Roczna rehabilitacja Dalidki

owner

Ania Chrząstek

Organizator zbiórki

Zbiórka

Cała ciąża przebiegała pomyślnie, według lekarza prowadzącego moje dzieciątko miało być  zdrową dziewczynką.

Nagle czar pryskł... Zdrowe dzieciątko okazało się być chorą niewinna istotką.

W 36 tygodniu ciąży dowiedziałam się że moje dziecko urodzi sie niepełnosprawne-  z roszczepem kręgosłupa!  Ciężko opisać co wtedy czułam...

Żal, załamanie, bezradność. Zastanawiałam się dlaczego akurat to mnie spotkało??!! Dlaczego tak późno mnie o tym poinformowano?!?! Padło wiele pytań.

W jeszcze większym szoku byłam, jak można tak to nazwać gdy dowiedziałam się,że moja lekarz prowadząca całą ciążę, wiedziała od dłuższego czasu, że urodzę chorą córeczkę i nie poinformowała mnie o tym, a przecież była szansa żeby maleństwo urodziło się zdrowe.

Milion myśli przeleciało mi przez głowę, tego nie da się opisać...

Nadszedł dzień narodzin Dalidki. Dla każdej przyszłej mamy jest to najpiękniejszy dzień w życiu.

W końcu zobaczy, przytuli i wycałuje swoje maleństwo, które 9 miesięcy nosiła pod sercem i popłyną łzy szcześcia... Tak też myślalam, lecz życie napisało mi inny scenariusz...

Płynęły łzy, lecz łzy strachu o to co dalej będzie z moją maleńka kruszyneczką.

Dalidkę po porodzie widziałam dosłownie sekundę i zostałą zabrana do innego szpitała na pierwsza operację- zamknięcia przepukliny. Więc tak naprawdę swoją córeczkę zobaczyłam dopiero po 2 dniach, wtedy mogłam ją dotknąć, przytulić, pocałować.

Dzięki wsparciu rodziny udało mi się przetrwać w tych trudnych chwilach.

U Dalidki po urodzeniu stwierdzono przepuklinę oponowo-rdzeniową i wodogłowie.

Już w pierwszej dobie przeszła operację, lecz dla niej to nie był koniec.

W 5 dobie życia zakwalifikowała się do wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnej, która została wszczepiona w 14 dobie życia. W szpitalu spędziliśmy ponad miesiąc dla mnie to była wieczność, z tego tydzień na OIOM...

Podczas pobytu w szpitalu lekarz prowadzący moją córeczkę na oddziale chirurgicznym wykrzyczał mi, że TO MOJA WINA ŻE URODZIŁAM DZIECKO Z TAKĄ WADĄ I ŻE W TAKICH CZASACH TAKICH DZIECI JUŻ SIĘ NIE RODZI!!!

Po raz kolejny zawalił mi się świat, patrzyłam na moją kruszyneczkę i nie mogłam powstrzymać łez.

Dalidka ma problem z układem moczowym, częste infekcje przez które musi brać antybiotyki.

Często przebywała w szpitalu- tam miała swój drugi dom.


W lutym 2013 rDalidka trafiła do szpitala z powodu zaburzeń napadowych- przebywała na oddziale 12 dni, była poddawana różnym badaniom, również wykluczającym padaczkę.

W czerwcu 2013r, w pierwsze urodzinki Dalidki dostaliśmy telefon ze szpitala z informacją o kolejnej operacji, ponieważ w wynikach rezonansu okazało się, że dalidka ma zespół Arnolda Chiariego typu II i trzeba go operować pilnie.

Po miesiącu była już operacja po której  były komplikacje, zaczą ł się zbierać płyn w miejscu operowanym i trzeba ponownie podejść do zabiegu aby wykonać plastykę opony twardej... Na oddziale neurochirurgi przebywałyśmy 2 miesiące z tego 4 dni na OIOM z powodu zatrzymania akcji serca. Były to ciężkie 2 miesiące dla Dalidki jak i dla nas wszystkich.

Moja mała księżniczka miała też inne zabiegi tj wycięcie przepukliny pachwinowej oraz zabieh z powodu utrwalonego końskiego ustawienia obu stóp.

Przed Dalidką to nie koniec zabiegów, lekarze planują jeszcze inne zabiegi aby pomóc jej stanąć na swoich nóżkach. 

Oprócz zabiegów Dalidka również potrzebuje intensywnej rehabilitacji, która jest kosztowna. Na dzień dzisiejszy Dalidka raczkuje, lecz to jej nie wystarcza.

Coraz częściej zadaje pytaniadlaczego ona nie może wstać i iść jak inne dzieci!

Że przecież ona też by chciała wziąć mamę i tatę z rączkę i iść na spacerek, pobiegać z innymi dziećmi!

Próbuje wstawać na nóżki ale brakuje jej siły aby się na nich utrzymać. Widać chęci u księżniczki na jeszcze większą walkę o swoją samodzielność. Dlatego postanowiłam poprosić Państwa o pomoc przy spełnieniu Dalidki marzenia o samodzielnym chodzeniu. Cała zebrana kwota zostanie przekazana na stała i intensywną rehabilitację.


Mimo dużego wysiłku Dalidka tak dzielnie walczy o samodzielność.

Zapraszamy do polubienia stronki facebookowej poświęconej Dalidce:

Krok w stronę spełnienia marzeń


Licytacja na rzecz Dalidki:

https://www.facebook.com/bazarekDalidki/?fref=ts



W mediach o Dalidce:


http://plus.gs24.pl/magazyn/a/czteroletnia-dalida-marzy-o-tym-aby-skakac-tak-jak-inne-dzieci-w-jej-wieku,10891271


http://wszczecinie.pl/aktualnosci,czterolenia_dalida_walczy_o_pierwszy_krok_w_zyciu_wideo,id-27317.html







owner

Ania Chrząstek

Organizator zbiórki

Wpłaty - 1

  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    1
    Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróc, aby zobaczyć stronę