Zbiórka Po pożarze-remont i 'Nowe Życie' - miniaturka zdjęcia

Po pożarze-remont i 'Nowe Życie'

Zbiórka Po pożarze-remont i 'Nowe Życie' - zdjęcie główne

Po pożarze-remont i 'Nowe Życie'

4 362 zł z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 215 osób
Wpłać teraz
 
Magdalena Kaniecka - awatar

Magdalena Kaniecka

Organizator zbiórki

Zwykle, opisując jakąś tragedię, zaczyna się od konkretów. My zaczniemy od przedstawienia się- Witajcie; z tej strony Magda i Piotr. Piotr to młody, dopiero zaczynający działalność w branży adwokat, prowadzący własną kancelarię. Magda (czyli ja ;) )- studentka weterynarii kochająca zwierzęta ponad wszystko, ze sporym doświadczeniem w branży handlowej zdobytym w pracy podczas studiów. Jesteśmy ze sobą.... długo :D Nigdy nie miałam pamięci do dat, więc zwykle przyjmujemy, że 'znamy się od roku' ;D

Praktycznie od razu zamieszkaliśmy razem- Piotr od razu pokochał moje 'dziecko'- czyli piesa, przepięknego przedstawiciela rasy golden retriever, Kracego :)

Po jakimś czasie pomyśleliśmy o powiększeniu naszej 'rodzinki'. Za kotami raczej nigdy szczególnie nie przepadałam, ale to na przygarnięcie kota z fundacji właśnie się zdecydowaliśmy. Dowiedzieliśmy się tam, że koty najlepiej brać w 'dwupaku'- więc do pierwszego, czarnego kocurka Murzynka niedługo potem dołączył całkiem biały- jego oryginalne imię brzmiało 'Kokos'-ale dla mnie był najukochańszym "Białeczkiem"- kotem, który przekonał mnie do kociego gatunku przez swoje cudowne usposobienie i charakter. "Murzynek" był zaś ulubieńcem Piotra- razem oglądali mecze piłki nożnej ;) Jak na tę sytuację zareagował Kracy? Oczywiście, w jego stylu- wyjątkowo entuzjastycznie. Zwierzęta bawiły się razem, wylizywały sobie uszka i ganiały po domu :) I tak sobie żyliśmy. Raz lepiej, raz gorzej- jak normalna rodzina ;)))


Do tej pory pisało mi się lekko, wspominając te fajne czasy.  To, co opiszę teraz będzie moją subiektywną relacją.

Budzę się w płomieniach. Ogień zajął już praktycznie całe łóżko. Pierwsza myśl? Czy to sen? Przecież przed momentem umawiałam się przez internet ze znajomymi na 'zabicie bossa' w grze Pokemon Go, co łączyło się z koniecznością wyjścia na dwór. Nie, to się dzieje naprawdę. Gdzie jest telefon?? Zawsze trzymałam go pod poduszką, nie mogę go znaleźć, trzeba zadzwonić po straż pożarną.... wybiegam na klatkę schodową; w szlafroku, na boso- pukam do drzwi, krzyczę 'pożar!'.... Zwierzęta- gdzie są moje zwierzęta?? Wołam psa- przychodzi przerażony, praktycznie wyciągam go za nogi, żeby zszedł na niższe piętro po korytarzu. Wołam koty... w tym czasie sąsiad z dołu, mieszkający bezpośrednio pod nami, dzwoni po straż pożarną. Daje mi jakieś buty i sprowadza na dół razem z psem. Cały czas towarzyszy mi jedna myśl "moje koty, moje koty..." Sąsiad ewakuuje mnie i resztę bloku na dół. Dalej pamiętam wszystko przez mgłę. Pamiętam, jak strażacy podali mi do ręki uratowanego z płomieni Murzynka, jak ściskałam go w rękach próbując ogrzać, jak strażacy zadawali jakieś pytania, jak pomogło nam przekochane rodzeństwo z bloku obok opiekując się mną i Kracym, jak strażacy krzyczeli coś o nielegalnie posadzonym krzaku utrudniającym interwencję, jak przybiegł przerażony Piotr- który w tym czasie był na treningu piłki nożnej z kolegami, jak kazali nam czekać; a ja czekałam na jeszcze jednego kota... i się nie doczekałam. Po paru godzinach dali nam wejść do mieszkania. Totalne zgliszcza. Nic się nie uratowało. Wyglądało to jak w jakimś horrorze. Wszystko jak w jakimś transie. Jeden ze strażaków pomógł nam razem z psem (kot w międzyczasie został odwieziony do najbliższej kliniki 24h) dostać się do kancelarii Piotra, gdzie 'przezimowaliśmy' przerwę świąteczną i sylwestra. Pożar miał miejsce 29.12.2018 r.



Jak jest teraz?


