Zbiórka Filipek walczy z białaczką - miniaturka zdjęcia

Filipek walczy z białaczką

Izabela Orłowska - awatar

Izabela Orłowska

Organizator zbiórki

Filipek to wolnożyjący kocurek odłowiony z bezdomności, po tym, jak jego Karmicielki zauważyły, że maluch jest w w wielkim niebezpieczeństwie. Filipek i jego niedola skłoniły nas do tego, by zainteresować się losem tego kociaka, walczyliśmo o jego prawa do bytowania. Niestety wiele sytuacji i zachowań ludzkich eskalowały w takim stopniu, że życie Filipka było zagrożone. To z jego udziałem powstał w lokalnych mediach ten oto artykuł:


Niespełna miesiąc temu uczniowie z Ośrodka Szkolenia i Wychowania OHP, ze środków Urzędu Miejskiego zbudowali specjalnie dla kotów wolno żyjących domek, który stanął przy byłym Zakładzie Doskonalenia Zawodowego na osiedlu Grunwaldzkim. Budowla o niewielkich wymiarach została postawiona w bezpiecznym i zarazem niewidocznym miejscu, tak żeby nikomu nie przeszkadzała. Niestety, nie na długo.


– W sobotę 12 lutego zauważyliśmy zniknięcie domku dla kotów – mówi Pani Ania, karmicielka z Osiedla Grunwaldzkiego. – Domek zbudowali uczniowie mrągowskiego OHP, był nie za duży, wyściełany styropianem oraz specjalną matą izolacyjną, która chroniła przed zimnem. W domku szybko znalazły schronienie bezdomne kociaki. Specjalnie został postawiony w takim miejscu, żeby nikomu nie przeszkadzał.


To nie pierwszy tego rodzaju przypadek. Dwa lata temu jeden z mieszkańców osiedla zbudował podobny domek dla kotów i także został zniszczony. W ostatnim czasie dochodziło również do sytuacji podtruwania czworonogów.


W zbudowanym przez uczniów domku zamieszkiwały trzy koty. Po tym jak domek zniknął, w to miejsce powrócił tylko jeden z nich (widoczny na zdjęciu). Wolontariusze stowarzyszenia szukają obecnie osoby, która przygarnęłaby kotka na stałe.


O zaistniałej sytuacji niszczenia domków została poinformowania mrągowska policja, która prowadzi w tej sprawie postępowanie. Dodatkowo Stowarzyszenie Kociarze Mrągowo wystosowało w formie pisemnej „Apel o tolerancji” do wspólnot mieszkaniowych oraz zarządców ogrodów działkowych na terenie Mrągowa. Treść apelu znajdziecie poniżej. Spółdzielnia Mieszkaniowa na osiedlu Grunwaldzkim wyraziła już chęć rozmowy w tej sprawie ze Stowarzyszeniem.

Żródło:

http://mragowo24.info/news/4765-bezdomnie-koty-stracily-kolejny-swoj-dom


Po publikacji artykułu tematem nietolerancji zainteresowało się Radio Zet Gold i pojawił się materiał. W nagraniu uczestniczyły kociarki osiedlowe oraz utrudniacz, który groził kotom i nie ukrywał swoich złych zamiarów wobec nich. Groził, że otruje koty, bo ich nienawidzi.


Po tym jak zaginął cieplutki solidny domek spod rampy panie opiekunki wykonywały tymczasowo kolejne domki z kartonów. One też ginęły i giną do tej pory.


Filipek bytował w ciągłym zagrożeniu życia. Dodatkowo pojawił się koci katar. Otrzymał od nas antybiotyk. Po tym jak podawanie i karmienie było dla niego wielkim stresem postanawiamy, że przeleczymy go w szpitaliku w zaprzyjaźnionej lecznicy. Opiekunki po długich godzinach z sukcesem łapią Filipka przy pomocy żywołapki. Lokujemy go w klatce szpitalika. Jest bardzo wystraszony. Zabieramy mu jego wolność. Jego pierwotne środowisko. Na początku trudno ocenić, czy to dzika natura, czy strach i wycofanie. Dzięki domu tymczasowemu w osobie Pani Grażynki Filipek poznaje ciepło i dostaje mnóśtwo miłości. Po kilku dniach załącza pierwszy traktorek ♥ Kociak odnajduje się. Już wiemy, że będzie kotem adopcyjnym. Jesteśmy szczęśliwi. Czujna Pani Grażyna po kilku dniach melduje nam, że potrzeba wizyty u weterynarza. Filipek jedzie na wizytę i okazuje się, że ma powiększone węzły chłonne. Diagnoza: białaczka. Bierzemy ją na klatę, a najbardziej dom tymczasowy i podejmujemy wyzwanie. Walczymy o Filipka i dalsze szczęśliwe życie. W każdym nieszczęściu jest logika. Gdyby nie jego dramat na osiedlu nie miałby szansy ... Myślimy pozytywnie. Filipek to cudowny kot. Nadaje się wspaniale na jedynaka. To kocie dziecko. Ma około 6 miesięcy i bardzo potrzebuje człowieka. Pani Grażynka jego mama socjalizuje go ze światem ludzi i zwierząt. Kot białaczkowy może żyć w stadzie z innymi kotami, które się zaszczepi przeciw białaczce.

Dla nas białaczka to nie wyrok. Jednak, gdyby Filipek został na wolności jego szanse na przeżycie byłyby nikłe. Umarłby w wielkim cierpieniu, niewykluczone, że z powodu otrucia, które chciał wykonać na nim zły człowiek.


Przed nami leczenie, wzmacnianie odporności, szczepionki odpornościowe i stabilizowanie Filipka.


Prosimy Was o wsparcie ♥

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    09.04.17
    09.04.17

    Wszystkiego dobrego dla Filipka i Opiekunów!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.03.17
    26.03.17

    Dużo dobrego Filipku!

Izabela Orłowska - awatar

Izabela Orłowska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 18

Tropy - awatar
25
Tropy
Natalia - awatar
25
Natalia
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Koteł - awatar
15
Koteł
Emilia Krysiak - awatar
30
Emilia Krysiak
Jolanta T - awatar
30
Jolanta T
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Slawomir Krawczuk - awatar
50
Slawomir Krawczuk
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
25
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij