Zbiórka Znowu muszę błagać o pieniądze:( - miniaturka zdjęcia

Znowu muszę błagać o pieniądze:(

Dominika Ziemińska - awatar

Dominika Ziemińska

Organizator zbiórki

Proszę, pomóż mi - wesprzyj moją zbiórkę choćby najmniejszą kwotą lub udostępnij ją wśród znajomych, powiedz im kim jestem, opowiedz o mojej chorobie i problemach. Dziękuję.


Wielu z Was zna już moją historię, niektórzy już pewnie mają jej dosyć, jednak ja się nadal borykam z kłopotami. Smutno mi, łzy się cisną do oczu, kiedy to piszę, wstyd mi znowu prosić.  Jednak wiedzcie, że uruchamiam wszelkie sposoby, by odmienić swój los.

Mam na imię Dominika. Mam 34 lata i pecha, bo zachorowałam na chorobę, której leczenie nie jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Poznajcie moją historię:

Choroba jest podstępna i paskudna, uniemożliwia normalne funkcjonowanie. To ciągle zaciągnięty hamulec ręczny, życie z dziesiątkami (drogich) tabletek dziennie, tylko dzięki nim mogę funkcjonować mniej więcej na 60% możliwości zdrowego człowieka. 


Kilka słów o moim leczeniu: lekarze pracujący w państwowej opiece zdrowotnej leczą zgodnie ze starym standardem IDSA, który ignoruje doniesienia najnowszych badań naukowych nad boreliozą, i zaleca leczenie tylko wówczas, gdy bezpośrednio po ukąszeniu kleszcza występuje rumień. Dominacja tych poglądów ogromny ich wpływ na kształt opieki medycznej powoduje, że wytyczne dotyczące diagnozy i leczenia zamykają możliwości leczenia pacjentom. Ja pamiętam wbitego kleszcza, gdy miałam 12 lat, nie pamiętam, abym miała rumień, natomiast zostałam wtedy przez niego zarażona boreliozą i współinfekcjami. Zbagatelizowane objawy narastały latami, by w końcu doprowadzić mnie do takiego stanu, jak właśnie w marcu 2016r. Wobec bezradności państwowej służby zdrowia rozpoczęłam leczenie zgodnie ze standardem ILADS, nieuznawanym w Polsce, natomiast skuteczniejszym, bo wykorzystującym najnowsze naukowe doniesienia nt. boreliozy oraz wdrażającym leczenia koktajlami antybiotykowymi, podobnie jak w przypadku leczenia gruźlicy, trądu lub zaawansowanej kiły, gdzie również stosuje się kilkumiesięczne kombinacje antybiotyków, a jednak takie leczenie gruźlicy i kiły po latach doświadczeń klinicznych doczekało się pełnych rekomendacji. 

 

Moja doktor prowadząca stosuje u mnie leczenie dożylne lekiem o nazwie Biotrakson. Zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego lek ten jest wskazany w leczeniu boreliozy w III stadium zaawansowania przez okres 21 dni. Natomiast gdy udałam się do państwowej służby zdrowia z prośbą o przepisanie mi chociaż na te 21 wlewów zlecenia wystawionego przez moją dr prowadzącą (która przyjmuje prywatnie) zostałam odesłana - nigdzie nie uzyskałam pomocy, nawet w kwestii podaży wlewów. W efekcie raz w tygodniu wzywałam prywatną pielęgniarkę, by założyła mi nowy wenflon, a wlewy podawałam sobie samodzielnie, gdyż nie stać mnie na obecność pielęgniarki podczas wlewu (min. 100-120 zł jednorazowo - ja miałam zaleconych 120 wlewów). Tylko dzięki mojemu uporowi, determinacji i odwadze (?) udało mi się jako tako wrócić do społeczeństwa i wyjść z domu po półtora roku choroby. Tak naprawdę to chyba nawet nie odwaga, a poczucie, że i tak nie mam nic do stracenia, nawet gdyby coś mi się wydarzyło podczas wlewu (dodam, że mieszkam samotnie). Udało się, leczenie poskutkowało, moje samopoczucie się poprawiło, wiele objawów zelżało. Już nie leżę w domu odłogiem, ale leczenie trzeba kontynuować już na stałe w momentach nawrotu choroby (były już dwa silne nawroty).

Jedyna pomoc ze strony państwa zapomoga z OPS-u - natomiast te środki wystarczają jedynie na zupełnie podstawowe potrzeby (obecnie są to kwoty rzędu 300-400 zł miesięcznie, podczas gdy wykupienie każdej kolejnej recepty lub suplementów działających na uplastycznienie połączeń nerwowych w mózgu to wydatek ok.1000 zł). Sprawę w sądzie o przyznanie mi renty przegrałam.

Pomimo mojego 10-letniego funkcjonowania w systemie państwowym przed pojawieniem się objawów choroby, pracy w pełnym wymiarze godzinowym i comiesięcznego odprowadzania składek i podatków, mam poczucie, że w sytuacji prawdziwej potrzeby instytucje państwowe odebrały mi elementarne prawo każdego człowieka do rzetelnej diagnozy, leczenia oraz godnego przeżywania choroby, pozostawiając samej sobie. Przecież niezależnie od tego, na jak rzadką czy “dziwną” chorobę bym nie zachorowała, to nadal jestem obywatelką tego państwa i przysługują mi te prawa. Dlatego zwróciłam się do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka z prośbą o interwencję, być może pojawi się możliwości refundacji leku Biotrakson na tle przepisów oraz orzecznictwa. Szukam też wskazówek dotyczących możliwości poprawy mojej sytuacji bytowej lub nawet odwołania się do instytucji europejskich w celu dochodzenia praw.


Tymczasem potrzebuję zebrać podstawowe środki niezbędne do wykupienia recept oraz na zakup żywności, bo choćbym bardzo się starała, nie zdołam żywić się powietrzem i muszę gdzieś mieszkać. Za mieszkanie wciąż zalegam, choć bardzo się staram zmniejszyć dług (obecnie niestety jest to 1300 zł).


Jestem bardzo wdzięczna za każdą pomoc!


Wybierz kwotę

20
50
100
200
1 000
Inna

Aktualności

  • Dominika Ziemińska - awatar

    Dominika Ziemińska

    25.01.19
    25.01.19

    Moi Drodzy, na razie w mojej walce o godne życie jest 1:0 dla ZUS-u: sąd oddalił moje odwołanie. Nawet nie otrzymałam uzasadnienia, ale mogę o nie wnioskować w terminie 7 dni... PORAŻKA! Ale są też dobre wiadomości: po 120 (stu dwudziestu) kroplówkach moje samopoczucie jest lepsze. Obecnie mija czwarty tydzień bez kroplówek, jedynie na antybiotyku doustnym, który sprowadzam z Niemiec - i jest ok. Moim celem jest utrzymać ten stan, aby móc wrócić do życia i pracy :) Dziękuję Wam za pomoc!

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.02.19
    07.02.19

    Jak ja nie lubię igieł i ostrych rzeczy na mojej skórze... Niech się pani trzyma pani Dominiko :D (machająca łysa brodata mordka)

    • Dominika Ziemińska - awatar

      Dominika Ziemińska - Organizator zbiórki

      07.02.19
      07.02.19

      Dziękuję, to jest dla mnie ogromna pomoc! Pięknie dziękuję.

  • Beata K - awatar

    Beata K

    02.01.19
    02.01.19

    Przepraszam, że dopiero teraz i tak skromnie. Trzymaj się Kochana.

    • Dominika Ziemińska - awatar

      Dominika Ziemińska - Organizator zbiórki

      02.01.19
      02.01.19

      Bardzo, bardzo dziękuję!!! to wcale nie jest skromnie!

  • www.idzpodprad.pl - awatar

    www.idzpodprad.pl

    30.12.18
    30.12.18

    „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.” Psalm 23,4-5

  • Agnieszka - awatar

    Agnieszka

    29.12.18
    29.12.18

    Domku, parę groszy poszło!

    • Dominika Ziemińska - awatar

      Dominika Ziemińska - Organizator zbiórki

      30.12.18
      30.12.18

      Dziękuję!

  • MK-a - awatar

    MK-a

    01.10.18
    01.10.18

    Wiem, że moja wplata jest malutka.. ale chociaż tak jestem w stanie pomóc. Trzymaj się ciepło i ślę mnóstwo wsparcia.

    • Dominika Ziemińska - awatar

      Dominika Ziemińska - Organizator zbiórki

      10.10.18
      10.10.18

      Dziękuję! Najważniejsze są dalsze udostępniania - o które proszę 🙏

Dominika Ziemińska - awatar

Dominika Ziemińska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 80

Grzegorz Sypek - awatar
1 000
Grzegorz Sypek
Grzegorz Sypek - awatar
100
Grzegorz Sypek
Agata Małysa - awatar
20
Agata Małysa
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Marta - awatar
100
Marta
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Anna Syczyńska - awatar
50
Anna Syczyńska
Anonim - awatar
50
Anonim
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij