Kotom z Sokolnik Kotylion pomaga od wielu lat.

W tym tygodniu przyjechały do Łodzi dwa z nich: bura Piszczałeczka i pingwinek Medżik. Alarm podniosła ich opiekunka, p. Irena. Piszczałeczka zaczęła całkowicie odmawiać jedzenia i wymiotowała, natomiast Medżik  bardzo się ślinił i śmierdziało mu z pyszczka. Hasło „kot nie je” szczególnie gdy kot jest w wieku nie do końca znanym zawsze brzmi źle strasząc chorymi nerkami.

W lecznicy okazało się, że kocur ma w pyszczku tragedię, tak przerażający stan zapalny i kamień nazębny , że nawet doświadczona lekarka rzadko kiedy coś takiego widywała w swojej praktyce. Cudem dla niej było, że ten kot w ogóle jadł. Po badaniach krwi, które na szczęście wykazały tylko stan zapalny zapadła decyzja o usunięciu wszystkich zębów oprócz kłów.

Wyniki krwi Piszczałki nie okazały się złe. Widać w nich, że coś tam się nie za dobrze  w organizmie dzieje, ale bez tragedii. Parametry nerkowe tylko lekko podniesione. Kotusia dostała ogólnie działający antybiotyk i kilka dni kroplówki by przepłukać organizm. Zaczęła jeść już następnego dnia po podaniu pierwszej dawki antybiotyku.

Obydwa koty maja też ogromny świerzb w uszach (świerzbowiec uszny).

Podsumowując:

Leczenie kocurka to badania krwi, zabieg usunięcia zębów w narkozie, antybiotyki oraz leki przeciwświerzbowe (spot-on na kark i maść do uszu).

Piszczałka tak samo oczywiście z pominięciem usuwania ząbków.

No i koszt pobytu w lecznicy.

Razem po tygodniu leczenia to kwota ok. 650 zł.

Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla tego kociego duetu. Pisząc wprost:  ich opiekunów nie stać na leczenie, a niestety sama miłość nie wystarczy.  Kotylion jest jedyną nadzieją tych kotów na życie w zdrowiu

Aktualności

  • KOTYlion z miłości do kotów - awatar

    KOTYlion z miłości do kotów

    10.03.19
    10.03.19

    Na szczęście czarne scenariusze snute na podstawie pierwszych badań się nie sprawdziły, ale droga do wyzdrowienia nie była prosta. Leczenie poszło w kierunku pozbycia się pasożytów z organizmu Czarnula została więc solidnie, przez 3 dni odrobaczona. Niestety w związku z tym pojawiły się dodatkowe komplikacje: toksyny z zabitych pasożytów zaczęły zatruwać osłabiony organizm koteczki. Pojawiły się objawy neurologiczne, głównie niezborność ruchowa – kotce plątały się łapki i miała problem z chodzeniem. Czasami takie rzeczy się zdarzają przy tak silnym zarobaczeniu, ale lekarki zajmujące się kicią były czujne - poszły w ruch antybiotyki i płukanie organizmu kroplówkami i stosunkowo szybko sytuacja została opanowana. Równolegle był też leczony świerzb w uszach, który Czarnej bardzo dokuczał. No i pojechała do domu. Wypuszczona z transportera, najpierw na ugiętych łapkach rozejrzała się po podwórku, powąchała krzaczki, przywitał

    Zdjęcie aktualności 27 686

Wpłaty - 9

Agata Maciaszczyk - awatar
20
Agata Maciaszczyk
Magda - awatar
20
Magda
Ewelina - awatar
14
Ewelina
Aleksandra - awatar
20
Aleksandra
Alex - awatar
20
Alex
D_1234 - awatar
20
D_1234
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Martyna - awatar
20
Martyna
Karolina - awatar
50
Karolina

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij