Zbiórka Psotka pies po przejściach - miniaturka zdjęcia

Psotka pies po przejściach

Jacek Pawłowski - awatar

Jacek Pawłowski

Organizator zbiórki

Cześć, mam na imię Psota. Mama mnie tak nazwała po tym jak mnie znalazła czekającą na pociąg przywiązaną do torów.  Mama się mną zaopiekowała i byłam szczęśliwa. Niestety pewnego dnia ona i jej brat musieli się wyprowadzić i zostałam z ich babcią. Nie lubiłam jej, miała innego psa, którego się bałam. Kilka razy mnie pogryzł, mimo, że ja mu nic nie zrobiłam. Ta starsza pani coraz czesciej na mnie krzyczała i zamykała mnie w pokoju, a kiedy mama i jej brat wracali mówiła, że była ze mną u weterynarza i ze daje mi specjalna karme, którą mama kupiła dla mnie, ponieważ po tej którą jadłam swędziała mnie skóra. Ale tak nie było. 

Ona kłamała, dalej dawała mi jedzenie po którym źle sie czułam, rzadko wypuszczała mnie na podwórko, żebym pobiegała. Jesli już wypuszczała to sie bałam, że jej pies wybiegnie i mnie pogryzie. Tak trwałałam 1,5roku. Pare dni temu ponownie mnie pogryzł mimo, że ja chciałam tylko wyjsc siku.

Mama przyjechała ze swoim chłopakiem bałam sie bo klucili sie z Babcią, ale potem przyszli do mnie i mnie zabrali. Bałam sie bo wsadzili mnie do samochodu, a ja ich nie lubię. Teraz jestem u Mamy w jej mieszkaniu.  Nie wiem tylko czemu czesto płacze kiedy mnie przytula. Jestem u nich szczęśliwa, czasami każą wyjść mi z mieszkania, boje sie tego, boje sie ze mnie odwiezie do Babci. Często na spacerach spotykam inne psy boje sie ich :( mama mnie wtedy przytula i czeka, aż pies sobie pójdzie. Lubie małych ludzi których spotkam często głaszczą mnie i mówią do mnie. Jestem Psota i chce zostać u mojej Mamy. 

Psota ma 6 lat. Zdjęcie powyżej przedstawia jak wyglądała jak ją znalazłam. Poniżej zamieszczam jej aktualne zdjęcia.

Psota jest zaniedbana, próbowałam jej pomóc przyjeżdzajac do niej i wysyłając weterynarzy, ale to nie skutkowało, więc ją zabrałam i przebywa teraz u mnie. 

Potrzebuje natychmiastowego leczenia.  Ma chorą wątrobę, osłabione nerki i zmiany skórne spowodowane silna alergią na pokarm. Aktualnie jeżdze z nia po weterynarzach i robie masę badań aby ją wyleczyć. 

Proszę o pomoc bo jestem studentką i sama musze opłacić wszystkie badania, a Psota już dość złego pszeszła i nie moge juz na to patrzeć. Musiałam ją zabrać mimo, że nie stać mnie na jej leczenie. Aktualnie wykonuje najbardziej pilne badania, ale lista jest długa.  Oprócz finasowego wsparcia prosiła bym o pomoc behawiorystów którzy maja dobre serce i mogą mi pomóc, aby codzienne czyność jak spacer, były dla psoty przyjemnościa a nie wzbudziały strach 

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    25.05.17
    25.05.17

    Powodzenia

Jacek Pawłowski - awatar

Jacek Pawłowski

Organizator zbiórki

Wpłaty - 16

Dominka Drygalska - awatar
5
Dominka Drygalska
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
24
Anonimowy Darczyńca
Elka - awatar
50
Elka
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
15
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij