Zbiórka Patryś - Bardzo Mały Wojownik - miniaturka zdjęcia

Patryś - Bardzo Mały Wojownik

Zbiórka Patryś - Bardzo Mały Wojownik - zdjęcie główne

Patryś - Bardzo Mały Wojownik

39 864 zł z 33 000 zł (Cel)
Wpłaciło 1 310 osób
Wpłać teraz
 
Monika Jędrzejewska - awatar

Monika Jędrzejewska

Organizator zbiórki

Dzień dobry!

Mam na imię Patryk i urodziłem się w ciężkiej zamartwicy równe trzy miesiące przed czasem. W mamy brzuszku zatkało się łożysko, przez co nie dostawałem jedzenia, a ilość tlenu była ograniczona. Przestałem się rozwijać, było mi coraz ciężej. Pan doktor zauważył to w ostatniej chwili, bo moje serduszko zaczęło już zwalniać.

Kiedy wyszedłem na świat ważyłem 520 gram, czyli tyle ile pół paczki cukru lub mąki. Mieściłem się w dokładnie takiej samej przestrzeni jak pół paczki cukru. Z taką samą łatwością mogłem się po prostu wysypać.

Kiedy lekarze zobaczyli mnie po raz pierwszy powiedzieli, że jest bardzo, bardzo kruchutko i nawet jeśli przeżyję mój stan nigdy nie będzie dobry. A szanse na samo przeżycie były znikome.

Mama z tatą powiedzieli, że to niemożliwe.

I mieli rację, bo podziękowałem za respirator już w trzeciej dobie.

Niestety nie wszystko poszło tak gładko. W mojej główce pękły żyłki i krew wylała się do mózgu, zalewając w dużym obszarze jego prawą stronę. To było coś, na co nikt nie miał lekarstwa. Nazywa się wylewem dokomorowym czwartego stopnia i będę się z tym borykał do końca życia.

Przez wiele tygodni leżałem w inkubatorze, który miał mi przypominać wnętrze mamusi brzuszka. Kiedy mama i tata mi śpiewali i opowiadali różne historie dzielnie znosiłem wszystkie rureczki, które wchodziły w moje ciało. Jedna z nich dostarczała pokarm prosto do brzuszka, ale brzuszek miał duże problemy z przyswajaniem go. Lekarze nazywali to martwiczym zapaleniem jelit, przez co musiałem przyjąć swój pierwszy antybiotyk.

Po drodze dopadło mnie wiele złego. Między innymi osteopenia wcześniacza, przez co mój układ kostny był tak kruchy, że poddawał się naciskowi palców. Niedokrwistość, przez którą wlewano we mnie więcej krwi. Miałem cholestazę wewnątrzwątronową, bardzo duże naczyniaki jamiste i retinopatię. Przez tę ostatnią odbyłem swoją pierwszą wycieczkę. Karetka zabrała mnie do innego miasta, żeby zoperowano mi oczka, którym groziła ślepota. Wtedy nie widziałem rodziców przez kilka dni. Było ciężko.

Opuściłem szpital po trzech miesiącach od urodzenia. Chociaż wracałem do niego kilkukrotnie, teraz wiedziałem, że w domu czeka na mnie siostra i piesek, którego mogę ciągnąć za ogon. Moja droga jest wyboista i właściwie codziennie pokonuję jakąś górę.

Przez wylew cierpię na niedowład piramidowy lewostronny. Jest to okupione ogromnym wysiłkiem.

Ponieważ kiedyś chcę biegać i grać na gitarze muszę codziennie rozciągać nóżkę i rączkę spięte przez spastykę, a moje mięśnie potrzebują specjalnych treningów u fizjoterapeuty i w domu. Wszystko to wpłynęło na opóźnienie mojego rozwoju psychoruchowego. Uczęszczam na zajęcia do psychologa i pedagoga specjalnego, którzy pomagają mi dogonić moich rówieśników. Uczą mnie wielu ciekawych rzeczy, w tym opanowywania emocji. Neurologopeda, tyflopedagog i specjalista od integracji sensorycznej są niezbędni, żebym mógł kiedyś funkcjonować tak samodzielnie jak będzie to możliwe, i żeby jakiekolwiek przełamanie rutyny nie wywoływało mojego strachu i histerii.

Opiekuje się mną sztab świetnych lekarzy, który są moimi ciociami i wujkami, i którzy bardzo dbają, żebym nie chorował. W wieku dwóch lat zdiagnozowano u mnie padaczkę. Każda poważniejsza choroba wywołuje ataki, które prowadzą do poważnego uwstecznienie rozwojowego. Muszę na stałe przyjmować leki, które hamują te ataki i przez które mogę się czuć bezpieczniej.

Mam ciocię pediatrę/neonatologa, okulistkę, specjalistkę rehabilitacji, gastrolog, neurolog i wujka chirurga. Jestem im bardzo wdzięczny.

Poświęcamy wszystko, żeby nasz syn w przyszłości mógł żyć jak najsprawniej. Naszym celem jest jego samodzielność i niedopuszczenie do tego, żeby do funkcjonowania potrzebował czyjejś pomocy. Koszt tego jednak zaczyna nas przerastać.

Patryś kilka razy w tygodniu odbywa jakieś zajęcia. Są one refundowane w zatrważająco małej części. Musimy za nie dopłacać kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Samo zaopatrzenie ortopedyczne, bez którego Patryk nie powinien w ogóle stawać na nogi (dwa rodzaje ortez i dwie pary specjalnych butów), to koszt ponad sześciu tysięcy złotych. Należy je wymieniać co kilka miesięcy.

W dobie pandemii, kiedy wstrzymane zostały rehabilitacje nie dopuściliśmy do spowolnienia rozwoju synka. Dużym kosztem przekształciliśmy jego pokój i część domu w salę sensoryczną i fizjoterapeutyczną. Zamontowaliśmy między innymi huśtawkę, hamak (do terapii sensorycznej) oraz drabinkę rehabilitacyjną. Dzięki temu nie musimy teraz zbierać żniw trzymiesięcznego zastoju.

Kiedy Patryk się urodził rokowania były tragiczne. Nasz syn miał być warzywem. Dzięki ogromnemu nakładowi pracy Patryka i sztabowi specjalistów w wieku 3,5 lat nasz syn postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Obecnie ma cztery lata i potrafi już chodzić po takich ekstremalnie trudnych dla niego podłożach jak żwirowa ścieżka czy chodnik z wyszczerbioną płytą. Jest niestety nadal niezdolny do jakiejkolwiek samodzielności, choćby zdjęcia sobie swetra czy skorzystania z toalety.

Zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc.

Droga naszego syna jest bardzo wyboista, ale mamy świadomość, że któregoś dnia będzie zdany sam na siebie i musi być wtedy silny. Bardzo prosimy o wsparcie nas w tej walce i ułatwienie nam codziennych zmagań z tym co miało być niemożliwe.

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Monika Jędrzejewska - awatar

    Monika Jędrzejewska

    23.06.20
    23.06.20

    Dzisiaj odwiedziliśmy Tarnowskie Góry i naszego przesympatycznego ortotyka, pana Maćka w VIGO Ortho-Polska. Pan Maciek wymierzył nóżki Patryka i na podstawie odlewu gipsowego wykona dla niego nowe ortezy (dwie pary - afo i dafo) i dopasowane do nich obuwie ❤ BARDZO dziękujemy za Waszą pomoc, bo zostaną one sfinansowane dzięki tej zbiórce. Każda wpłata jest dla nas PRZEOGROMNĄ pomocą!

    Zdjęcie aktualizacji 51 541

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    21.07.20
    21.07.20

    POWODZENIA

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    16.07.20
    16.07.20

    Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze..

  • Kubek Duży - awatar

    Kubek Duży

    28.06.20
    28.06.20

    Będzie dobrze!

  • Anita Podpłomyk ❤️ - awatar

    Anita Podpłomyk ❤️

    27.06.20
    27.06.20

    ❤️❤️❤️

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    27.06.20
    27.06.20

    Pomagamy

39 864 zł z 33 000 zł (Cel)
Wpłaciło 1 310 osób
Wpłać teraz
 
Monika Jędrzejewska - awatar

Monika Jędrzejewska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1 310

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
25
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Za darmo:Zbiórki opublikowane w dniach 15 kwietnia - 30 września zwolnione są z wszelkich opłat! Pomagam.pl pokrywa wszelkie koszty prowadzenia Twojej zbiórki (w tym także opłaty naliczane przez operatorów płatności). 100% zebranej kwoty trafia do Ciebie. #zostanwdomu

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij