Dzień dobry jestem Chili zwana Małą.

Dnia 3 czerwca, zabrano mnie z domu zastępczego do stałego. Jestem oczkiem w głowie moich państwa i najlepszą kumpelą mojego współlokatora Rysia, który też jest adoptowany. Jestem haszczakiem(husky syberyjski). Uwielbiam przekopywać ogródek moich pańtwa, bawić się z innymi psami i zjadać wszystko dookoła. Jestem też wielkim śpiochem. Jest tylko jeden problem. Jestem poważnie chora. Weterynarz nazwał tą chorobę parwowiroza. 

Walczę dzielnie, ale z każdym dniem słabne. 

Jeżdżę codziennie na zastrzyki, kroplówki i całą masę innych rzeczy. Mimo że nikt się nie poddaje koszty leczenia ciągle rosną. Mam przejść też poważną operację w klinice w Gliwicach. W związku z tym zwracam się z prośbą o wsparcie mnie w walce.

 Wiem że sobie poradzimy i jeszcze pociągne moich państwa na spacerze, ale żeby to się udało potrzebuje środków finansowych. Za każdą przelaną złotówkę przybijam łapkę.  Dziękuję Chili z rodzinką

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Od Szajka Szarego Wilka : Opiekunowie walczą o Chilli wszystkimi siłami. Jeżdżą po krew, by odwirować surowicę.  Mała dostaje zastrzyki i kroplówki, przebywa na tą chwilę w klinice w Gliwicach. Kiedy już wszystko zdawało się iść ku lepszemu, nastąpił kolejny kryzys. Niestety koszty ratowania Chilli przekroczyły wyobrażenia i opiekunowie maja duży problem. Jak staną na nogi to pomogą innym bezdomnym psom, zresztą do tej pory pomagali bardzo dużo. Mają dwa adoptowane haszczaki, wspierają działanie fundacji. Walka o życie Chilli jest dla nich bardzo dramatyczna, a my uważamy, że nie należy zostawiac ich z tym samych. 

Przewidywane koszty: weterynarz który podawał kroplówki, surowice etc wyjdzie ok 1200zł

Klinika w Gliwicach 1000zł

Walka ciągle trwa, pomóżmy i my, żeby iskra życia Chilli nie zgasła za szybko :/

Dokładne zestawienie kosztow i rachunki wrzucimy po zakończeniu leczenia.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Niestety Chilli odeszła. Wygrywała z parwo, wszystko szło tak dobrze... Niestety pojawił się problem, zator w żołądku, podejrzenie skrętu jelit. Konieczna była operacja ratująca życie. Chilli nie wybudziła się po zabiegu.
 Wraz z całą Szajką składamy Wam najszczersze kondolencje.

Co teraz czują Michalina i Paweł, jest dla nas niewyobrażalne. 

Po Chilli zostały dłuigi w lecznicach do spłacenia. Nie zostawiajmy ich z tym samych :(


Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    01.10.17
    01.10.17

    Powodzenia☺

  • Arkadiusz Smusz - awatar

    Arkadiusz Smusz

    01.10.17
    01.10.17

    Zdrówka życzę Chili.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    01.10.17
    01.10.17

    Zdrowiej maleńka! Walcz!

Wpłaty - 32

Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
ads2 - awatar
2
ads2
Kala - awatar
10
Kala
Małgorzata - awatar
50
Małgorzata
Michał - awatar
2
Michał
Adrian Żabowski - awatar
10
Adrian Żabowski
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Kasia - awatar
5
Kasia
Hanka - awatar
40
Hanka
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.