Nadal jest ciężko, "kot, który przeżył, niespalony" miał swoją zrzutkę (https://zrzutka.pl/bm8pgr- serdecznie dziękujemy organizatorom, darczyńcom i Pani Weterynarz zajmującej się Murzynkiem za nieocenioną pomoc....) dalej wymaga leczenia, prawdopodobnie walcząc o życie przeskakiwał płomienie. Polecam zajrzeć w link do zrzutki, która dalej istnieje, żeby zobaczyć, jak wygląda kot po pożarze. Cały czas musi chodzić w kołnierzu i opatrunkach, miał również nie do końca udaną operację powieki, która mu się ściągnęła w procesie gojenia martwicy na główce. My wynajęliśmy kawalerkę i jakoś egzystujemy z kotem na 17m2 ;) Kracy tymczasowo wyjechał na wakacje do mojej rodziny <bo by się nie zmieścił> ;) Ciężko było (i jest) nam wrócić do siebie, straciliśmy wszak dobytek całego życia (mieszkanie było własnościowe, niestety nieubezpieczone....), ja straciłam pracę (aktualnie szukam-we Wrocławiu- podejmę się każdej, najchętniej takiej związanej ze zwierzętami- w razie chęci zatrudnienia mnie mogę podesłać CV- proszę pisać na [email protected]), Piotr stara się jak może. Ale trzeba opłacać dwa czynsze (jeden za najem, drugi za spalone mieszkanie), leczyć kota, realizować roszczenia sąsiadów i jeszcze jakoś przeżyć. Rodzina pomaga nam jak może, ale możliwości też są ograniczone.


Chcielibyśmy odbudować zgliszcza; wyremontować mieszkanie.  Na pewno chcemy wrócić do 'poprzedniego życia'- mieć własny zakątek. Tak jak było kiedyś. Na razie udało nam się wspólnie z rodziną i przyjaciółmi opróżnić pogorzelisko i wysprzątać mieszkanko.  Gdy Murzynek wydobrzeje na pewno będzie potrzebował nowego przyjaciela- widzimy, że też strasznie to przeżył, posiwiał mu pyszczek- a to młody kot.

EDIT z dnia 1 kwietnia (chciałabym, żeby to było 'prima aprilis'...) - naszemu goldenkowi Kracemu, który od czasu pożaru ze względu na nasze warunki mieszkaniowe przebywa w Poznaniu u mojej rodziny w ciągu paru tygodni w okolicy jąder wyrósł guz wielkości pięści. Nie chciałam się przedwcześnie denerwować, ale dzisiaj miał operację- po wycięciu wet stwierdził, że wygląda to na coś złośliwego. Czekamy jeszcze z resztkami nadziei na dokładne wyniki badań histopatologicznych- mają przyjść za 2 tygodnie. Trzymajcie kciuki, proszę. Poniżej zdjęcie z ostatnich wakacji- Kracunia po kąpieli w jeziorze i zaskoczony Piotr ;)

Z góry dziękujemy za jakiekolwiek wsparcie.

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Magdalena Kaniecka - awatar

    Magdalena Kaniecka

    12.09.19
    12.09.19

    Znowu mnie długo nie było...po tułaczce z hostelu do hostelu, obiecywaniach spółdzielni, ze dach będzie skończony do kwietnia (dopiero tydzień temu zaczęli roboty), 12h zmianach w pracy, spaniu na podłodze, przygarnięciu jeża😅, oraz byciu oszukanym przez Ukrainskich robotników, którzy zastawili nasze sprzęty w lombardzie i uciekli- coś wreszcie ruszyło. Mamy pralkę, lodówkę i łóżko. Wcześniej długo spaliśmy na dmuchanym materacu pożyczonym od kolegi (dzięki!❤️), wsparcie ze strony rodziny tez okazało się nieocenione. Na dniach mamy mieć wstawiane okna. Dziękuje wszystkim i każdemu z osobna, kto w ramach swoich możliwości przyczynił się do rozkręcenia tej zbiórki. Nareszcie nie jesteśmy bezdomni😝. Przepraszam wszystkich z Facebooka za niepodpisywanie na wiadomości- walczę z fobią społeczną. Czasem mam epizody depresyjne i w ogóle nie chce mi się wychodzić z łóżka, bo mam wrażenie, jakby cały świat nagle sprzeniewierzył się przeciwko nam😝 Raz jeszcze dziękuje za wsparcie i wyrozumiałość.

    Zdjęcie aktualizacji 37 081

Komentarze


  • Michał Szędzielorz - awatar

    Michał Szędzielorz

    16.09.19
    16.09.19

    Trzymam kciuki za Was! :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    14.06.19
    14.06.19

    Bedzie dobrze! Pozdrawiam

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    14.06.19
    14.06.19

    Złotówka do złotówki i bedziecie miec szanse na nowe jutro! Powodzenia!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    14.06.19
    14.06.19

    Powodzenia Madzia

  • Katarzyna Matysiak - awatar

    Katarzyna Matysiak

    18.05.19
    18.05.19

    Wpłata mała, ale niestety tylko tyle mogę przeznaczyć na ten moment. Trzymam za was kciuki i mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy

4 362 zł z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 215 osób
Wpłać teraz
 
Magdalena Kaniecka - awatar

Magdalena Kaniecka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 215

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
2
Hubert - awatar
Hubert
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
6
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
3
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Tomasz Matejkowski-Marusarz - awatar
Tomasz Matejkowski-Marusarz
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Kamil - awatar
Kamil
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij