Co napisać tym razem? 

Prawie wszystko już było. Zmęczony pies. Przerażony pies. Pies z biletem w jedną stronę do schronu i talonem na igłę i morbital. Tysiące myśli w głowie. Wszystko krzyczy NIE.  Usta mówią TAK.

TAK - wzięłyśmy go pod opiekę. TAK chcemy dać mu szansę. Chcemy sprawdzić co w nim siedzi, jak zareaguje. Chcemy sprawdzić czy stanie się psem, którym miał być, zanim ktoś odebrał mu wszystko.

Bezimienny - malamuci kłębek nerwów. Znaleziony w lesie. Słaby, wystraszony, broniący się w jedyny sposób, który znał - zębami. Co przeżył, gdzie mieszkał, czego doświadczył? Możemy się domyślać ale nie chcemy bo każda myśl na ten temat, zobrazowana reakcją psa przywołuje tylko niecenzurowane słowa.

Nie prosił się na ten świat, żaden pies się nie prosi. Za czyjś brak odpowiedzialności ktoś inny musi ponieść konsekwencje.

Dzięki osobo, które wiedzą co to empatia i nie potrafią przejść obojętnie, Bezimienny dostał szansę. Każdy zasługuje na szansę. Zwłaszcza ktoś, kto nie może opowiedzieć swojej historii. Ktoś kto w 100% zależny jest od ludzi.

Mówiąc wprost - znowu walczymy z wiatrakami. Chcemy dać możliwość i szansę, aby w smutnych, pełnych przerażenia malamucich oczach zapaliły się iskierki. Radości? Podekscytowania? Zainteresowania. Teraz oczy są puste. Nie ma nic gorszego niż puste psie oczy. Prześladują w snach.

Obecnie Bezimienny przebywa w hotelu w okolicach Zakopanego. U wspaniałych ludzi, którzy nie odmówili pomocy i poświecili swój czas,  uczucia i przyjęli go bez żadnych pytań. Czeka na transport do hotelu z behawiorystą.

Teraz trywialnie. Nie mamy już kasy. Z konta szyderczo mrugają do nas zera. Nowy Rok - malamuci armagedon. Pies za psem. Każdy musi mieć opłacony hotel, leczenie, jedzenie. Bezimienny nie wpisywał się w mega nadwyrężony budżet. Ale pies nie rozumie co to złotówki. Pies chce żyć i zasługuje na szanse.

Naprawmy to co ktoś inny zniszczył, oby nie bezpowrotnie.

Zbieramy na zabezpieczenie kosztów  3 mcy hotelu ze szkoleniowcem ( 3 x 600 zł), opłacenie kosztów hotelowania w okolicach Zakopanego do transportu ( 35 zł doba), koszty transportu do Chaty Leona ( ok. 300 zł), zwrot kosztów dowiezienia psa do Zakopanego, weterynarza.

Pomożecie? 

Prosimy?

Zmęczone Malamucie Matki.

Komentarze

  • Anna - awatar

    Anna

    06.02.18
    06.02.18

    💙

Wpłaty - 40

Marta - awatar
10
Marta
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Asia - awatar
20
Asia
Ilona Surman - awatar
20
Ilona Surman
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Kamila - awatar
20
Kamila
Grażyna Mikołajska - awatar
30
Grażyna Mikołajska
Joanna Jumas-Klimek - awatar
10
Joanna Jumas-Klimek
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anna Krauzowicz - awatar
20
Anna Krauzowicz

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij