Jacek Barczak - awatar

Jacek Barczak

Organizator zbiórki

Zazwyczaj jest tak, że wszyscy krzyczą - uratujcie je, pomożemy.  Znajdzie się dom, będzie dobrze. Nie zostawimy go.

...

Po wielu miesiącach, o tym krzyku już nikt nie pamięta, a mało kto pamięta, że był taki pies. Wśród setek, tysięcy innych nie ma się co przejmować tymi uratowanymi - są już uratowane. Trzeba ratować inne. 

Nikt nie jest brać na siebie zobowiązań bo wie jak to się skończy - tak jak zawsze. Stare, duże, charakterne, ślepe, te z problemami - te nie na kolanka, nie mają łatwo.
Nie są interesujące bo są uratowane.

Xsara, była dwa razy potrącona, złamana noga, złamana miednica, ogromna agresja bólowa, zmiana opatrunku wymagała kilku osób. Po roku jest uratowana. Tylko nikogo już nie interesuje.

Barry był bity przez opiekuna, dzieci go obrzucały kamieniami. Po dwóch latach nadal stara się zaufać, ale czy zaufa kiedykolwiek? Jest uratowany, bezpieczny od dwóch lat. 


Marcel, był psem zrezygnowanym, krew z niego płynąca była jego krwią wyssaną przez pchły, jakby wysysały z niego życie. I tak dosłownie było. Po roku to zupełnie inny pies, a jego odmiana zaskoczyła nawet nas. Jest uratowany, choć bez domu to żaden ratunek.


Cezar, ślepy owczarek, znaleziony w fatalnym stanie, według weterynarza nie widzi bo by przetrwać spożytkował poduszki tłuszczowe zza oczu. Siatkówka uległa degradacji. Cztery lata czeka na dom. Jest uratowany.
Leon, duży uratoway z kojca by nie trafił do schroniska, ten pies nie ma wad, poza tą, że jest duży. Pojęcie uratowany w jego przypadku nabiera abstrakcyjnego znaczenia.


Nero, także z kojca. Charaktery pies, raz ugryzł, drugi raz ugryzł, raz wrócił z adopcji, drugi raz wrócił z adopcji. Rok w hotelu i nieustanna praca, ale uratowany jest.

Ramzes, kolejny pies z kojca gminnego. Stary i nie bardzo garnący się do człowieka. Dla niego hotel to być może ostatni przystanek. Uratowany.


Ardo, pies który nie dał rady w schronisku. Po kilku miesiącach sytuacja go przerosła, zaczął defensywne gryzienie. W hotelu ponad rok pod okiem behawiorysty. Nadal stara się być takim jakim powinien. Uratowany? Dziwnie to brzmi w jego przypadku.

Każdemu z tych psów coś obiecano. Nikt ich nie chciał i nikt ich nie chce. Są uratowane, ale czy są bezpieczone? Czy o to chodziło by ciągle na nie żebrać? Widać tak ... Więc żebrzę. 


Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.11.17
    26.11.17

    Kochani chociaż symbolicznie i od każdego złotóweczka. Dziękuję za pomoc dla piesków, oby potrzebna kwota się uzbierała

Jacek Barczak - awatar

Jacek Barczak

Organizator zbiórki

Wpłaty - 15

Joanna Hoppe-Kilian - awatar
40
Joanna Hoppe-Kilian
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Danuta Ewertowska - awatar
10
Danuta Ewertowska
Maryyna - awatar
15
Maryyna
Sylvia Lipiecki - awatar
100
Sylvia Lipiecki
Martyna - awatar
14
Martyna
Bartosz Śmigielski - awatar
20
Bartosz Śmigielski
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
klaudia bańka - awatar
20
klaudia bańka
Anonimowy Darczyńca - awatar
60
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij