Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Dwa przerażone maluchy jakby z nieba spadły do ogródka pewnej pani. Kobieta, myśląc że to dzikuski, wypożyczyła od nas klatkę-łapkę. Chciała sprawdzić, czy wszystko z nimi ok. Nawet z daleka wyglądały na zbyt chude, osłabione i zagilane, jednak nie dawały do siebie podejść, by dać się obejrzeć. Co się okazało w gabinecie?
Maluchy mają gorączkę, infekcję górnych dróg oddechowych, świerzbowca, tasiemca, glisty, pchły i kleszcze. Mają też znaczną niedowagę, bo ważą nieco ponad kilogram, mimo że mają około pół roku.
Wielkością przypominają kociaki 3-miesięczne... Co dalej?
Antybiotyki, leczenie uszu, żmudne unicestwianie pasożytów… A później — czas pokaże. Nie wiemy, jak zareagują na leczenie.

I jeszcze jedna ważna sprawa. Maluszki te nie są dzikuskami. To oswojone, bardzo związane z sobą kocięta, które ktoś wywalił na dwór w środku zimy na pewną śmierć.

Z całego serca prosimy Cię o wsparcie i trzymanie kciuków za te kociaczki. Razem z nim będziemy wdzięczni za każdą pomoc i okazane wsparcie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
❤❤❤❤❤❤❤