Zbiórka Majeczka bardzo potrzebuje pomcy - miniaturka zdjęcia

Majeczka bardzo potrzebuje pomcy

Majeczka, kotka, która bardzo potrzebuje Twojej pomocy...

Powiedzieć, że jej historia to seria niefortunnych zdarzeń, to jakby nie powiedzieć nic.
Zaczęło się od zapalenia pęcherza, niby nic wielkiego i do ogarnięcia, pod warunkiem, że kotu zapewni się spokój i możliwie bezstresową rekonwalescencję. Tymczasem w jej domu zapanowało radosne zamieszanie, kiedy jej opiekunka urodziła córeczkę. Oczywiście nigdy nie pomyślałaby o oddaniu Majeczki, ale nowa sytuacja, nowy człowiek, zamieszanie w domu, to o wiele za dużo dla bojaźliwej kotki. Zapalenie pęcherza wróciło. A potem wszystko posypało się jak domino...

Do problemów z pęcherzem dołączyły problemy z zębami. Okazało się, że wszystkie są do usunięcia – stan zapalny jamy ustnej nie pozwalał kici porządnie jeść i dochodzić do zdrowia.

Kolejna prosta sprawa? Niestety, kilka dni przed zabiegiem Majeczka dostała ataku padaczkowego, bez wyraźnej przyczyny. Być może źle zareagowała na leki przygotowujące ją do zabiegu. Wyniki badań były w porządku... Kicia kilka dni dochodziła do siebie w klinice. W tym czasie udało się też usunąć pierwszą część zębów –stan zapalny pyszczka nie pozwalał dłużej zwlekać z zabiegiem. Atak padaczki się nie powtórzył, leczenie zębów rozpoczęte... Mogłoby się wydawać, że teraz będzie już tylko lepiej.Tymczasem kilka dni po zabiegu Maja zaczęła się przewracać. Okazało się, że ma uszkodzoną miednicę i kręgi lędźwiowe – najprawdopodobniej stało się to, kiedy podczas ataku padaczkowego spadła z drapaka.

Na szczęście udało się znaleźć dla koteczki spokojny DT i klatkę (Majeczka przez jakiś czas musiała mieć ograniczony ruch, żeby miednica i kręgosłup mogły się wyleczyć).  

Czy to już? Jesteśmy na prostej? Niestety, to jeszcze nie koniec.

Majeczka dostała odczynu zapalnego po zastrzykach  ina jej barku oraz biodrze powstały paprzące się rany. Kolejne antybiotyki, kolejne dni cierpienia – ale Majeczka ma ogromną wolę walki. Wygląda na to, że mimo wszystkich plag świata, które na nią spadły, koteczka nie poddała się i dzielnie walczyła o swoje zdrowie. 

W końcu nadszedł ten dzień!

Dzień w którym wiemy że jedyny „mankament” kotki to, to że do końca życia będzie jadła karmę Urinary aby problemy z pęcherzem nie wróciły. Majeczka dzięki spokojowi jakiego zaznała w nowym domu tymczasowym, nie dość że doszła do zdrowia to jeszcze pięknie otworzyła się na ludzi. Stała się koteczką pragnącą kontaktu z człowiekiem i innymi zwierzętami :) 

Szukamy teraz dla niej domku stałego, tak samo wyrozumiałego i spokojnego jakim jest obecny dom tymczasowy. 

Niestety pozostaje jeszcze kwestia finansowa. Całe leczenie koteczki, jej pobytu w lecznicach, karma, leki oraz pobyt w domu tymczasowym kosztują. 

Lecznice wystawiły nam faktury na 2000 zł :(  Do tej pory udało się uzbierać 611 zł a gdzie reszta? :(  

Liczymy na to że z Państwa pomocą nie tylko uda się zebrać środki na opłacenie faktur za leczenie Majeczki ale co najważniejsze dom stały! :)  

Bez Was nam się to nie uda! Możemy na Was liczyć, kochani? 

Wasza poMOC ma MOC!

Damy radę? 

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij