Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Od wczoraj walcze o życie psa , którego właścicielki doprowadziły prawie do śmierci.Nie powinnam brać żadnego zwierzaka, bo i miejsca brakuje i siły, ale on nie mógł czekać nawet godziny. Właścicielki doprowadziły go niemal do śmierci w męczarniach, które trwały od dawna. Ból, który czuje ten pies jest niewyobrażalny. Kiedy wczoraj oddawały mi psa, to nie był pies, to były zwłoki. Odwodniony, wychudzony, z cukrem poniżej wszelkich norm. Umierał śmiercią głodowa. Nie, one go nie glodzily. Dawały mu sucha puffy i były zdziwione, że nie je. Największym problemem dla nich był smród i dlatego zadzwoniły. Co zrobić, bo pies śmierdzi. Pewnie, że śmierdzi. Gnijąca rzuchwa, zęby, dziury w dziąslach, przetoki. Lejąca się ropa z krwią. Miejscami martwica. To musi smierdziec. Pies nie był w stanie jeść. Czuł niemilosierny ból i głód i tak cierpiał na oczach tych wstrętnych bab. Miałam odruch wymiotny, choć jestem bardzo odporna. Morfologia tragiczna, biochemią słaba, ale jest nadzieja. Jeszcze będzie biopsja czy to nie jest nowotwór 😞 pół nocy karmienie strzykawka, nawadnianie, miód. Teraz ma cukier 57 , a miał poniżej 30. Dostaje leki przeciwbólowe, przeciwzapalne. Po podleczeniu i poprawieniu morfologii podejmiemy próbę operacji. Chce dać mu szanse. Jak każdemu, który do mnie trafia. Ile takich psów cierpi w czterech ścianach? I znów potrzebujemy wsparcia. I znów proszę.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
Bo Westy to skarb ludzkości!
Malgorzata Tabasz
Niewiele mogę ale mam nadzieję że będzie więcej ludzi dobrej woli