Zbiórka Pomóżmy Kasi walczyć z  rakiem - miniaturka zdjęcia

Pomóżmy Kasi walczyć z rakiem

Aleksandra Palicka - awatar

Aleksandra Palicka

Organizator zbiórki

Kochani! 

Tam gdzie kończy się nadzieja, zaczyna się rozpacz. My jesteśmy już bardzo blisko tej granicy! 

Moja szwagierka Kasia odchodzi. Powoli, świadomie, w cierpieniu, jednak z uśmiechem na ustach i dobrym słowem dla każdego. Od 3 lat choruje na raka, który niszczy jej życie, jej plany i marzenia. Najbardziej boli, kiedy pomyśli, że będzie musiała na zawsze pożegnać się ze swoimi ukochanymi dziećmi - Amelką (6 lat) i Kacperkiem (3 lata) i ze swoim najcudowniejszym na świecie mężem Jackiem. 

Tak będzie, jeśli nie uda się zebrać odpowiedniej kwoty na ostatnią szansę, na ostatnią możliwość leczenia. Lekarze w Niemczech dają Kasi tę szansę i chcą wypróbować nowatorskiej terapii. To jednak kosztuje zawrotną kwotę, której sami nigdy nie zbierzemy. Prosimy o wsparcie, prosimy o nadzieję, prosimy o życie! Każda suma zbliży nas do celu. 

Nadzieja umiera ostatnia, pozwólmy jej żyć! Nadziei i Kasi ...

Bądźcie z nami, udostępniajcie dalej ❤️

Równolegle prowadzona jest również zbiórka w Wielkiej Brytanii: https://www.gofundme.com/kates-fight-with-cancer

Zapoznajcie się proszę z jej historią poniżej. Dziękujemy za każdą okazaną pomoc ❤️

--------------------------------------------------

Cześć,
Jestem Kasia i od 3 lat to rak rządzi moim życiem.

W lipcu 2014 roku, w wieku 35 lat zdiagnozowano u mnie raka piersi, zaledwie 6 miesięcy po narodzinach mojego wspaniałego synka – Kacperka. Nigdy nie będę w stanie opisać, jak okropnie się wtedy poczułam… Ciemne chmury niespodziewanie przesłoniły najpiękniejszy i najcenniejszy czas mojego życia… Była już też Amelka, nasza córeczka, która nie rozumiała, dlaczego mama nie ma na nic siły i jest taka smutna...

Podjęłam walkę i byłam przekonana, że ją wygram. Taka była też diagnoza po operacji usunięcia guza, długotrwałej chemioterapii i radioterapii. Ale radość trwała bardzo krótko. We wrześniu 2016 rak-morderca powrócił i zaatakował z jeszcze większą siłą. Zdiagnozowano u mnie przerzuty na kręgosłupie, miednicy i wątrobie. Był szok, był smutek, były łzy, ale nie było rozpaczy. Spojrzałam na dzieci i mojego męża Jacka i postanowiłam walczyć dalej. Nie mogłam się poddać!

Mówią, że jestem dzielna, bo się śmieję, bo korzystam z życia, bo nie rozpaczam. Cieszę się każdą chwilą, która mi została. Całą rodziną tworzymy ogromną księgę wspomnień, żeby dzieci, kiedy mnie kiedyś zabraknie, miały do czego wracać. 

Ale oprócz tego ciągle odliczam dni, które mi jeszcze zostały i mam wrażenie, że niedługo zacznę liczyć je już na palcach... Walczę, jeżdżę na chemioterapię, biorę lekarstwa. Boli ciało, boli dusza. Gdyby nie dzieci i mąż, pewnie dawno już by mnie nie było. 

Jacek nawet przeobraził się w Forresta Gumpa i biega codziennie dla mnie! Tak bardzo go kocham ❤️

06/06/2017, Jacek Lipinski na swoim profilu na facebook'u: "Pierwszy dzień biegania za mną...jestem bardzo szczęśliwy, że mogę to robić z moją wspaniałą córką Amelką (6). TAK...ona też chce być w to zaangażowana...zrobiliśmy 6 km...TAK...6 km...to tylko pokazuje, że wszystko jest możliwe...Proszę, udostępnijcie nasz post...Pozwólcie, aby ta zbiórka trwała tak długo, jak długo będę biegał..."

