Patrycja Marczyk - awatar

Patrycja Marczyk

Organizator zbiórki

Witam was kochani..

Jestem BUCZI mam lat 2.5

Jest że mną mój przyjaciel DROKER ,ma 2 latka ,  poznaliśmy się no właśnie powiem wam zaraz  gdzie . Opowiemy wam naszą historię ... DROKER to mój przyjaciel jest dla mnie jak brat , bardzo się kochamy .A więc zaczęło się tak, nasi właściciele byli bardzo szczęśliwi, jak nasze mamy nas urodziły . Wiecie brykanie po łąkach zielonych ,cieplutko słonko świeci, bla ,bla ,bla . Nasze mamy razem z nami brykaly ,było no cudnie . Pewnego dnia nasi właściciele  przyszli na laki i nas zabrali , potem podjechaly auta i nas zapakowali. Bylo tak ciemno tak się balismy, nie było naszych mam z nami, tak strasznie je wolalismy . One też nas wolały ,słyszeliśmy nasze mamy do czasu .. A potem cisza głucha cisza , tak strasznie się balismy ... PO kilku godzinach dojechaliśmy do jakiegoś miejsca , nasi właściciele wyprowadzili nas z aut , i tam poznałem Drokera , w PAJECZNIE NA TARGU DLA KONI .... Staliśmy obok siebie tak blisko , po jakimś czasie przyszedł pan .Podobno to Handlarz był i nas zabral..

 TAK się cieszyliśmy że nas zawiezie do mamy, ale tak się nie stało... To auto tak SMIERDZIALO strasznie...

Dojechaliśmy na miejsce , to był Maj 2018roku było ciepło A nam było tak zimno , ze strachu ,który Nas paraliżował .... Stał się cud ,po kilku dniach przyjechała Ciocia  i nas zabrała  ,i to calkiem przypadkiem znalazła się w naszym Życiu , ale mówią ,ze na szczescie ,że na Nią trafiło . Bo Ona uparta i cały czas Nas pilnowała ...PO raz drugi ktoś nas zabral, pojechaliśmy do domku prawdziwego . Okazało się że to pensionat jest w którym będziemy mieszkać. Bo nikt dwóch ogierkow nie chce.. Bo jakiś odpad mówią .... I wiecie co się stało dalej same problemy  , ludzie  którzy  mieli się zająć różnymi formami papierkowymi, wiecie co ci ludzie zrobili ?nie wywiazali się z umowy , mało tego Pani Gosia nie chce oddać naszych paszportów, mimo że nasza ciocia prosi ją od września,ale nic cisza . I już niby wysłała ,ale coś długo idą pocztą. Bo od Października !!! Sprawa została zgłoszona do odpowiednich władz tak mówią !!ZOSTALIŚMY bez pomocy tych ludzi A obiecali nam że pomogą, Pensionat jest nie opłacony bo brakło już pieniążków na opłaty...

Zadłużenie już jest spore 6700tys zł. W to wchodzi tak

-kowal

-szczepienia

-wizyty weterynarza

-leczenie nogi Bucziego , która mu strasznie ropiala. Więc wyszła taka kwota do dnia dzisiejszego  za to wszystko . Ciocie ile mogły już spłaciły ,ale mimo wszystko . Tym razem nie dadzą rady , więcej . A dług rośnie, właściciele pensjonatu chcą już pieniążków za pensjonat ,a naszych Cioci już nie stać . Tym bardziej ,ze to One błąd naprawiają ... Boimy się że znowu trafimy gdzieś za kwotę dlugu....

POMÓŻ Nas ocalić prosimy was ...

Wasi przyjaciele na zawsze BUCZI I DROKER ...

Wybierz kwotę

Komentarze

  • Emilia - awatar

    Emilia

    09.01.19
    09.01.19

    Trzymam kciuki .

  • Karolina - awatar

    Karolina

    06.01.19
    06.01.19

    Powodzenia :)

Patrycja Marczyk - awatar

Patrycja Marczyk

Organizator zbiórki

Wpłaty - 19

Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
iwona - awatar
10
iwona
iwona - awatar
20
iwona
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Małgorzata Cegielska - awatar
20
Małgorzata Cegielska
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Milena Drepeć - awatar
200
Milena Drepeć
anonimowa - awatar
20
anonimowa

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij