Zbiórka 14 kotów może stracić dom! - miniaturka zdjęcia

14 kotów może stracić dom!

Małgorzata Kucharska - awatar

Małgorzata Kucharska

Organizator zbiórki

Jestem 36-letnią kobietą która ma pod opieką 14 kotów, wszystkie są uratowane z bezdomności lub trudnych warunków. Dotychczas udawało mi się radzić sobie z opieką nad nimi bez większych problemów, moje dochody spokojnie wystarczały na zaspokojenie ich wszystkich potrzeb, takich jak wyżywienie i opieka medyczna. Nie zostawało nam bardzo dużo ale jakoś sobie radziliśmy. Niestety okazało się, że najbliższa mi osoba, moja matka, ukradła mi znaczną sumę pieniędzy, zadłużając bez mojej wiedzy mieszkanie w którym mieszkam. Nagle okazało się, że mam dług na ponad 18000 zł, z jak najszybszym nakazem spłaty. Nie mam możliwości spłacenia długu, moje dochody nie wystarczą na życie i spłatę tego zadłużenia jednocześnie. Moja matka również nie ma możliwości spłacenia długu a na wszelką próbę nacisku reaguje histeria i groźbami samobójczymi. Bez jakiejkolwiek pomocy nie jestem w stanie poradzić sobie psychicznie i finansowo w sytuacji w jakiej się znalazłam. Wciąż nie mieści mi się w głowie, że moja własna matka mogła zrobić mi coś takiego, jestem absolutnie załamana ale muszę szukać jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. Moim priorytetem jest opieka nad kotami, kilka z nich wymaga ciągłej opieki medycznej, jak np. Tarninka, dziewiętnastoletnia kotka z nadczynnością tarczycy, dlatego muszę zrobić wszystko co w mojej możliwości żeby zapewnić im bezpieczeństwo: jedzenie, dach nad głową i opiekę medyczną. Comiesięczny koszt utrzymania dla całej czternastki wynosi ponad 500zł, z niezbędnymi rachunkami które płacę i dodatkowo ratą za zadłużenie zwyczajnie sobie nie poradzę finansowo. 

Mama nie okradła mnie z podłości tylko głupoty i godności. Nie chciała się przyznać, że nie radzi sobie sama. To 69letnia niepełnosprawna staruszka opiekująca się 16 kotami (9 jej własnych, 7 bezdomnych) po miesięcznym pobycie w prywatnej klinice (złamanie kości udowej) która straciła grunt pod nogami, nabrała kredytów, i zamiast powiedzieć o swoich problemach finansowych brnęła z kredytu w kredyt, z nadzieję spłacenia starych kredytów nowymi. Cały czas miała nadzieję, że uda jej się z tego wygrzebać utrzymywała całą sprawę w tajemnicy. Jej sytuacja finansowa była coraz gorsza, w końcu zdecydowała się nie płacić czynszu za moje mieszkanie, z pieniędzy które przekazywałam jej specjalnie w tym celu. Robiła tak 2 lata. Ukrywała korespondencję ze wspólnoty mieszkaniowej, abym się nie dowiedziała o ciągle rosnącym zadłużeniu. Bała się powiedzieć o tym co narobiła, i najwyraźniej czekała na cud. Cudu oczywiście nie było i z dnia na dzień dowiedziałam się o tym, że przez 2 lata nie miałam płaconego czynszu i mam w trybie natychmiastowym zapłacić ponad 18tyś zł, wliczając w to koszty postępowania sądowego. Mama ma 800zł renty, z czego przez ostatnie 4 lata musiała płacić dorosłej wnuczce alimenty po 400zł miesięcznie, bo wnuczka ją pozwała a sędzina z Piaseczna uznała jej roszczenia. Mamie udało się kupić na raty i spłacić mały pawilon handlowy, z którego ma dodatkowe 800zł dochodu, czyli razem, po odjęciu alimentów 1200zł. Pobyt w prywatnej klinice z rehabilitacją porządnie nadszarpnął stan finansowy i mamy i mój, bo podzieliłyśmy opłaty na pół. Po wyjściu mama wzięła pierwszy kredyt, o którym nie powiedziała, potem kolejny na spłatę pierwszego, itd.  Wciąż nic nie powiedziała o problemach. Teraz nie może chodzić bez pomocy chodzika, połowa jej dochodów idzie na kocie karmy, reszta na lekarstwa, ostatnio okazało się, że ma raka pęcherza moczowego. Co miesiąc dokładam się do kociej karmy, ale to nie wystarcza, w tym miesiącu nie dam rady tego zrobić. 

Na zdjęciu głównym jest mój kot Biszkopt, znaleziony jesienią 2013, był bardzo pogryziony przez inne koty, miał rozdarte wnętrze pyszczka, bardzo bał się ludzi i wszelkich potencjalnie agresywnych zachowań. Po bliższych oględzinach okazało się, że miał w przeszłości pęknięte powłoki brzuszne, być może wypadł z okna lub został potrącony przez samochód. Obecnie jest zdrowym, bezpiecznym i szczęśliwym kotem, bardzo chciałabym, żeby dalej mógł taki pozostać (on i pozostała trzynastka z których każdy ma swoją historię, czasem smutną, czasem dramatyczną, a czasem taką zwyczajną, o bezdomności i niedoli z której zostały uratowane). 

Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc!

Wybierz kwotę

Małgorzata Kucharska - awatar

Małgorzata Kucharska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 52

Anonimowy Darczyńca - awatar
2
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Gffhf - awatar
18
Gffhf
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
PF Timber - awatar
20
PF Timber
tinga7 - awatar
100
tinga7
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.