Zbiórka LINDA operacja i leczenie - miniaturka zdjęcia

LINDA operacja i leczenie

Aleksandra Lorenc - awatar

Aleksandra Lorenc

Organizator zbiórki

Linda jest koniem, który w naszym klubie pojawiła się ładnych parę lat temu.
Ma 16 lat jest cudowną kobyłą o wspaniałym charakterze.
Dała świetne potomstwo, które również jest pod nasza opieką, osiągnęła wiele sukcesów.
Linda nigdy nie chorowała, zawsze okaz zdrowia koń idealny. Aż do wczoraj (30.07.2018)
Wczoraj stoczyliśmy batalię o jej życie. 

Wszystko zaczęło się ok 2 tyg. temu.
Kobyłka zaczęła nam dawać znaki, że coś jest nie tak. Nadmierne pocenie się, spięcie mięśni, sztywne tylnie nogi, pokładanie się. Kolka! jak nic kolka! Oczywiście od razu weterynarz wezwany koń nawodniony, zrobione badania, przeszło.
Z badań krwi wyszło, że konisko ma niedobór niektórych składników mineralnych.
Po tygodniu kontrolne badanie krwi -wszystko wraca do normy. Dalej podajemy lekarstwa stosujemy się do zaleceń weterynarza, krótkie spacery w ręce, lekkostrawne jedzenie itd.
Wczoraj tj. poniedziałek 30.07.18 znowu kontrolne badanie kobyłki.
Wyniki w normie, wszystko mieści się w granicach tak jak ma być.  
Linda może w końcu chodzić na dłuższe 30 min spacery.
Wet pojechał, Linda wyszła ze swoją opiekunką na 10 min spaceru i wróciła.
Wróciła mokra, zlana potem ze sztywnymi tylnymi nogami. Co się dzieje? Przecież wszystko było już ok?
Znowu tel do weta. Będzie do godziny.  

Koń do boksu. Kładzie się, wstaje nie potrafi ustać na nogach. Zaczęła się nasza walka.
Wyciągamy konia z boksu idziemy na zewnątrz- w cieniu trochę chłodniej, więcej miejsca= mniejsze prawdopodobieństwo, że się pokaleczy. Kładzie się, wstaje, szuka miejsca. Pokazuje nam, że ją boli. Staramy się robić co możemy podajemy nospę, pyralginę tak jak kazał wet dopóki nie dojedzie. Linda nie chce wstawać, przekłada się zboku na bok. Stęka i jęczy. Tak, ona jęczała z bólu. Wstaje, słania się na nogach. Jest zlana potem. Zaś się kładzie.

Przyjeżdża wet. Podany Biovetalgin, Nospa. Czekamy, aż leki zaczną działać. Zrobiło się już ciemno. mija 15-20 min i jest jeszcze gorzej. Leki nie działają, tętno jak szalone. Kroplówa wypada. Zapadają się żyły, pękają. Nie da się wkłuć. Krew leci z każdego nakłucia.
Skręt jelit! Tylko nie to! Jedyna opcja? Operacja. Operacja, na którą nas nie stać.
Jaką decyzję możemy podjąć? Mamy dwa wyjścia -albo ją usypiamy albo jedzie do kliniki..

Oczywiście bez wahania wszyscy jednogłośnie mówimy, że jedzie do  kliniki. Trener załatwia transport . Ja zaczynam dzwonić. Dzwonie po końskich znajomych z prośbą o szybką pożyczkę.
Udało się uzbierać 4 tys. w ciągu poł godziny. Dziękuję jesteście wielcy!

Czekamy na transport. Wszyscy latają jak poparzeni. Zagrzać kroplówki, spisać leki, które dostała. Przyjeżdża auto. Wszystko już przygotowane. Próbujemy ją załadować do bukmanki, jest tak słaba, że nogi odmawiają jej posłuszeństwa. Podpiera się na pęcinach! potrzebowaliśmy 4 osób do pomocy! Udało się, godzina 23:00 Linda jedzie do kliniki. Nie wiemy czy dojedzie. Jest wykończona. Pojechały z nią 4 osoby. Czekam na informację. 1:44 dojechali na miejsce!
Wytrzymała, wytrzymała całą tą podróż i stoi, dalej stoi. Jeszcze walczy. 3:47 operują. Skręt jeli. Czekamy na informację. Rano dzwoni tel. Przeżyła operację ale ciężko się wybudza. Trzymamy kciuki. I dalej czekamy.

Kochani potrzebujemy pieniędzy na pokrycie kosztów operacji.
Utrzymujemy się tylko z własnych wkładów pieniężnych, nie posiadamy sponsorów ani dotacji.
Koszty operacji i leków sa ogromne. Ale zawsze warto próbować jeśli się kocha.

31.07.2018 godzina 11:03 dostałam straszną informację. Linde trzeba uśpić. Trzeba ulżyć jej w cierpieniu. Kobyłka wybudziła się, zaczęła szaleć po boksie. Wszystko rozerwała. Badania wykazały podwyższone o kilka tys! normy mózgowe.  Niestety musimy się z nią pożegnać. Biegaj po zielonych łąkach. Szczęśliwa i wolna..

LINDA przepraszamy, że się nie udało i dziękujemy Ci za to, że byłaś.


https://www.facebook.com/SekcjaKonnaTSKuznia/

Wybierz kwotę

Aktualności

  • Aleksandra Lorenc - awatar

    Aleksandra Lorenc

    10.09.18
    10.09.18

    Kochani! Dostaliśmy pierwszą fakturę za leczenie Lindy. konkretnie za jej zabieg i chwała Panu dr. Golonce za cenę taka a nie inną. Liczyliśmy (po wcześniejszych przejściach z Lukanem), że kwota będzie podwojona na szczęście w tym wypadku się przeliczyliśmy. Na zbiórce zebraliśmy 3,500 zł. Dzięki uprzejmości naszych znajomych mamy również jakieś pieniążki w gotówce ok 500zł. Wiemy również, że Pani weterynarz która leczyła Linde przed zdarzeniem fakturkę już wystawiła i jest to 3000 zł bez kilku złotych. Suma sumarum próba ratowania Lindy wyniosła nas ok 8,500 zł a nie tak jak liczyliśmy 13 tys zł. Brakuje nam ponad połowy. Przykro nam, że się nie udało, jednak po próbie jej ratowania zostały nam zobowiązania, które musimy uiścić. Dziękujemy za tak wielki odzew z waszej strony i liczymy, że jeszcze uda nam się wspólnie coś uzbierać.

Komentarze

  • Ania N. - awatar

    Ania N.

    31.07.18
    31.07.18

    To była cudowna klacz. Gosiu trzymaj się, pewnego dnia wszyscy się znowu z Lindą spotkamy na tej łące....

Aleksandra Lorenc - awatar

Aleksandra Lorenc

Organizator zbiórki

Wpłaty - 32

Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Owca - awatar
500
Owca
gosiecka - awatar
50
gosiecka
Karolina Bierza - awatar
50
Karolina Bierza
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
500
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Marta Czech - awatar
20
Marta Czech
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.