12/07/2017, Jacek Lipinski na swoim profilu na facebook'u: "Dzień 37...6 km...łącznie 217 km. To był dobry bieg...ja dziś wykonałem swój dobry uczynek, a Ty?  Proszę roześlijcie dalej i wpłacajcie ❤️❤️❤️"


Moja choroba to dla wielu wyrok śmierci, nawet dla wielu lekarzy, moje życie to kwestia chwili. Ostatnie wyniki z 15 maja 2017 potwierdziły najgorsze obawy. Badania wykazały zarówno drastyczny rozrost komórek rakowych w miejscach wcześniej zaatakowanych jak i nowe ogniska choroby. Rak pożera jeszcze większą część mojej wątroby, kości oraz węzłów chłonnych. Ale przecież cuda się zdarzają! I ja mam szansę na taki cud. Medycyna konwencjonalna niewiele może mi już pomóc, ale odkryłam, że istnieje wiele innowacyjnych metod leczenia na całym świecie, które przynoszą pozytywne efekty. 

Podczas długich poszukiwań natknęłam się na Klinikę Hallwang w Niemczech, która jest jednym z wiodących ośrodków leczenia raka, ma doświadczenie w zajmowaniu się podobnymi przypadkami co mój. Dysponują najnowszymi metodami leczenia immunologicznego raka, polegającymi na intensywnym zwiększaniu odporności organizmu i pobudzeniu go do samodzielnego zwalczania komórek rakowych. Mówią nawet o remisji nowotworu!!!

Oczywiście od razu udałam się na konsultacje. Jakież było moje szczęście, gdy lekarze powiedzieli, że są gotowi podjąć się leczenia i jakie moje załamanie, kiedy usłyszałam cenę - przybliżony koszt leczenia przez pierwsze 12 miesięcy to ok. 250 000 funtów (1,25 mln zł).

I znowu znalazłam się w punkcie bez wyjścia. Ale od czego ma się Rodzinę i Przyjaciół. Rozpalili kolejną iskrę nadziei i zorganizowali zbiórkę pieniędzy. A mój mąż dalej biegnie dla mnie ... Podniosłam się i nie zamierzam się poddać. Mam zbyt dużo do stracenia!

Ale sami nie damy rady. Desperacko potrzebuję Waszej pomocy! Cokolwiek jesteście w stanie mi podarować, będzie znaczyć ogromnie dużo dla mnie i moich Bliskich. Jestem potrzebna moim Dzieciom, mojemu Mężowi. Chciałabym zobaczyć, jak Kacperek i Amelka po raz kolejny wierzą w magię Bożego Narodzenia, a może nawet jak dorastają i zakładają rodziny. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić ich życia beze mnie...

Pomóżcie, błagam! 


Dziękuję za każdą okazaną pomoc! Pamiętajcie, każdy grosik sie liczy.

Kasia ❤️❤️❤️


Poniżej link do kliniki Hallwang w Niemczech.

http://www.hallwang-clinic.com/#private-3-oncology-clinic

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.08.17
    18.08.17

    Trzymam kciuki cały czas!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    05.08.17
    05.08.17

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Wierzę, że uda się uzbierać potrzebną kwotę i będzie mogła cieszyć się Pani widokiem dorastających dzieci.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    04.08.17
    04.08.17

    Zmasakruj tego raka!!

  • Dla Kaśki - awatar

    Dla Kaśki

    25.07.17
    25.07.17

    ;)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    21.07.17
    21.07.17

    Damy radę!

Aleksandra Palicka - awatar

Aleksandra Palicka

Organizator zbiórki

Wpłaty - 120

Agnieszka Hennig - awatar
100
Agnieszka Hennig
Kamila - awatar
50
Kamila
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
25
Anonimowy Darczyńca
Krzysztof - awatar
200
Krzysztof
pomagam - awatar
50
pomagam
Konrad K - awatar
50
Konrad K
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij