
Nie wiem jak zacząć, pewnie mnie spotka ogromny hejt..macie prawo,bo taka ja błaga wręcz,żeby móc zyc spokojnie..mam około 50000 długu,już się pogubiłam, nie wiem za co,pewnie z głupoty, którą kiedyś zrobiłam,a teraz odseki,różne koszty i tragedia..wychowałam dzieci, mam męża, ale czy mogę na nich liczyć?Nie chcę, mam dość czucia się jak śmieć, chcę tylko spokojnie życ a nie bać się każdego dnia. Proszę o pomoc,chcę w końcu spokojnie zasnąć. Tak,wiem, jest milion osób bardziej potrzebujących.. osób, które chorują..mnie tak wiele to kosztuje, i jest mi po prostu wstyd, ale wiem, ze są osoby, które może chociaż trochę mnie zrozumienie i podadzą pomocną dłoń...ja nawet prosić nie umię...jednak proszę, nie mam żadnej możliwości, żeby to sama spłacić...proszę z całego serca. Zawsze starałam się każdemu pomóc a teraz sama potrzebuję pomocy ❤️Bardzo dziękuję za każdą ofiarowaną złotówkę.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!