
Dnia 23.12.2024 stała się największa tragedia o jakiej nawet mi się nie śniło. Po dwóch latach walki o życie odeszła moja długoletnia przyjaciolka Ireczka. Niestety na tym ucierpiałam nie tylko ja ale również jej jedyną najlepszą przyjaciółką Kluska… były ze sobą związane od 10 lat. W zdrowiu oraz w chorobie zawsze razem… Od tamtego czasu Kluska nie jest taka jak była kiedyś. Nie chce jeść ani wyjść nawet z boksu stajni. Minęły już dwa miesiące a ona nadal rży w kierunku boksu Irusi z nadzieją że jeszcze ją tam zobaczy.

Niestety przez to że Kluska też jest bardzo schorowana klaczą nie stać mnie na kupno dla niej nowego przyjaciela. Kluska jest klacza cierpiąca na rozedmę płuc potrzebuje codziennej inhalacji oraz drogich leków. Mało z tego ma zwyrodnienia stawów, problemy z kopytami i musi być kuta ortopedyczne na cztery nogi co pięć/sześć tygodni. Miesięczny koszt jej utrzymania nie pozwala mi na kupno kolejnego konia. Moje wszystkie oszczędności ostatnio zostały wydane na leczenie zapalenia wątroby u kluski.
Chciałabym z góry podziękować za wszystkie wpłaty. Myślę że Kluska będzie Wdzięczna jeszcze mocniej. Kocham ją i zrobię wszystko żeby polepszyć jej komfort życia. Mam nadzieję że Ira patrzy na nią z góry i czuwa nad jej zdrowiem, ponieważ z tych nerwów obawiam się że może również w przyszłości zmagać się z chorobą wrzodową która u koni nie jest tak łatwa do wyleczenia
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!