Zbiórka Ratujemy życie kocich osesków - miniaturka zdjęcia

Ratujemy życie kocich osesków

Magdalena Pękala - awatar

Magdalena Pękala

Organizator zbiórki

Co może przytrafić się, kiedy 4 miłośniczki zwierząt jadą na wakacje nad polskie morze? Wracają w składzie powiększonym o nadmorskie biedy. Karma jest w stanie dogonić nas wszędzie, nas dopadła w Pogorzelicy. 

Wracając wieczorem ze spaceru słyszymy miauczenie. Okazuje się, że w opuszczonym ośrodku wczasowym buszują małe kocie oseski. Jest też matka, ale nie pozwala maluchom podejść do siebie. Kotki wyglądają na odkarmione, dlatego przynosimy pudełko dla małych, jedzenie dla matki i postanawiamy wrócić nazajutrz, aby sprawdzić ich stan. W końcu matka, to matka i mamy nadzieję, że nie odtrąci młodych. Niestety na następny dzień kociaki nie czują się dobrze, matka się nie pojawiła, są głodne i zziębnięte. Szybka decyzja, zabieramy je do weterynarza. Na szczęście trafiamy na takiego z prawdziwego zdarzenia. Małe zostają nawodnione, dostają antybiotyki a my mleko dla nich. Mają nie więcej niż 3 tygodnie, a najcięższy z nich waży 20 dkg. Musimy jeszcze wszystko zgłosić do gminy, ale o utarczkach z urzędnikami nie będziemy pisać, wystarczy tylko, że wspomnę, że Pan stwierdził, że na pewno to nasze koty, które przywiozłyśmy z Poznania aby je tu za darmo leczyć ... Przez 4 dni karmimy młode co 2 godziny, ogrzewamy termoforem, myjemy i kropimy oczka, jeździmy do weta na zastrzyki. 

W niedzielę powrót do domu, oczywiście z Bursztynkiem, Muszelką oraz Małą Mi o której zdrowie najbardziej się martwimy, bo jest najmniejsza. Do momentu, kiedy będą mogły iść do domu pozostaną pod opieką naszego serduszka Hani. 

W poniedziałek maleństwa trafiają do kliniki dr Wąsiatycza, gdzie zapada decyzja, że muszą tam zostać, bo pomimo ciągłego ogrzewania jednak mają za niską temperaturę ciałka no i trzeba trochę wspomóc ich organizmy w walce o życie. Na szczęście test na parwo jest negatywny. Niestety jeszcze w poniedziałek dociera do nas wiadomość, że Mała Mi na napad padaczki, serduszko nie daje rady i zatrzymuje się :( Pozostaje nam teraz walka o życie pozostałej dwójki.

Prosimy Was o pomoc w opłaceniu faktur za ich leczenie. Każda złotówka może teraz być na wagę życia. Obiecujemy, że my się nie poddamy, a gdy tylko będzie to możliwe znajdziemy Bursztynkowi i Muszelce najlepsze z możliwych domów.

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    29.08.17
    29.08.17

    Dużo zdrówka dla osesków;)

Magdalena Pękala - awatar

Magdalena Pękala

Organizator zbiórki

Wpłaty - 5

Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Marta - awatar
100
Marta
Kinga Jagodzińska - awatar
20
Kinga Jagodzińska
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij