Zbiórka Walka o życie z białaczką CMML - miniaturka zdjęcia

Walka o życie z białaczką CMML

Zbiórka Walka o życie z białaczką CMML - zdjęcie główne

Walka o życie z białaczką CMML

95 143 zł z 120 000 zł (Cel)
Wpłaciło 3 229 osób
Wpłać teraz
 
Jarek Miśta - awatar

Jarek Miśta

Organizator zbiórki

Witam. Nawet nie wiem od czego zacząć... Kiedyś obiecałem córce że poprowadzę ją do ołtarza. Teraz okazało się że może się to stać niemożliwe. Mam zaledwie 45 lat. Mój wyrok to bardzo rzadka odmiana przewlekłej białaczki. W chwili obecnej nie ma dla mnie leczenie. Być może w późniejszym czasie będę mógł się poddać przeszczepowi. Bardzo chciałbym dotrzymać słowa danego córce i jakoś dotrwać mam nadzieję do przeszczepu. Kwota którą chcę uzbierać będzie przeznaczona na wszystko co jest związane z moją chorobą oraz na zakup w Niemczech jednej dawki leku która być może pomoże mi dotrwać... Nie wiem ile zostało mi czasu, czy wszystko się uda, jednak wiem że nie chcę poddawać się bez walki. Mam chorą żonę którą to ja powinienem się zajmować... Niestety los nam spłatał figla. Ciężko mi pisać w tej sytuacji ponieważ różne myśli kołatają się po głowie... proszę tylko wszystkich jeśli możecie pomóżcie mi walczyć ponieważ mam dla kogo żyć. Będę wdzięczny za każdą wpłatę. Mam nadzieję że znajdą się ludzie dobrej woli którzy pomogą mi dotrwać i zrealizować obietnicę daną córce a może nawet wygrać z chorobą. Zatem jeśli możecie wpłacajcie proszę na pewno przyda się każda złotówka. Wasza pomoc to dla mnie życie... Dziękuję serdecznie z góry każdemu kto zechce mi pomóc. Pozdrawiam...

Witam ponownie. Dziękuję wszystkim którzy mnie wsparli i wspierają... Na zdjęciu moje ciało zaatakowane przez białaczkę typu CMML. To bardzo niebezpieczna i podstępna odmiana tej choroby. Zdjęcie daję dla przykładu ponieważ to był pierwszy widoczny objaw choroby. Co ważne leczenie na pokrzywkę którą stwierdził dermatolog spowodowało tylko pogorszenie i zajęcie większego obszaru ciała. Być może komuś innemu pomoże w szybszej diagnozie choroby... Nie wiem ile mi zostało czasu i czy zdążę... Dodaję również cały wypis oraz wczorajsze wyniki badań kontrolne. Jeszcze raz ponawiam prośbę do wszystkich pomóżcie mi w walce o życie dla mnie. Chyba nikt nie jest w stanie pogodzić się ze śmiercią najbliższej osoby. Ciężko jest patrzeć na cierpienie najbliższych, ciężko jest żyć myśląc czy to ostatnia chwila? Ostatnia noc?... Sytuacja naprawdę jest bardzo poważna. To walka o życie dla mnie proszę pomóżcie... Bez waszej pomocy nie jestem w stanie wygrać tej walki a mam dla kogo żyć. Liczy się czas którego mam już coraz mniej... Zdjęcie wypisu jest w 2 częściach ponieważ nie wiem jak dodać w całości.


Nadszedł czas że napiszę kilka słów dla jasności. W 2008 roku już raz los ze mnie zadrwił. Przez pijaka omal nie straciłem życia ale straciłem wszystko... Wystarczył ułamek sekundy i 0,75l na parkingu pod sklepem aby zniszczyć całe moje życie… Wówczas miałem wypadek na motocyklu. Po tym zdarzeniu zostało kilka rzeczy które nigdy nie pozwolą mi o tym zapomnieć. W chwili obecnej niedawno dowiedziałem się że mam najgorszą najbardziej podstępną i niebezpieczną odmianę białaczki CMML. Nie będę tutaj się rozpisywał co to znaczy itp. Czas ucieka a po raz pierwszy moje życie jest w rękach innych. Nie wiem jakie macie kryteria i czym się kierujecie pomagając. Nie wiem jak oceniacie kto może żyć a komu nie pomóc. Wiem że tutaj jest kwestia mojego życia i bez waszej pomocy nie dam rady. Ciężko jest żyć myśląc ciągle czy to jest ostatnia chwila mojego życia? Czy to ostatnia noc?... To są myśli które przychodzą same i nie da się ich pozbyć. Człowiek nie może być pewny kolej sekundy, minuty, godziny, doby, nie mówiąc o wybieganiu w przyszłość… Być może dlatego właśnie tak wiele osób chorych onkologicznie przerażają te myśli i sięgają po rozwiązania ostateczne... Nikt również nie wie co dzieje się w głowach rodziny takich osób... Czy ktoś może sobie to wyobrazić? Sytuację w której żona bezsilnie patrzy na męża zdając sobie sprawę że w każdej chwili może się skończyć czas? Która bezskutecznie prosi o pomoc i rozpaczliwie usiłuje walczyć o życie swojego męża, ojca jej dzieci, dziadka?... Nikt kto nie był w takiej sytuacji nie potrafi. Może próbować ale to jest niewyobrażalne. Ja nie mam już wiele czasu a sytuacja się pogarsza dlatego proszę pomóżcie jeśli możecie i namawiajcie znajomych do pomocy a znajomi swoich znajomych. Rozsyłajcie wszędzie moją prośbę i pomóżcie wygrać walkę o życie. Ciężko jest prosić o pomoc ale nie mam już wyjścia. Wszędzie tylko czytam i widzę jak wiele jest chętnych osób do pomocy które się deklarują… Teraz ja potrzebuję tej pomocy i niewiele widzę takich osób które mi jej udzielają. Gdzie zatem jesteście? Czy to tak wiele wpłacić cokolwiek i rozesłać po znajomych z prośbo o pomoc i rozesłanie dalej? Gdyby tak było może już dzisiaj byłbym bliżej celu który jest tylko początkiem drogi do zwycięstwa… Jestem wdzięczny za każdą pomoc i serdecznie dziękuję wszystkim tym którzy mnie wspierają i wsparli do tej pory. To tylko i aż życie... Nikt nigdy nie jest gotowy na śmierć i osoby najbliższe też nie są bo nie da się na to przygotować. Jednak jeśli jest mała iskierka nadziei czyż nie warto jej rozdmuchać i zrobić ogniska które spali chorobę? Proszę o przemyślenia i pomoc w miarę możliwości dla was to tak nie wiele a dla mnie całe życie...

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Jarek Miśta - awatar

    Jarek Miśta

    30.03.20
    30.03.20

    Właśnie otrzymałem kolejne wyniki badań. Płytki podniosły się nieznacznie. Organizm jeszcze ostatkiem sił walczy jeszcze nie wszystko stracone. Niestety poza płytkami zaczynają szwankować nerki, wątroba... Nie poddaje się walczę do końca. Nie jest kolorowa wiele nocy przeplatanych z bezsilności, słyszę jak córka szlochając pyta dlaczego tata? Nie jest to trudna sytuacja i ja staram się być twardy żeby rodzina nie zobaczyła jak bardzo mi ciężko, jak jestem z tym wszystkim sam, jak muszę jeszcze ogarniać nie pozamykane sprawy, jak uciekam w noc, bo tylko wtedy mogę jakoś rozładować ciśnienie całego dnia. Boję się chwili kiedy będę całkiem uzależniony od rodziny, kiedy będą patrzeć jak cierpię nie mogąc mi pomóc... To jest dla mnie najgorsze. Dlatego muszę walczyć do końca a na taką sytuację mieć alternatywę... Dziękuję wszystkim za wsparcie i dobre słowa, dziękuję za wpłaty i udostępnienia, dziękuję że jesteście i dzięki wam i z waszą pomocą wierzę że jeszcze mogę wygrać i będzie ok.....

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    04.04.20
    04.04.20

    Wszystkiego Dobrego w tej nierównej walce!...

    • Jarek Miśta - awatar

      Jarek Miśta - Organizator zbiórki

      04.04.20
      04.04.20

      Ślicznie dziękuję. Teraz trudny czas dla wszystkich więc nie wiem jak to będzie ale mam nadzieję że będzie dobrze... Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    02.04.20
    02.04.20

    Dużo zdrowia, trzymam kciuki!

    • Jarek Miśta - awatar

      Jarek Miśta - Organizator zbiórki

      02.04.20
      02.04.20

      Ślicznie dziękuję przyda się zdrowie. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. :)

  • Hania - awatar

    Hania

    01.04.20
    01.04.20

    Jeszcze będzie przepięknie..

    • Jarek Miśta - awatar

      Jarek Miśta - Organizator zbiórki

      01.04.20
      01.04.20

      Jeszcze będzie normalnie... Dziękuję ślicznie za wsparcie. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę :)

  • Bozena - awatar

    Bozena

    25.03.20
    25.03.20

    Powodzenia

    • Jarek Miśta - awatar

      Jarek Miśta - Organizator zbiórki

      25.03.20
      25.03.20

      Ślicznie dziękuję. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    25.03.20
    25.03.20

    Proszę się nie poddawać! Niech Pan spróbuje medytację z głęboką wiarą i obrazem siebie jako w pełni zdrowego człowieka. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia !

    • Jarek Miśta - awatar

      Jarek Miśta - Organizator zbiórki

      25.03.20
      25.03.20

      Ślicznie dziękuję nie poddam się. Pozdrawiam :)

95 143 zł z 120 000 zł (Cel)
Wpłaciło 3 229 osób
Wpłać teraz
 
Jarek Miśta - awatar

Jarek Miśta

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 3 229

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Rafał - awatar
Rafał
20
Waldemar Miotk - awatar
Waldemar Miotk
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Patrycja S - awatar
Patrycja S
5

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij