Zbiórka Bity, głodzony i porzucony. - miniaturka zdjęcia

Bity, głodzony i porzucony.

Jacek Barczak - awatar

Jacek Barczak

Organizator zbiórki

Zbiórka ma na celu zebranie środków na utrzymanie trzech psów, podopiecznych Fundacja Hospicjum dla Kotów Bezdomnych, przebywających wspólnie w jednym z hoteli. Oto one:


Marcel zabrany z pola kukurydzy w stanie skrajnego zagłodzenia. W jakim był stanie można zobaczyć na pierwszej zbiórce dla niego. 

Jakim psem po takim czasie jest Marcel? Na pewno nie jest to pies dla każdego. I na pewno nie jest to pies do małych dzieci. To potwierdziło się podczas wczorajszych odwiedzin. Ten ledwo żywy kiedyś, piesek jest wiejskim burkiem, który bardzo szybko potrafi wejść człowiekowi na głowę. W kontakcie jest cały czas czujny, spięty, silnie nakręcony. Wystarczy jeden błąd i już jest panem sytuacji. Potrzebuje ogrodu, potrzebuje konsekwentnego opiekuna, który bardzo jasno określi granice co wolno, a co nie. W kwestii jedzenia mocno się uspokoił, nie "rzuca" się na jedzenie, ale nakręca go jedzenie i to mu zostanie prawdopodobnie do końca życia. Będzie bronił jedzenia przed innymi psami jeśli takie będą w domu, jeszcze gorzej będzie gdy dostanie kość. Przyszły opiekun musi być tego świadom. W bezpośrednim kontakcie cały czas czuć presję ze strony Marcela na opiekuna. Sprawdza na ile może sobie pozwolić. Według mnie jest gotowy do adopcji bo nic więcej nie da się zrobić bez indywidualnej pracy w domu. O ile ktoś będzie chciał pracować.


Barry. Pies bity, wręcz katowany przez opiekuna.

Barry pieszczotliwie Klusek. To bardzo wymagający pies i potrzebujący naprawdę odpowiedniego podejścia.
Jaki był Barry przy ostatnich odwiedzinach? Na pewno nie nakręca się tak jak Marcel. Dla kogoś kto zna psy i wie jak je obserwować byłby ciekawą lekturą. Najpierw przeleciał koło nas "nowych" ot tak, niby tylko przeleciał. Potem przeczytał wszystkie zapachy jakie zostawiliśmy. Znów nas obejrzał ukradkiem. Gdy wyszedłem do niego, sprawiał wrażenie niezainteresowanego, ale było widać, że obserwuje i moje zachowanie. Podszedł ładnie po łuku, raz i drugi. Sprawdził mnie, obwąchał i stwierdził, że nie przypadłem mu do gustu. Coś tam fuknął niezadowolony i odszedł. Barry dużo lepiej toleruje kobiety niż mężczyzn. Cały czas trzeba pamiętać, że był to pies bity przez kilka lat. Pies izolowany i zahukany przez człowieka. Ma osiem lat więc jest dla niego jeszcze nadzieja. Na pewno świetnie sprawdzi się na podwórku i tak naprawdę tylko tam. W dzień w kojcu, na noc na dworze. Jak komuś zaufa na pewno da się pogłaskać, ale nie można na niego naciskać. Sam zdecyduje.


Ramzes. Starszy pies o nieznanej historii.

Dla Ramzesa zrobiłem wszystko co można. Jego los raczej nie będzie miał optymistycznego zakończenia. Ramzes praktycznie nie łapie kontaktu z człowiekiem. Robi rundkę, dwie po wybiegu i sam wraca do kojca. Człowiek dla niego to tylko jedzenie. Z racji wieku, nie sądzę by ktoś chciał takiego psa, na którego będzie mógł sobie tylko popatrzeć, przez pół roku, może rok, może nieco dłużej lub krócej. Z braku funduszy na utrzymanie Ramzes właściwie kwalifikuje się według mnie do eutanazji. Bo co więcej można. Bez funduszy go nie utrzymam, nie mogę pomagać innym, a o domu można tylko pomarzyć.


Cała trójka czeka na domy w hotelu. Do tego czasu będę wdzięczny za Państwa pomoc w ich utrzymaniu.


Jacek Barczak - awatar

Jacek Barczak

Organizator zbiórki

Wpłaty - 5

robert aniolkiewicz - awatar
100
robert aniolkiewicz
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Sylvia Lipiecki - awatar
300
Sylvia Lipiecki
Małgorzata Drągowska - awatar
100
Małgorzata Drągowska
Martyna - awatar
15
Martyna

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij