mąż mial problem z pracą, ona brała kredyt, żeby było za co żyć i opłacić rachunki.. (on nie może wziąć kredytu, ma komornika). Zazwyczaj najpierw brała małe kredyty, a później większy i spłacała te mniejsze, dobierając jakąś gotówkę. Już jej kredytu nie dadzą, próbowała wziąć, brak zdolności. Nawet 1.000zl nie dostanie.

Najgorsze jest to - że ucięli jej pensje (obniżyli o premię), z powodu braku środków każdemu u niej w pracy tak zrobili. W związku z czym, brakuje im pieniędzy nawet na życie z miesiąca na miesiąc. Samych rat kredytów ma ona 5500zl/msc. Do tego opłaty bieżące.
Gdy pieniędzy brakowało to robiła zakupy na Allegro - bo tam mogła rozłożyć płatności na raty. No i automatycznie tych rat przybywało..
Aktualnie ma wyczyszczoną do zera kartę kredytową, limit na allegro, dodatko pożyczyła u znajomych i rodziny pieniądze na ponad 5 tys... (Niedawno jej samochód uległ awarii i musiała pokryć spore koszty na mechanika - gdyż samochód jest im niezbędny, mieszkają w małej miejscowości gdzie jeździ jeden bus na godzinę, akurat w takich godzinach że nie ma jak dojechać do pracy).
Zarówno ona, jak i jej mąż, nie kupują sobie od dłuższego czasu w ogóle ciuchów, jedynie młody ma często kupowane bo szybko wyrasta, starają się jak najmniejszym kosztem, ale wiadomo, że on też chce mieć coś firmowego... (Ostatnio sam uzbierał pieniądze na buty z Nike! Z prezentów od babć, cioć itd.)

Potrzebują pomocy, żeby stanąć na nogi i oderwać się od dna.
Ja wiem, że każdemu jest ciężko , że takie mamy czasy.
Ale jeżeli ktoś mógłby pomóc (nie tylko finansowo), chociażby mógł przekazać jakieś materiały budowlane, albo odzież dla chłopaka (rozmiar męski L), buty 45-46. Lub cokolwiek. Zapraszam do kontaktu..
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
