Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Lisek...
Kocurek złapał się tak naprawdę przez przypadek :(

Przyszedł w okolice kurnika. I chyba wiemy dlaczego :(
Kurki jak to kurki, dostawały resztki z obiadu: zupę, makaron, ziemniaki, ziarno oczywiście też. Ale większość jedzonka była miękka i nie trzeba było nic gryźć.
Zawsze prosimy w gabinecie weterynaryjnym, żeby każdego kotka z klatki łapki po podaniu narkozy dokładnie obejrzeć: obmacać brzuszek, łapki, ogonek, zajrzeć do uszek, pycholka.
I wtedy właśnie ukazała się weterynarzom tragedia :( Lisek miał już tak zniszczony języczek przez nowotwór, że on nie był w stanie jeść :( Krwawiące wybroczyny :(

A jeszcze nam się rzuciło w uszy, że dźwięki jakie wydawał po złapaniu, z klatki łapki, w niczym nie przypomniały miauczenia. Było to wręcz szczekanie. Dodając jedno do drugiego, zapewne guzy pokryły już przełyk.
Jedynym rozwiązaniem była humanitarna eutanazja.
I bardzo bolą nas takie sytuacje. Bo kocurka już czekało lepsze życie po kastracji. A jednak nie doczekał się :( Ale z drugiej... gdyby się nie złapał, umierałby ciężką i okrutną śmiercią głodową :(
Kwota na fakturze to tylko oględziny, eutanazja i kremacja.

Bardzo będziemy wdzięczne za pomoc w jej spłacie.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
