Nie zjadaj mnie, proszę !

Zbiórka

131 uratowanych tuż przed śmiercią !

15.07.2016 r. godzina 13:00 otrzymaliśmy pilne wezwanie na interwencję do hodowli królików od pracowników Urzędu Miejskiego w Gliwicach oraz pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Gliwicach, Policji i Straży Miejskiej.Teren ”hodowli” przypominał wysypisko śmieci, na którym znajdowało się dosłownie wszystko – od normalnych śmieci po odpady o sporych gabarytach, dodatkowo zasypane blachami i innymi sprzętami, które normalnie znajdują się na złomowisku.Panował tam niewyobrażalny smród. Wydawało się wręcz niemożliwe, żeby pod tym wszystkim mogło być cokolwiek, nie mówiąc już o zwierzętach. Pod stertą śmieci odnajdywaliśmy  kolejne chore i brudne króliki, które tłoczyły się w ciasnych klatkach. Aż 132 !!  Wraz ze Służbami wspólnie podjęliśmy decyzję o odebraniu zajęczaków".

Większość wyciągniętych królików wymagała natychmiastowej pomocy weterynaryjnej, ze względu na otwarte ropiejące rany, widoczne zmiany grzybicze i świerzbowe, widoczne ślady pogryzienia, połamane łapki (!!!), itp.
 

Zwierzęta były zabijane w okrutny sposób. W naszej obecności rzucono jednym o ścianę, a następnie wyrzucono go na śmietnik. Co najgorsze, właściciel nie widział nic złego w sposobie traktowania swoich zwierząt. Podczas interwencji próbował je ubijać i rzucał nimi na oślep…

PhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhoto

Hope, królisia która wymknęła się śmierci

Kochani Hope TO jedna z króliczyc zabranych podczas naszej piątkowej interwencji. Dziewczynka ledwo uszła z życiem po tym, jak właściciel "hodowli" chciał ją zabić na oczach naszych i przedstawicieli służb miejskich. Misia na sygnale pojechała do weterynarza, który wstępnie zdiagnozował wstrząśnienie mózgu, obrzęk całego ciała i zmiażdżoną łapkę. Dokładniejsza diagnoza wymaga kilku dni, ponieważ stan uszaka musi ustabilizować się na tyle, żeby móc jej podać narkozę:( Misia została na hospitalizacji w przychodni weterynaryjnej.

PhotoPhoto

Ledwo uszła z życiem

Misia, którą "hodowca" chciał z pazerności uśmiercić podczas zabierania królików, ma martwicę, która jest bardzo rozległa i niestety operacji będzie kilka. Najbardziej boimy się powikłań, bo martwica jest bardzo zaawansowana.

PhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhoto

Leczenie i potworne koszty

Kolejne wizyty u lekarza i kolejne faktury:( Futrzaki, które są w domach tymczasowych po kilka sztuk dojeżdżają do przychodni ze swoimi opiekunami. Do domów, gdzie królików jest więcej dojeżdża lekarz. Poniżej zdjęcia pierwszych faktur.

PhotoPhotoPhoto

Gryzonie

Oprócz królików pod naszą opieką znajduje się około 100 chomików, szynszyle, koszatniki, myszoskoczki, świnki morskie, mastomyszy i szczury. Trafiają do nas w różny sposób. Część jest zabierana ze złych warunków jakie panują w sklepach zoologicznych, część oddawana z różnych powodów przez bezmyślnych ludzi. Jeszcze inne miały służyć jako pokarm dla węży lub szczury doświadczalne w laboratorium.

Większość z nich jest chora, mają pasożyty, świerzb i inne robactwo ale każde z nich chce żyć.
Część samic jest w zaawansowanej ciąży, ponieważ ich nieodpowiedzialni właściciele nie widzieli nic złego w ich rozmnażaniu. Niektóre są tak zestresowane, że cierpią na drgawki na tle stresowym.
 

PhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhotoPhoto

Szczury z laboratorium

Jakiś czas temu otrzymaliśmy wiadomość, czy moglibyśmy zaopiekować się szczurkami z laboratorium. 12 ok. rocznych szczurzych panów miało zostać poddanych uśpieniu. Nie mogliśmy odmówić pomocy, musieliśmy je zabrać do siebie tym bardziej, że roczny szczur, to nie stary szczurek i ma jeszcze szansę na przeżycie sporej ilości swojego życia.
Gdy przyjechaliśmy zobaczyliśmy warunki w jakich nigdy nie chcielibyśmy zobaczyć szczurków... no ale to laboratorium.. klatki standardowe.
Wszystkie szczury mają pasożyty, świerzb i inne robactwo. Jeden zapalenie płuc.
Dodatkowo prawie wszystkie są niesamowicie otyłe. Szczurki ważą po 600-700g a jeden waży nawet 790g!!

Photo

BŁAGAMY O POMOC!!

Kochani, po raz kolejny jesteśmy zmuszeni prosić Was o pomoc. Koszt kastracji wszystkich królików wyniesie ok 12 tys zł! Do tego dochodzi utrzymanie i leczenie całego stada. Błagamy o pomoc!!!!

<3 RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ <3

Komentarze

  • Byzdra

    03.02.17
    03.02.17

    :-)

  • Kasia

    16.01.17
    16.01.17

    Zdrowia i dobrych domów Uszatki !!

  • Agnieszka M

    15.01.17
    15.01.17

    Mam nadzieję że choć trochę pomoglam. Zdrówka dla zwierzaków.

  • Anonimowy Darczyńca

    18.12.16
    18.12.16

    Dla uszatków ;-)Pozdrawiam i trzymam kciuki.

  • Anonimowy Darczyńca

    05.12.16
    05.12.16

    Przelew poszedł, niewiele, ale nawet najmniejsze kwoty razem mogą pomóc! Moje trzy szczurki zaadoptowane właśnie dzięki Waszej fundacji mają się świetnie, teraz trzeba pomóc reszcie zwierzaków :) Będę wspierać jak tylko będę w stanie :)

Wpłaty - 263

  • Avatar Aneta Napiórkowska
    50
    Aneta Napiórkowska
  • Avatar Byzdra
    15
    Byzdra
  • Avatar Izabela Szarek
    10
    Izabela Szarek
  • Avatar Anna Grymowska
    15
    Anna Grymowska
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    30
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    20
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    10
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    20
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    20
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Paulina
    5
    Paulina

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróć, aby zobaczyć stronę