Zbiórka Pomóżcie mi pomóc mojej rodzinie - miniaturka zdjęcia

Pomóżcie mi pomóc mojej rodzinie

Zbiórka Pomóżcie mi pomóc mojej rodzinie - zdjęcie główne

Pomóżcie mi pomóc mojej rodzinie

109 323 zł z 120 000 zł (Cel)
Wpłaciły 1 872 osoby
Wpłać teraz
 
Anna Jaros - awatar

Anna Jaros

Organizator zbiórki

____________________________________________________________________________

Bardzo dużo osób kieruje chęć pomocy bezpośrednio do szpitala, jeśli to możliwe to prosimy o kontakt pod adresem:

[email protected]

____________________________________________________________________________

Aktualizacja 06.09.2020

Największy dramat matki to patrzenie na cierpienie dziecka, nie znam gorszego bólu.

Życie czasem daje bolesne nauczki, ale to ze stawiania czoła przeciwieństwom losu bierze się siła. Cierpienie i ból w życiu każdego przeplata się z radością i szczęściem. Raz jest lepiej, raz gorzej. Odnosimy sukces, a za chwilę doznajemy porażki. Jednego dnia się śmiejemy i radujemy, a następnego przychodzi smutek i łzy.

Modlę się, by nikt z Was nigdy nie musiał przechodzić przez to co ja. Ból i cierpienie, które niesie za sobą sytuacja mojej córki spowodowała, że nigdy już nie będę patrzeć na życie tak samo. Patrzę na cierpienie – najgorsze z możliwych, bo jest nim cierpienie mojego dziecka. Gdy dziecko choruje, rodzic cierpi podwójnie – walcząc z własnym lękiem o dalsze losy dziecka i łącząc się z nim w bólu.

Najpiękniejszymi ludźmi są Ci, którzy poznali mnie w tych trudnych dla mnie chwilach, Ci których nawet nie znam, ale potrafili znaleźć dla mnie wsparcie i wykrzesać siłę, abym się nie poddała.

Dziękuję Wam wszystkim, a jest Was naprawdę tak dużo, że same słowa wdzięczności to jak przysłowiowa kropla w morzu, a może nawet w oceanie. Jesteście dla mnie siłą walki i wiarą, że moja córka Sylwia wybudzi się z tego letargu i sama będzie Wam w stanie podziękować.

Jesteście kochani i wrażliwi, wypełniacie moje życie swoimi wpisami i dobrym słowem w czasie niepewności i żalu. Wasze współczucie i Wasze dobro oznacza dla mnie, że piękni sercem ludzie nie pojawiają się z nikąd.

Słowo „dziękuję” wyraża wdzięczność. Wdzięczność pojawia się w kimś, gdy inna osoba zrobi coś dla drugiej „nadprogramowo”, coś co nie stanowi jego obowiązku lecz jest wielkim darem.

Dziękuję,

Mama Sylwii


Sylwia pozostaje stabilna, ale według lekarzy nadal z bardzo złymi rokowaniami. Szukamy najlepiej przystosowanego dla niej hospicjum, bo niedługo będzie musiała opuścić szpital. Emilka rozwija się dobrze i jest zdrowa, nadal pod bardzo dobrą opieką na Oddziale Neonatologii z Pododdziałem Patologii Noworodka w Wojewódzkim Szpital Specjalistycznym we Wrocławiu. 

Aktualizacja 28.08.2020

Kochani!

Dziś w Gazecie Wyborczej pojawił się dość obszerny artykuł na nasz temat. Przepięknie opisana nasza historia miłosna oraz tragedia jaką przeżywamy cały czas. Być może ktoś z Was czytał? Dla tych, którzy nie, a są chętni to dostępna jest również wersja elektroniczna: https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,26246249,158-dni-dla-emilii.html 

Z moim zdrowiem nie ma zmian, nie ma żadnej poprawy, ale jak dobrze wiecie nadzieja umiera ostatnia...

Emilka rośnie zdrowa i śliczna, rozwija się prawidłowo, a nawet nie musi już leżeć w inkubatorze. Apetyt jej dopisuje, głos ma donośny i ropoznaje tatę, który jeździ się malutką opiekować każdego dnia. Jest cudowna, sami zobaczcie. 

Dla starszego rodzeństwa w minionych dniach udało się kupić wyprawki szkolne, odzież na WF oraz buty na nowy rok szkolny. Dzieciaki bardzo się cieszyły i miło było patrzeć na ich uśmiechy. Każdego dnia tęsknią za mamą, czekają na jej powrót, mają jej tyle rzeczy do opowiedzenia, pokazania. Choćby przemianę pokoju rodziców, gdzie zamieszka najmłodsza siostra. To już przeszło pięć miesięcy kiedy  ostatni raz widziały mamę, kiedy ostatni raz ich przytuliła. 

Dzięki Wam dzieciaki mają pełne wyposażenie, by zacząć naukę w kolejnym roku szkolnym nie odstawając od rówieśników. 

Mini fotorelacja z zakupów:

Coś dla najmłodszej latorośli :) 

Załączamy również paragony za wszystko co udało nam się do tej pory kupić dla dzieci i na przybycie Emilki. Meble, wyprawka, odzież, buty, farby do odmalowania niektórych pomieszczeń itd. 

Apteka:

Mieszkanie:

Inne:

Serdecznie dziękujemy!

Aktualizacja 24.08.2020

Drodzy Darczyńcy,

Nie są nam jeszcze znane koszty utrzymania w hospicjum, wszystko przed nami, ale będziemy informowac na bieżąco. Będzie to jednak spoczywać na barkach mojej rodziny. Póki co pozostajemy z Emilką w szpitalu, pod opieką najlepszych specjalistów i dzielnie walcząc.

Od Roberta:

Niesamowite jak dynamicznie zmienia się stan naszej zbiórki, otrzymujemy wsparcie, o którym nie śmieliśmy marzyć. Urzymanie piątki dzieci to wyzwanie, gdy obecny jest tylko jeden rodzic, dzięki Wam niczego im nie zabraknie. Nie wiemy jak dziękować za wsparcie finansowe, ale równie istotne wsparcie jakie mi i mojej rodzinie dajecie swoimi komentarzami i słowami otuchy. Nie nadążamy odpisywać każdemu z osobna, ale wiedzcie, że myślimy o każdej osobie, która nam pomaga i życzymy wszystkiego co najlepsze, a szczególnie dużo zdrowia.

Są momenty, gdy nadzieja słabnie, gdy tracimy siły, ale Wy nas popychacie do działania, a Emilka, jej rodzeństwo i ich mama są teraz naszym priorytetem.

Powoli zaczynamy szykować pokoik na przybycie Emilki, część mebli już mamy, ale część będzie dopiero zakupiona. Będzie nam niezwykle miło pokazać pierwsze efekty Waszej pomocy.

Również dla starszych dzieci zaczynamy szykować wyprawki szkolne, zakup niezbędnych materiałów na nowy rok szkolny oraz odzieży. Pragniemy sprawić, by ten czas był dla nich jak najłatwiejszy, a powrót do szkoły ekscytujący. Tym razem ich mama nie będzie mogła w tym uczestniczyć więc tym bardziej chcemy wywołać uśmiechy na ich buziach.

Dziękuję za okazane serce i pomoc,

Robert (mąż Sylwii)


Aktualizacja 23.08.2020

Kochani, kilka dni nie było wpisu, wszyscy jesteśmy zszokowani, skołowani, czas ucieka niezwykle szybko. Wydarzyło się wiele, pojawiły się artykuły w internecie o cudzie narodzin Emilki. Najprościej jest to tak nazwać, ale to była ciężka praca lekarzy i pielęgniarek szpitala, w którym przebywam. Tylko im można dziękować. 

Pod artykułam pojawiają się komentarze, że zostałam potraktowana przedmiotowo i zamieniona w "ludzki inkubator". To bardzo krzywdzące określenie, przede wszystkim jestem matką, a każda matka zrobi dla swoich dzieci absotutnie wszystko, łącznie z poświęceniem życia. Lekarze zainwestowali wiele czasu i wiedzy w to, byśmy obie z Emilką były bezpieczne, a ja dotychczas miałam wewnętrzną siłę, by dla Niej walczyć. Całe życie poświęciłam swoim dzieciom i są największym skarbem mojego męża Roberta i moim. 

Zobaczcie Emilkę z tatą podczas kangurowania: 

Macie wielkie serca i ogromne pokłady dobroci dla moich bliskich. Wasze liczne wpłaty pomoga mojej rodzinie żyć godnie, gdy mnie zabraknie. Nie zastąpi to mamy Weronice (19l.), Wiktorii (12l.), Venesie (10l.), Wojtkowi (9l.), Wiktorowi (6l.) i Emilce, ale pomoże mojemu mężowi w ich utrzymaniu, szczególnie, że chciałby przenieść się do Wrocławia, by być bliżej rodziny. Będzie mógł spełnić się w roli taty bez większych obaw o finanse i koszty utrzymania domu. Dodatkowo pamiętajcie, że wspieracie mnie i moje przyszłe przeniesienie do hospicjum jak i pobyt w nim. 

Niestety moje serce powoli słabnie, prawdopodobnie zbliża się nieuniknione. Moja rodzina przeżywa teraz drastyczne momenty bólu i wyparcia, nikt się z tym nie godzi. W swoim gronie przeżywają ten dramat choć przypadek narodzin Emilki został nagłośniony na całą Polskę. 

Poniżej kilka linków do artykułów o naszym przypadku:

https://gazetawroclawska.pl/cud-we-wroclawskim-szpitalu-urodzilo-sie-dziecko-choc-matka-od-dawna-sama-nie-oddycha/ar/c1-15139052?fbclid=IwAR0lYelzpEi0tonOmNgKYwheTRd4MUJ2NHseHf9-kYejSp83_NWP9-P4y98

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/wroclaw-matka-w-stanie-wegetatywnym-urodzila-dziewczynke,1027390.html?fbclid=IwAR2lNG6EHMqlsMywjhO82sPTc4u8jZEW6zocRfhdRJ1HVmdvYT_fkU8dwMk

https://www.onet.pl/?utm_source=onetsg_fb_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb&fbclid=IwAR0on4ays0MY0qiS3kDusas9BtTlpc9cv7EZvOCTNU5-qcuqddSMRlpCTak&srcc=ucs&pid=fa6ac4e0-589f-4fe1-846c-f09f9318bb13&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2

Aktualizacja 20.08.2020

Jesteście niesamowici, nikt nie spodziewał się aż takiego odzewu, a widać dobrych serc jest niepoliczalna ilość. Dziękuję! 

Emilkę odwiedził tata, zobaczcie jaka Ona jest maleńka w jego ramionach i jakie minki stroi. Mała kruszynka, a nazywana wielkim cudem. Dzielna Wojowniczka - tak na Nią mówią wśród rodziny. 

Niech dzisiejszy wpis pozostanie pozytywny, zobaczcie jaki prezent niespodziankę wykonała Położna z Oddziału Neonatologicznego z Pododdziałem Patologii Noworodka, w którym przebywa Emilka. Brak słów jak wyjątkową pamiątkę wykonała dla mojej córeczki, kobieta ta wykazała się kreatywnością i wielką dozą empatii dla mnie, mojej córeczki i reszty mojej rodziny. Serdecznie dziękuję za całe dobro, które mnie spotyka w tej tragicznej sytuacji. 

Poniżej aktualne zaświadczenie o moim stanie zdrowia:

Aktualizacja 17.08.2020

Moje serce słabnie, lekarze zdecydowali już dziś zrobić cesarkie cięcie i wyciągnąć Malutką. Boją się o mnie i o Nią. 

Maleństwo jest już na świecie! Powitajcie Emilkę <3 Jest cała i zdrowa, waży 2500g, ma całe 50cm i dostała 10/10 punktów w skali Apgar. Łzy szczęścia mieszają się ze strachem co dalej ze mną będzie. Ale najważniejsze, że Emilka jest cała i zdrowa, silna dziewczynka po mamusi. Dziecko pozostanie w szpitalu na obserwacji przez kolejne trzy tygodnie, ja wróciłam na oddział intensywnej terapii i jeszcze nie wiadomo jakie dalsze kroki podejmą lekarze. 

Jesteś śliczna Emilko!  witaj na świecie! Gdybym tylko mogła, tuliłabym Cię w ramionach, dotykała noska, głaskała włoski... Rośnij silna i zdrowa, choć fizycznie nie mogę to wiedz, że otaczam Cię swoją miłością. Twoja mama.

(cała rdzina Sylwii dziękuje za dotychczasowe wpłaty i wsparcie), jesteście cudowni, nasze Anioły Stróże o ogromnych sercach...

Wpis główny:

Mówi się, że w grupie siła, a teraz Wy jesteście moją siłą. Choć sama nie mogę o to prosić, robi to za mnie rodzina. Znają mnie najlepiej, wiedzą co mogę myśleć i stąd płyną kolejne słowa...

Mam 35 lat i od 13.03.2020 leżę nieprzytomna. Los za mnie wybrał, życie mnie postawiło w tym punkcie, a ja nie miałam na to wpływu. Nie chciałam, bo kto by chciał zostawić swoje dzieci bez matki? A tym bardziej maleństwo, które we mnie rośnie i jest na tyle silne, by walczyć, a ja walczę dla niej. To dziewczynka, moja mała, dzielna istotka.

Piątek 13go spełnił swój przesąd, nie dość, że już trwała pandemia to na oczach moich najmłodszych dzieci dostałam zawału serca. Moi mali dzielni chłopcy wezwali swojego tatę, a mojego męża do pomocy, kruszynka w moim brzuchu miała niecałe 12 tygodni. Wiecie co robi zespół ratowników w takiej sytuacji? Walczy o matkę, nie zważa na dziecko, podawali wszystkie leki, by odratować mnie. Udało się... przywrócili akcję serca, będę żyła, jedziemy do szpitala.

W karetce znów się zatrzymałam, a przecież jechałam stabilna, niestety kolejny raz trwa reanimacja i kolejny raz udało się ustabilizować moje parametry życiowe. W szpitalu zaczął się cały proces badań, wyników, kontroli, a ja się nie budzę. Nie wiedzą co się dzieje, cały czas nie odzyskuję przytomności, nikt mnie nie może odwiedzić, trwa pandemia, trzeba uważać.

Dziecko się nie poddaje, ciągle chce żyć, część badań nie może być wykonana, by nie zaszkodzić ciąży. Robią mi tomograf komputerowy, mam potężny obrzęk mózgu. Dlatego nie ma ze mną kontaktu. Wszyscy się zastanawiają czy myślę? Czy słyszę? Czy rozumiem co się ze mną dzieje.

Mam dobrą opiekę zespołu lekarzy i pielęgniarek o wielkim sercu. Troszczą się o mnie i w końcu pozwalają, by moja rodzina mnie odwiedziła. Mówią do mnie, dla malutkiej przynieśli radio, by nie rozwijała się ciszy, by nie przestraszył ją później nasz wielki świat.

Dzisiaj mija ponad pięć miesięcy odkąd trafiłam na oddział anestezjologii i intensywnej terapii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Kamińskiego we Wrocławiu. Jestem w 33 tygodniu ciąży z objawami głębokiego uszkodzenia centralnego układu nerwowego (encefalopatia niedotleniowo-niedokrwienna), cały czas nieprzytomna, nie mogę jeszcze opuścić oddziału. Niedługo czeka mnie poród. Lekarze wyznaczyli termin na czwartek 20.08.2020. Boją się wszyscy, cała moja rodzina, sami specjaliści, a może i ja? Czuję, że to już pora, by malutka poznała resztę rodziny.

Moja mała kruszynka nie poczuje mojego czułego dotyku, mojej troski, a ja nie poczuję jak Ona pachnie, nie będę patrzeć jak dorasta, jak ją rodzeństwo wita w domu.

Proszę o pomoc, bo nie mogę tego zrobić w innej formie jak liczyć na Wasze dobre serca. Mój mąż został sam, ale potrzebuje pomocy, by móc zaopiekować się naszą czwórką dzieci i tą piątą kruszynką.

Są pomoce ze strony rządu i z tego korzystamy, ale mój mąż nie może teraz pracować, ja też nie mam dochodu i nie mogę pomóc finansowo. Czeka mnie przeniesienie do hospicjum, a to będą kolejne koszty dla moich bliskich. Środki do pielęgnacji i higieny osobistej, leczenie farmakologiczne, rehabilitacja. To podstawowe moje potrzeby, które trzeba będzie pokryć, gdy już przejdę pod opiekę hospicjum. 

Proszę, nie przechodźcie koło mnie obojętnie, każda złotówka jest teraz na wagę złota. Wdzięczność moja i mojej rodziny nie będzie miała granic.

Dziękuję,

Sylwia


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Cezary - awatar

    Cezary

    29.09.20
    29.09.20

    Mój znajomy który widział reportarz na TVN bardzo prosi o bezpośredni kontakt z Panem Robertem. Mieszka zagranicą i długo próbował znaleść jakiś sposób skontaktowania. Poprosił mnie o pomoc i znalazłem tą stronę. Jego email to [email protected] Dziękuję za pomoc w tej sprawie. Życzę wytrwałości całej rodzinie !

  • Janusz borzyszkowski - awatar

    Janusz borzyszkowski

    24.09.20
    24.09.20

    Życzę zdrówka

    • Anna Jaros - awatar

      Anna Jaros - Organizator zbiórki

      25.09.20
      25.09.20

      Dziękuję z całego serca 🙂

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    21.09.20
    21.09.20

    Przesyłam mnóstwo pozytywnej energii choć łzy cisną się do oczu.

    • Anna Jaros - awatar

      Anna Jaros - Organizator zbiórki

      22.09.20
      22.09.20

      Dziękuję z całego serca 🙂

  • Anna P. - awatar

    Anna P.

    18.09.20
    18.09.20

    Wierzę, że ta historia skończy się cudem...modlę się za całą rodzinę.

    • Anna Jaros - awatar

      Anna Jaros - Organizator zbiórki

      20.09.20
      20.09.20

      Dziękuję z całego serca 🙂

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    16.09.20
    16.09.20

    Współczuję bardzo tej sytuacji, trzymam mocno kciuki za całą Rodzinę i przesyłam pozytywną energię i życzenia dużo zdrowia!

    • Anna Jaros - awatar

      Anna Jaros - Organizator zbiórki

      16.09.20
      16.09.20

      Dziękuję z całego serca 🙂

109 323 zł z 120 000 zł (Cel)
Wpłaciły 1 872 osoby
Wpłać teraz
 
Anna Jaros - awatar

Anna Jaros

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1 872

Norbert Płaza - awatar
Norbert Płaza
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
duzakosa - awatar
duzakosa
20
Edward Iwanowski - awatar
Edward Iwanowski
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij