Zbiórka Kiedyś nazywał się Filemon [*] - miniaturka zdjęcia

Kiedyś nazywał się Filemon [*]

Żegnaj kochany Filemonie [']
Mamy bardzo przykrą wiadomość :(
Niestety wczoraj wieczorem dramatycznie  pogorszył się stan Filemona, kocurek dostał silnych objawów neurologicznych, miał kłopoty z oddychaniem. Mimo wysiłków Pani Doktor i leków nie udało się go ustabilizować, jedyne, co mogliśmy zrobić to skrócić jego cierpienie :( 

Bardzo nam przykro kocurku, nie tak miało być. Pomoc i leczenie przyszło za późno :(  

Żegnaj kochany Filemonie.......

 Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy nas wspierali w tej nierównej walce.


Kochani, pamiętajcie, jeśli pojawia się w okolicy Waszych działek domowy kot i zaczynacie go dokarmiać - pomyślcie o jego przyszłości. Postarajcie się znaleźć mu dom stały lub choćby opiekę na miejscu kiedy Wy już wyjedziecie z działek. Domowy kot nie zawsze poradzi sobie bez pomocy.


Kiedyś Filemon był pięknym kotem. Miał swój dom, swojego człowieka i pełną miseczkę. Jego Pan zmarł i Filemon został sam. Nie był młodym kotkiem, miał jakieś 7 lub 8 lat. Całe życie spędził z człowiekiem, więc pozbawiony domu i troski człowieka marniał z dnia na dzień. Aż pewnego dnia znaleźli się młodzi, weseli i niestety beztroscy ludzie, studenci. Przygarnęli biedne kocisko. Filemon znów miał dom, swoich ludzi i pełną miseczkę, a ludzie troszczyli się o niego, martwili i szukali, gdy pewnego dnia wybrał się na zbyt daleki spacer i długo nie wracał. Jednak rok akademicki się skończył, studenci wyjechali i biedny Filemon znów został sam. Znów marniał w oczach. Kiedy już zupełnie wychudł i zobojętniał na otaczający go świat, Dobry Człowiek przygarnął biedaka, ale Dobry człowiek ma psa i pies za nic w świecie nie chce zaakceptować nowego domownika. Ponieważ kocurek wygląda bardzo kiepsko, Dobry Człowiek zadzwonił i poprosił o pomoc. Tak Filemon trafił pod opiekę Kotyliona. 

Kotek został zawieziony do lecznicy. Jak powiedziała Pani weterynarz, kot jest w bardzo złej kondycji. W pyszczku masakra, futerko brudne i zmierzwione, chudzina wżyła tylko 3,5 kg. Musiał zostać w lecznicy, pod pełna opieką, od razu zostały zrobione badania krwi. Wyniki niestety nie pozostawiają złudzeń - chore nerki :( teraz dostaje kroplówki i czekamy na kolejne wyniki. Trzymaj się malutki.

Filemon pozostaje cały czas w lecznicy pod opieką, każdy dzień jego leczenia i pobytu to spore koszty - bardzo Was prosimy o pomoc w uzbieraniu funduszy na jego powrót do zdrowia. W lecznicy musi pozostać jeszcze do przyszłego tygodnia - w tej chwili nie jest jeszcze w stanie jej opuścić - musi być codziennie monitorowany.

Za każdą wpłatę będziemy ogromnie wdzięczni i z całego serca DZIĘKUJEMY.

Wpłaty - 2

Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij