Zbiórka Wyleczyć paniczny strach - miniaturka zdjęcia

Wyleczyć paniczny strach

Kochani, czy znacie uczucie panicznego strachu? Wiecie, jak bolesne jest przeżywanie lęku przed każdym ruchem i szmerem. Jak to jest patrzeć z ciągłą obawą na wszystko i kompletnie nie rozumieć otaczającego świata? Bać się każdego dotyku? Bać się każdej osoby, która podchodzi bliżej? Bać się wyjścia na zewnątrz? Bać się krzyku i stale obawiać się przemocy? To właśnie czuje większość naszych koni. Nie chcemy dla nich takiego życia. Uratowanie przed śmiercią, to tylko pierwszy krok. Drugi to ich leczenie i zapewnienie stałej opieki weterynaryjnej. Ale jest jeszcze trzeci krok, który kosztuje najwięcej czasu, poświęcenia, energii oraz pieniędzy – to leczenie okaleczonej psychiki.  

Chcemy by nasze konie, już przestały się bać, ale nie zawsze możemy same tego dokonać, bo dramatyczne przeżycia zbyt głęboko wryły się w pamięć. Czasami potrzebna nam fachowa pomoc końskiego psychologa, czyli behawiorysty. Większość koni, wymaga nauczenia ufności do ludzi i współpracy w wykonywaniu podstawowych czynności takich jak czyszczenie, podawanie kopyt, wyprowadzanie na padok. To wydaje się bardzo proste, niestety takie nie jest. To ciężka droga, którą muszą przebyć okrutnie doświadczone przez los zwierzęta. Chcemy im pomóc, oraz same nauczyć się właściwie postępować z nimi. Poznać meandry ich psychiki, by  zrozumieć co czują. Pragniemy, aby konie mogły poczuć się bezpiecznie, ale także by nie stanowiły zagrożenia dla innych ludzi i zwierząt.

Pewnie większość Was miała styczność z końmi, które były nauczone właściwego funkcjonowania z człowiekiem. Niektóre z nich są ufne i odważne, a inne wycofane i bojaźliwe, bo wymuszono na nich siłą posłuszeństwo. To drugie rozwiązanie jest na pewno mniej czasochłonne i nie wymaga specjalnej wiedzy, ani dodatkowych kosztów, ale sprawia, że koń na zawsze pozostaje zastraszony i nieufny. Jest zwierzęciem, które udało się złamać. Cały czas używa się wobec niego siły i przemocy fizycznej. Takiej opcji nie mogłybyśmy zaakceptować. Nasze konie doświadczyły już tylu cierpień. Wszystkie konie, które trafiają do nas są po dramatycznych przejściach i na początku panicznie boją się ludzi. Nie wiedzą przecież, że już nie stanie im się krzywda, że czeka je bezpieczne, szczęśliwe i wolne życie. Aby to w pełni zrozumiały potrzebna jest czasem pomoc fachowca, bo większość z nich przeżyła traumę. Pomóżcie nam dokończyć ratowanie tych zwierząt, bo ono nie skończyło się w dniu ich wykupienia, ale trwa nadal. Każdy godzina pracy z behawiorystką, otwiera je na otoczenie, uczy ufności w stosunku do ludzi i zaciera w ich pamięci dramatyczne  przeżycia.

Kochani, dwa uratowane przez nas w listopadzie koniki polskie - Ares i Fokus, mają bardzo okaleczoną psychikę. W swym krótkim życiu doznały jedynie strachu i cierpienia. Ręka człowieka kojarzyła im się tylko z biciem i bólem, a głos był sygnałem do panicznej ucieczki. Długo drżały ze strachu na widok ludzi. Każdy szmer i ruch był dla nich powodem do obawy. Żyły w stanie permanentnego zagrożenia i traumy, co odcisnęło głęboki ślad na ich psychice.

Dzięki ciężkiej pracy behawiorystki ich stan psychiczny bardzo się poprawił. Ares podchodzi do ludzi, chociaż nadal czyni to z ostrożnością. A Fokus nie ucieka, gdy ktoś stoi przy jego boksie i pozwala niektórym osobom na kontakt. Praca nad zniwelowaniem objawów traumy pozwoliła na dokonanie zabiegów kowalskich i weterynaryjnych, a wcześniej nie było to zupełnie możliwe. Niestety zasoby finansowe, które mogłyśmy przeznaczyć na ten cel już się skończyły, a w dalszym ciągu jest  tyle do zrobienia. Tak bardzo pragniemy, żeby oba koniki mogły normalnie wychodzić na padoki i korzystać z dobroczynnego sąsiedztwa innych koni. Chcemy, aby w ich pamięci zatarły się dramatyczne przeżycia z przeszłości, bo wtedy z ufnością będą traktować ludzi oraz otoczenie i uwierzą, że nic złego ich już nie spotka.

Jeśli z powodów finansowych będziemy zmuszone przerwać na tym etapie pracę behawiorystki, zahamujemy dalszą możliwość rozwoju prawidłowych skojarzeń i zachowań u koników. Miną całe lata zanim się otworzą na świat, a jeśli to w ogóle nastąpi, to i tak w ich psychice może pozostać na zawsze zadra i nigdy do końca nie zaufają ludziom. Praca behawiorystki przynosi tak duże i szybkie efekty, że wielką szkodą dla nich byłoby jej przerwanie. Dlatego zwracamy się do Was z gorącą prośbą o pomoc i wsparcie terapii behawioralnej dla naszych pokrzywdzonych przez złych ludzi koni. Każda nawet najmniejsza wpłata sprawi, że te konie będą mogły odzyskać wiarę w ludzi i być szczęśliwe!!!

Wybierz kwotę

Komentarze

  • MagCH - awatar

    MagCH

    27.10.18
    27.10.18

    jestecie wspaniali

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    22.12.17
    22.12.17

    Oby się udało! Trzymam kciuki za te biedactwa!

Wpłaty - 52

MagCH - awatar
200
MagCH
Oskar Jaśkielewicz - awatar
20
Oskar Jaśkielewicz
Katarzyna Jaśkielewicz - awatar
30
Katarzyna Jaśkielewicz
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
15
Anonimowy Darczyńca
Monika - awatar
20
Monika
Weronika - awatar
10
Weronika

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.