Ania Tomczyk Kodyra - awatar

Ania Tomczyk Kodyra

Organizator zbiórki

Dzień dobry. Mam na imię Ania mam 39 lat, dwoje dzieci (7 i 13 lat.), męża i pasożyta który zrujnował mi życie. Prawie dwa lata temu zdiagnozowano u mnie czynnego hormonalnie,neuroendokrynnego,nieoperacyjnego guza trzustki naciekającego na nadnercza,z przerzutami na wątrobie i płucach. Wywołał on u mnie takie choroby jak: cukrzyca, nadciśnienie ,  zakrzepica i hiperkalcemia - zbyt wysoki poziom wapnia we krwi.                                W lutym i w marcu ubiegłego roku,  w celu ratowania życia przeszłam dwa zabiegi ablacji obu nadnerczy.  Są to organy bez których nie da się żyć dlatego już do końca życia o odpowiednich godzinach muszę brać leki a w razie wielkiego stresu muszę je zwiększać. Zabiegi te pomogły mi na tyle że zniknęło mi nadciśnienie i nie muszę brać leków na cukrzycę ale muszę to codziennie mierzyć i kontrolować.  Poza tym mam zakrzepowe zapalenie kończyny prawej i codziennie daje sobie zastrzyk w brzuch. Raz w miesiącu przyjmuje też zastrzyk, który ma na celu zatrzymać wzrost guza a i tak dość często boli mnie brzuch a ból nogi to moja codzienność. Staram się nie brać leków przeciwbólowych  a tym bardziej leku na uspokojenie bo one  powodują u mnie senność a ja muszę być przytomna by zająć się dziećmi. Ostatnio trafiłam na izbę przyjęć bo źle się czułam, zrobili badania, dali ketonal w zastrzyku i puścili do domu.  Stwierdzili nerwobóle ale jak tu ich nie mieć jak życie tak bardzo daje w kość. 

Jesteśmy w ciężkiej sytuacji finansowej ponieważ połowę pensji męża zabiera komornik gdyż mamy długi w bankach z powodu niespłaconych kredytów.  Wzięliśmy je  dlatego,że żeby mieć gdzie mieszkać wzięliśmy mieszkanie do remontu. Reszta pensji męża nie wystarcza na życie bo jak nam brakuje na jedzenie to zastawiamy rzeczy w lombardzie i po wypłacie trzeba to odebrać żeby nie przepadło i już nie wystarcza nam na bieżące opłaty.  Mąż ostatecznie dostaje na rękę około 1700 zł a sam czynsz to ponad 400 zł. W okresie zimowym prąd wynosił około 600 zł bo mamy wszystko na prąd włącznie z ogrzewaniem.  Na szczęście w końcu zrobiło się ciepło więc rachunki będą mniejsze. Mieliśmy już nóż na gardle bo mało brakowało i spółdzielnia rozwiązała by z nami umowę najmu.Uchroniła nas przed tym pewna akcja charytatywna za którą tym co ją zorganizowali chcielibyśmy serdecznie podziękować. Pieniążki z niej pozwoliły nam zawrzeć ugodę ze spółdzielnią i uregulować prąd. Jednak teraz musimy to spłacać na bieżąco więc już na wszystko będzie brakować  nam pieniędzy. Mąż zaczął dorabiać w drugiej pracy, żeby jakoś dać radę a nie opuszczać nas daleko więc mi też będzie coraz ciężej bo ostatnio nie czuje się najlepiej.

 Wiem, każdy może pomyśleć,że sami jesteśmy sobie winni bo przecież jest mnóstwo ludzi , którzy bardziej i natychmiast potrzebują pomocy by móc żyć. Mi też żal serce ściska,zwłaszcza jak choroba dotyka te bezbronne malutkie dzieciaczki bo nie wyobrażam sobie choroby swoich dzieci.Jednak dalej mamy ciężko i dalej prosimy o wsparcie. Mieliśmy już wycofać się  z tej zbiórki ale jednak ktoś jeszcze coś wpłacił więc proszę udostępniajcie ją dalej, zobaczymy jak będzie do końca wakacji. Najgorsza sytuacja jest z bankami bo choć proponują ugody na kwoty około 200 zł to nie mamy z czego tego spłacić bo wiadomo, że musimy kupić jedzenie a na przyjemności dla dziewczynek już nie możemy sobie pozwolić. Poza tym moje leki też trochę kosztują,to dobrze że są na fundusz bo inaczej już całkowicie nie stać by mnie było na leczenie.  Ciągle też mam kontrole u lekarzy,na które mąż musi mnie zawozić więc potrzeba na paliwo. 

Czasami mam dość i mam ochotę się poddać, zwłaszcza jak mnie wszystko drażni,boli i kręci mi się w głowie. Jednak wiem, że mam dla kogo żyć,mam rodzinę i muszę być silna, zwłaszcza dla moich córeczek.  Proszę udostępniajcie ten post niech dotrze do jak największej liczby odbiorców. Z góry dziękuję.  

W razie pytań proszę dzwonić: 607 846 025 

Aktualności

  • Ania Tomczyk Kodyra - awatar

    Ania Tomczyk Kodyra

    16.07.17
    16.07.17

    Dziękuję za każdą nawet najdrobniejszą wpłatę, każdy grosz się liczy bo na wszystko brakuje pieniędzy.Leki też nie są takie tanie,dziewczyny chcą wyjechać do babci a nie wiadomo skąd na paliwo. Stres mnie wykańcza i mam nerwobóle na które lekarze każą brać leki przeciwbólowe a inne dolegliwości to według nich nawrót choroby,który wykazała ostatnia tomografia. wpłaty głownie idą na prąd i długi mieszkaniowe.

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    06.02.17
    06.02.17

    Powodzenia! Dużo zdrówka życzę!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    09.12.16
    09.12.16

    Trzymam kciuki !

    • Ania Tomczyk Kodyra - awatar

      Ania Tomczyk Kodyra - Organizator zbiórki

      12.12.16
      12.12.16

      Dziękuję.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    04.12.16
    04.12.16

    .

    • Ania Tomczyk Kodyra - awatar

      Ania Tomczyk Kodyra - Organizator zbiórki

      12.12.16
      12.12.16

      Dziękuję.

Ania Tomczyk Kodyra - awatar

Ania Tomczyk Kodyra

Organizator zbiórki

Wpłaty - 37

kamil - awatar
10
kamil
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Paula Kosakowska - awatar
50
Paula Kosakowska
Dariusz in the timespace - awatar
5
Dariusz in the timespace
Anonimowy Darczyńca - awatar
1 000
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij