Ramzes ma około 7 lat, jest mocno umięśniony, a swoim wyglądem przypomina lwa :-) Można o nim powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest agresywny. Po prostu wciąż trafiał na złych ludzi :( Niestety Ramuś przy całym wachlarzu wspaniałości cierpi na nadpobudliwość mięśnia sercowego, podejrzenie wady wrodzonej, następstwem tego jest zaburzenie krążenia wieńcowego,oraz duszność płucną.. Z tego powodu niemożliwa jest kastracja pieska, bo może nie wybudzić się z narkozy.Ciężko byłoby nie powiedzieć jeszcze kilku słów na temat jego charakteru. Całe życie miał pod górę, przeganiany, niechciany, bo większość ludzi po prostu się go bała. My chcemy pokazać mu, że życie potrafi być fajne
Prosimy o wparcie dla Ramiego! 

Tel w sprawie adopcji Karina - 795 131 535


Naszym celem jest zebranie funduszy na karmę (Ramzes może jeść tyllko weterynaryjną karmę Gastro Intestinal). 

oraz lekarstwa nasercowe, które ułatwią Ramkowi oddychanie i ogólne funkcjonowane.


Zjedź niżej i przeczytaj historię oczami Ramzesa! 

"Oczami Ramzesa".... 


Zwą mnie Ramzes. Rami, Rameczek, Ramciu. Te słodkie określenia padają w moim kierunku stosunkowo od niedawna. Wcześniej byłem tylko psem. W sumie niewiele pamiętam z tamtego okresu, ale ktoś kiedyś był moim Panem/Panią. Pamiętam tylko że ktoś kto koło mnie przechodził zaczął mnie bić i kopać.

Ugryzłem go... ale ja tylko chciałem się obronić. Obronić przed bólem, jaki mi sprawiał. Niestety obcemu bardzo się to nie spodobało. I wtedy zabrała mnie gmina, gdzie ktoś, kto wcale mnie nie znał, chciał wydać na mnie wyrok śmierci. Zamiast próbować naprawić, moje nadszarpnięte przez człowieka, zaufanie po prostu chcieli mnie uśpić, bo nie ma dla mnie ratunku :( Skreślili mnie, tak po prostu jak rzecz. Jakbym nie odczuwał strachu, bólu i niemocy jaka ogarniała mnie, gdy ktoś tak mnie skrzywdził :(

Zabrali mnie do przechowalni, gdzie miałem oczekiwać w kolejce do psiego raju. W punkcie przetrzymań wcale nie było lepiej. Przez łatkę mi przypiętą, wszyscy bali się do mnie podchodzić, dostawałem do zjedzenia jakieś odpadki, rzucane przez kratę. Nikt nie chciał zabrać mnie na choćby krótki spacer, a ja tak bardzo chciałem rozprostować moje zbolałe kości.

Ale w końcu przyjechał behawiorysta i nie zgodził się na wyrok, jaki na mnie wydano. I nagle zjawili się wolontariusze, którzy zaczęli pokazywać mi że człowiek jest w stanie czynić też dobro. To dobro szybko zaprocntowało i w mgnieniu oka pokochałem ludzi, którzy okazali mi dobre serce! W końcu ktoś się nade mną ulitował i zabrał mnie do hoteliku, gdzie wciąż okazywano mi dobroć. Jednak nie zagrzałem tam miejsca na długo, bo odległość od cioć z którymi jestem teraz była za duża. Tak więc "ciocie" zabrały mnie 400 km dalej, do Jastrzębia Zdroju, gdzie przebywam teraz. Kocham wszystkie ciocie, bez wyjątku. Na ich widok przyjaźnie merdam ogonem, próbuję je wylizywać. Jestem też bardzo pojętny, a za jedzenie zrobię wszystko!

W hoteliku miałem swoją ulubioną przyjaciółkę - Sziszkę, ale ona pojechała już do nowego domu. Ja też bardzo bym chciał mieć swojego człowieka, takiego który zrozumie że wiele przeszedłem. Nie będzie bił, kopał ani krzyczał, bo wtedy pewnie znów spróbuję się obronić :( Fajnie, jakbym miał ogródek, bo lubię bronić swojego terytorium, ale mieszkankiem też nie pogardzę! Najważniejsze, żeby mój człowiek wiedział jak się obchodzić ze mną, poświęcił mi dużo uwagi i trochę mnie nauczył, co wolno, a co jest passé! I żeby mnie kochał, bezwarunkowo, tak żebym już nigdy nie musiał wracać za kratki :(

Może Ty zostaniesz MOIM CZŁOWIEKIEM?

Aktualności

  • PSYjaciele - awatar

    PSYjaciele

    02.01.17
    02.01.17

    Tutaj są wyniki Ramzesa. Po konsultacjach z mądrą głową - Anią, która zwróciła uwagę, że zaburzenia wyników ALT+ problemy z kałem Ramka, mogą wynikać z tego, że ma on problemy z trzustką, weterynarz również potwierdził tą wersję. W związku z tym zdecydowałyśmy, że jak najszybciej musi zostać wykonany profil trzustkowy + badania kału, pod kątem pasożytów + dodatkowo lambii, żeby dowiedzieć się, co jest przyczyną jego ciągłych biegunek. Prócz tego Ramzes na przyszłej wizycie, będzie dodatkowo osłuchany pod kątem serduszka i będziemy wiedzieć, czy trzeba wysłać go na ekg i echo serca, do Gliwic. Póki co nasza kochana ciocia Ania wysłała nam pieniążki na sprawdzenie trzustki Lwiątka. Brakuje nam, na badanie kału 30zł podstawowe + 48zł na to, pod kątem lambii. Czy ktoś z Was moi drodzy, mógłby nam pomóc w zdiagnozowaniu chłopaka? Na tą chwilę potrzeba 80zł na kał. O serduszku będziemy myśleć później :(

    Zdjęcie aktualności 2 260

Komentarze

  • ewa alejnikow - awatar

    ewa alejnikow

    26.11.16
    26.11.16

    Pamiętamy i pozdrawiamy - Duma i Dunaj

    • PSYjaciele - awatar

      PSYjaciele - Organizator zbiórki

      02.01.17
      02.01.17

      Dziękujemy <3 Ramek pozdrawia . Diagnostyka i badania są w trakcie. Badania w kierunku trzustki w przyszłym tygodniu.

  • Marta R. - awatar

    Marta R.

    09.11.16
    09.11.16

    Powodzenia pieseczku! Mam nadzieje ze znajdziesz swój wspaniały domek !

    • PSYjaciele - awatar

      PSYjaciele - Organizator zbiórki

      25.11.16
      25.11.16

      Też tego pragniemy! Dziękujemy za wpłatę <3

Wpłaty - 12

Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Dunaj pozdrawia - awatar
10
Dunaj pozdrawia
olaa - awatar
40
olaa
ewa alejnikow - awatar
10
ewa alejnikow
Ania - awatar
10
Ania
Marta R. - awatar
50
Marta R.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij