Zbiórka Po pożarze-remont i 'Nowe Życie' - miniaturka zdjęcia

Po pożarze-remont i 'Nowe Życie'

Zbiórka Po pożarze-remont i 'Nowe Życie' - zdjęcie główne

Po pożarze-remont i 'Nowe Życie'

4 211 zł z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 208 osób
Wpłać teraz
 
Magdalena Kaniecka - awatar

Magdalena Kaniecka

Organizator zbiórki

Zwykle, opisując jakąś tragedię, zaczyna się od konkretów. My zaczniemy od przedstawienia się- Witajcie; z tej strony Magda i Piotr. Piotr to młody, dopiero zaczynający działalność w branży adwokat, prowadzący własną kancelarię. Magda (czyli ja ;) )- studentka weterynarii kochająca zwierzęta ponad wszystko, ze sporym doświadczeniem w branży handlowej zdobytym w pracy podczas studiów. Jesteśmy ze sobą.... długo :D Nigdy nie miałam pamięci do dat, więc zwykle przyjmujemy, że 'znamy się od roku' ;D

Praktycznie od razu zamieszkaliśmy razem- Piotr od razu pokochał moje 'dziecko'- czyli piesa, przepięknego przedstawiciela rasy golden retriever, Kracego :)

Po jakimś czasie pomyśleliśmy o powiększeniu naszej 'rodzinki'. Za kotami raczej nigdy szczególnie nie przepadałam, ale to na przygarnięcie kota z fundacji właśnie się zdecydowaliśmy. Dowiedzieliśmy się tam, że koty najlepiej brać w 'dwupaku'- więc do pierwszego, czarnego kocurka Murzynka niedługo potem dołączył całkiem biały- jego oryginalne imię brzmiało 'Kokos'-ale dla mnie był najukochańszym "Białeczkiem"- kotem, który przekonał mnie do kociego gatunku przez swoje cudowne usposobienie i charakter. "Murzynek" był zaś ulubieńcem Piotra- razem oglądali mecze piłki nożnej ;) Jak na tę sytuację zareagował Kracy? Oczywiście, w jego stylu- wyjątkowo entuzjastycznie. Zwierzęta bawiły się razem, wylizywały sobie uszka i ganiały po domu :) I tak sobie żyliśmy. Raz lepiej, raz gorzej- jak normalna rodzina ;)))


Do tej pory pisało mi się lekko, wspominając te fajne czasy.  To, co opiszę teraz będzie moją subiektywną relacją.

Budzę się w płomieniach. Ogień zajął już praktycznie całe łóżko. Pierwsza myśl? Czy to sen? Przecież przed momentem umawiałam się przez internet ze znajomymi na 'zabicie bossa' w grze Pokemon Go, co łączyło się z koniecznością wyjścia na dwór. Nie, to się dzieje naprawdę. Gdzie jest telefon?? Zawsze trzymałam go pod poduszką, nie mogę go znaleźć, trzeba zadzwonić po straż pożarną.... wybiegam na klatkę schodową; w szlafroku, na boso- pukam do drzwi, krzyczę 'pożar!'.... Zwierzęta- gdzie są moje zwierzęta?? Wołam psa- przychodzi przerażony, praktycznie wyciągam go za nogi, żeby zszedł na niższe piętro po korytarzu. Wołam koty... w tym czasie sąsiad z dołu, mieszkający bezpośrednio pod nami, dzwoni po straż pożarną. Daje mi jakieś buty i sprowadza na dół razem z psem. Cały czas towarzyszy mi jedna myśl "moje koty, moje koty..." Sąsiad ewakuuje mnie i resztę bloku na dół. Dalej pamiętam wszystko przez mgłę. Pamiętam, jak strażacy podali mi do ręki uratowanego z płomieni Murzynka, jak ściskałam go w rękach próbując ogrzać, jak strażacy zadawali jakieś pytania, jak pomogło nam przekochane rodzeństwo z bloku obok opiekując się mną i Kracym, jak strażacy krzyczeli coś o nielegalnie posadzonym krzaku utrudniającym interwencję, jak przybiegł przerażony Piotr- który w tym czasie był na treningu piłki nożnej z kolegami, jak kazali nam czekać; a ja czekałam na jeszcze jednego kota... i się nie doczekałam. Po paru godzinach dali nam wejść do mieszkania. Totalne zgliszcza. Nic się nie uratowało. Wyglądało to jak w jakimś horrorze. Wszystko jak w jakimś transie. Jeden ze strażaków pomógł nam razem z psem (kot w międzyczasie został odwieziony do najbliższej kliniki 24h) dostać się do kancelarii Piotra, gdzie 'przezimowaliśmy' przerwę świąteczną i sylwestra. Pożar miał miejsce 29.12.2018 r.



Jak jest teraz?


