
Kocurek Lido był widywany przez nas od bardzo dawna. Już rok temu widzieliśmy, że jest w bardzo złym stanie...jego oczka były zaropiałe - ledwo na nie widział. Niestety Lido uciekał przed nami i nie dawał sobie pomóc.
Teraz, kiedy nadeszły pierwsze chłody, pojawił się nagle w tłumie ludzi i jakby prosił o pomoc. Jest to dla nas niezrozumiałe, jak dziki kotek nagle zrozumiał, że człowiek jest dla niego wybawieniem, ale chcemy stanąć na wysokości zadania.
Infekcja oczu jest bardzo poważna. Oczka są obrzęknięte, a rogówka częściowo uszkodzona. Z uwagi na długotrwały ból, Lidek ma przeczulicę, i każde zbliżenie się z kropelkami do jego oczu, kończy się niekontrolowaną reakcją obronną :(
Ale to nie koniec...
Wykonaliśmy podstawowe badania i okazało się, że Lido cierpi na niewydolność nerek. Konieczny jest zakup specjalistycznej karmy, preparatów wspomagających, codzienne wizyty w lecznicy na kroplówkach, seria badań kontrolnych.
Dlatego prosimy Was o wsparcie. Mamy nadzieję dać Lidkowi drugie życie, na które jeszcze ma szansę.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!