Nadal jest ciężko, "kot, który przeżył, niespalony" miał swoją zrzutkę (https://zrzutka.pl/bm8pgr- serdecznie dziękujemy organizatorom, darczyńcom i Pani Weterynarz zajmującej się Murzynkiem za nieocenioną pomoc....) dalej wymaga leczenia, prawdopodobnie walcząc o życie przeskakiwał płomienie. Polecam zajrzeć w link do zrzutki, która dalej istnieje, żeby zobaczyć, jak wygląda kot po pożarze. Cały czas musi chodzić w kołnierzu i opatrunkach, miał również nie do końca udaną operację powieki, która mu się ściągnęła w procesie gojenia martwicy na główce. My wynajęliśmy kawalerkę i jakoś egzystujemy z kotem na 17m2 ;) Kracy tymczasowo wyjechał na wakacje do mojej rodziny <bo by się nie zmieścił> ;) Ciężko było (i jest) nam wrócić do siebie, straciliśmy wszak dobytek całego życia (mieszkanie było własnościowe, niestety nieubezpieczone....), ja straciłam pracę (aktualnie szukam-we Wrocławiu- podejmę się każdej, najchętniej takiej związanej ze zwierzętami- w razie chęci zatrudnienia mnie mogę podesłać CV- proszę pisać na [email protected]), Piotr stara się jak może. Ale trzeba opłacać dwa czynsze (jeden za najem, drugi za spalone mieszkanie), leczyć kota, realizować roszczenia sąsiadów i jeszcze jakoś przeżyć. Rodzina pomaga nam jak może, ale możliwości też są ograniczone.


Chcielibyśmy odbudować zgliszcza; wyremontować mieszkanie.  Na pewno chcemy wrócić do 'poprzedniego życia'- mieć własny zakątek. Tak jak było kiedyś. Na razie udało nam się wspólnie z rodziną i przyjaciółmi opróżnić pogorzelisko i wysprzątać mieszkanko.  Gdy Murzynek wydobrzeje na pewno będzie potrzebował nowego przyjaciela- widzimy, że też strasznie to przeżył, posiwiał mu pyszczek- a to młody kot.

EDIT z dnia 1 kwietnia (chciałabym, żeby to było 'prima aprilis'...) - naszemu goldenkowi Kracemu, który od czasu pożaru ze względu na nasze warunki mieszkaniowe przebywa w Poznaniu u mojej rodziny w ciągu paru tygodni w okolicy jąder wyrósł guz wielkości pięści. Nie chciałam się przedwcześnie denerwować, ale dzisiaj miał operację- po wycięciu wet stwierdził, że wygląda to na coś złośliwego. Czekamy jeszcze z resztkami nadziei na dokładne wyniki badań histopatologicznych- mają przyjść za 2 tygodnie. Trzymajcie kciuki, proszę. Poniżej zdjęcie z ostatnich wakacji- Kracunia po kąpieli w jeziorze i zaskoczony Piotr ;)

Z góry dziękujemy za jakiekolwiek wsparcie.

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Magdalena Kaniecka - awatar

    Magdalena Kaniecka

    12.09.19
    12.09.19

    Znowu mnie długo nie było...po tułaczce z hostelu do hostelu, obiecywaniach spółdzielni, ze dach będzie skończony do kwietnia (dopiero tydzień temu zaczęli roboty), 12h zmianach w pracy, spaniu na podłodze, przygarnięciu jeża😅, oraz byciu oszukanym przez Ukrainskich robotników, którzy zastawili nasze sprzęty w lombardzie i uciekli- coś wreszcie ruszyło. Mamy pralkę, lodówkę i łóżko. Wcześniej długo spaliśmy na dmuchanym materacu pożyczonym od kolegi (dzięki!❤️), wsparcie ze strony rodziny tez okazało się nieocenione. Na dniach mamy mieć wstawiane okna. Dziękuje wszystkim i każdemu z osobna, kto w ramach swoich możliwości przyczynił się do rozkręcenia tej zbiórki. Nareszcie nie jesteśmy bezdomni😝. Przepraszam wszystkich z Facebooka za niepodpisywanie na wiadomości- walczę z fobią społeczną. Czasem mam epizody depresyjne i w ogóle nie chce mi się wychodzić z łóżka, bo mam wrażenie, jakby cały świat nagle sprzeniewierzył się przeciwko nam😝 Raz jeszcze dziękuje za wsparcie i wyrozumiałość.

    Zdjęcie aktualności 37 081

Komentarze


  • Michał Szędzielorz - awatar

    Michał Szędzielorz

    16.09.19
    16.09.19

    Trzymam kciuki za Was! :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    14.06.19
    14.06.19

    Bedzie dobrze! Pozdrawiam

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    14.06.19
    14.06.19

    Złotówka do złotówki i bedziecie miec szanse na nowe jutro! Powodzenia!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    14.06.19
    14.06.19

    Powodzenia Madzia

  • Katarzyna Matysiak - awatar

    Katarzyna Matysiak

    18.05.19
    18.05.19

    Wpłata mała, ale niestety tylko tyle mogę przeznaczyć na ten moment. Trzymam za was kciuki i mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy

4 211 zł z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 208 osób
Wpłać teraz
 
Magdalena Kaniecka - awatar

Magdalena Kaniecka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 208

Tomasz Matejkowski-Marusarz - awatar
Tomasz Matejkowski-Marusarz
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Kamil - awatar
Kamil
20
Marina - awatar
Marina
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Michał Szędzielorz - awatar
Michał Szędzielorz
30
Olga Świątek - awatar
Olga Świątek
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij